Subscribe to YoYoSims RSS
Witaj Pilocie! FSX, FS2004, Flight, Rise of Flight, Lock On, DCS, Condor, Take on Helicopters, IL-2...


Digital Combat Simulator

Flight Simulator oraz P3D

Seria IL-2

Take on Helicopters

Condor Soaring Simulator

Rise of Flight

Falcon Allied Force

Testy Sprzętu

Startujemy !

Historia

Reportaże

Joysticki

Uwaga: zachęcam do podzielenia się informacjami na temat swojego sprzętu. Chętnie opubikujemy Twoje zdanie.
 
obrazekNa nasze dobre wrażenia z symulatora składają się trzy podstawowe rzeczy.  Jest to oczywiście sam symulator, jego realizm, dokładność wykonania (globalnie), grywalność, grafika itp. Jest to też sprzęt jakim dysponujemy w postaci konfiguracji hardware’u  i monitora (oczywiście czym mocniejszy sprzęt tym lepiej – umożliwi nam to większą płynność podczas gry oraz szczegółowość grafiki) oraz joystick – nasze połączenie z wirtualnym samolotem. Jeżeli chcemy naprawdę pobawić się w wirtualnego pilota to zapomnijmy o sterowaniu maszyny za pomocą klawiatury czy myszki. Joy w dzisiejszych warunkach to obowiązek jeśli ktoś chce latać na symulatorze i korzystać z tego co dane mu było w pełnej krasie. 
Joysticki dzielimy na dwa rodzaje : cyfrowe oraz analogowe. Cyfrowe były często spotykanymi niegdyś, jeszcze w czasach archaicznych komputerów typu C64 czy ZX Spectrum. Doskonale spisywały się gdy musieliśmy za pomocą wychyleń osi pionowej joya w trybie „szybkim” przeciąć ręką naszego karateki stertę cegieł. Najczęściej kończyło się to później urwaniem wajchy ale nic to ;P. Cyfrowe obecnie są dość rzadko spotykane. Są zbyt czułe i nie da się też ich najczęściej odpowiednio skalibrować. Podłącza się je często do portu gier. Analogowe joye działają nieco na innych zasadach i to właśnie te przeznaczone są do symulatorów. Joye te można kalibrować, można je podłączyć w zależności od rodzaju przez porty USB lub szeregowe i większość wyglądających na te bardziej profesjonalne na sklepowych półkach to właśnie tzw. analogi. działają też z o wiele większą precyzją co w przypadku symulatorów jest bardzo istotną cechą. Zawsze też kupując joy należy zachować paragon– o zaletach albo wadach tego co kupiliśmy tak naprawdę przekonamy się dopiero w domu, a współczesne techniki handlu już w Polsce najczęściej przewidują możliwość wymiany bądź zwrotu nadającego się do ponownej sprzedaży produktu. Obecnie mamy dwa rodzaje całego kompleksu który zowie się joystick. To Jojstick jako joystick - w jednej podstawie mamy wszystko i joystick w systemie HOTAS - czyli oddzielony joy od przepustnicy, która znajduje się na osobnej mobilnej podstawie. Zestawy z pedałami (jako orczyk) są mi jeszcze nie znane, a te o których słyszałem najczęściej stanowiły radosną twórczość a la Pan Słodowy.
 
obrazek
 
Za ile kupić joystick?
 
Za tyle ile się da- tak byłoby najlepiej. Wraz ze wzrostem ceny najczęściej mamy więcej przycisków, więcej suwaków, lepsze wajchy od przepustnicy, lepszy plastik czy ergonomię. Oczywiście może zdarzyć się i bubel za 400 zł. Reguły 100% jak zawsze nie ma. Kupujmy po prostu to na co nas stać a z danego pułapu cenowego wybierzmy to co dla nas najważniejsze. Pamiętajmy tylko, że joystick to nie wydatek jednorazowy. Powinien nam służyć przez kilka lat (chyba, że dajemy pograć młodszemu bratu w Mortal Combat) i raczej żeby to były lata przyjemne, bo jeśli trafimy na coś z czego nie będziemy zadowoleni, odbierze nam to radość latania na każdym symulatorze, a dobry joy to podstawa, to nasze połączenie z wirtualnym samolotem za którego sterami przecież mamy siedzieć! Ceny są przeróżne, obecnie na polskim rynku jest dość spory wybór z czego największy dotyczy pułapu cenowego 100-150 zł. Najtańsze można kupić już od 30zł ale o ich jakości nie będę tutaj wspominał, natomiast najdroższe sięgają do 1600zł i są sprowadzane tylko przez wirtualne sklepy na specjalne zamówienia.
 
Ergonomia
 
Można pokusić się o stwierdzenie, że jest to najważniejsze. Co z tego że joy będzie z metalową podstawą, że będzie posiadał 30 klawiszy dodatkowych i doskonałe oprogramowanie skoro do wszystkiego będziemy musieli sięgać ręką w taki sposób, że odrywamy dłoń od rękojeści. Gratuluję czegoś takiego w trybie Multiplayer gdzie liczą się czasem setne sekundy... Jeżeli mamy dużą dłoń na nic nam też joystick z małą wajchą, skupmy się może na gorszych ale większych. Ważne by mieć wszystko pod dłonią. Należy wiec sprawdzić czy ręką bez odrywania jej od rękojeści sięgamy do spustu ew. pozostałych przycisków na rękojeści. Drugą dłonią powinniśmy obsługiwać bez problemu przepustnicę (nie powinna ona haczyć tylko być płynna) i mieć też prosty dostęp do pozostałych klawiszy jeśli ew. takie są. Tą dłonią będziemy też obsługiwać przyrządy za pomocą klawiatury, więc mamy tutaj większą mobilność. Dobrze też gdy przepustnica jest duża, chociaż tutaj już można dać wolną rękę, kto co lubi. Ułatwić też może sterowanie samolotem joystick wyposażony w ruchomą w poziomie rękojeść- 3D. Dzięki temu będziemy mogli zmieniać położenie steru kierunku za pomocą tej samej ręki (tzw. Joystick 3-osiowy) Jest to wielce wygodne np. podczas celowania. Ostatnio również pojawiła się moda na joysticki wyposażone w "półkę" u podstawy. Ma ona zadanie utrzymywać dłoń i powodować, że będzie to mniej męczące dla naszych mięśni trzymanie przez 3h rękojeści joya. Czasem jednak sprawę "półki" traktuje się aż za przesadnie, uniemożliwiając albo utrudniając ruchy graczowi.
 
obrazek  obrazek
 
Przykłady rękojeści - na lewo drążek sterowy z Bf-109, zabawka prawdziwych pilotów z II WŚ, na prawo współczesna wajcha od naszych wirtualnych domowych zabawek
 
POV
 
Obecnie większość joysticków nawet tych w okolicach 70 zł wyposażonych jest w tzw. grzybek (POV lub HAT). Umożliwia on rozglądanie się po kabinie. Oczywiście również symulator musi być wyposażony w tę opcję ale na szczęście to już standard. Zastępstwem do grzybka może być Track IR, za pomocą którego rozglądamy się po kabinie dzięki własnej głowie i czujników na monitorze. POV to kolejny istotny element rozgrywki. Oczywiście można rozglądać się po kabinie i za pomocą klawiatury jednak tracimy na to niepotrzebnie czas skupiając się na klawiaturze. POV jak i przyciski powinny być tak rozmieszczone byśmy instynktownie sięgali po potrzebne nam opcje, a nie zastanawiali się co, gdzie i jak wcisnąć.
 
Przyciski
 
Dobry joystick powinien mieć co najmniej kilka konfigurowalnych klawiszy. Oczywiście podstawa to fire 1 i fire 2. Dalej dobrze jest by były jakieś dodatkowe klawisze na naszej rękojeści do których mamy szybki i bezproblemowy dostęp. Pod drugą ręką oprócz przepustnicy również warto coś obsługiwać. Można tam mieć np. opcje menu lub kontroli lotu oczywiście poza przepustnicą. Stery kierunku (jeśli nie mamy joya 3D, klapy czy wtrysk mieszanki do silnika lub sterowanie skokiem śmigła). Bardziej profesjonalne sprzęty mają suwaki, które można ustawić jako trymetry albo przestawiane konfiguracje w postaci trybów różnorodnych parametryzacji klawiszy. Do większości joysticków obecnie dołączone są oczywiście sterowniki, wraz z programem umożliwiającym konfigurację klawiszy z poziomu programu a nie gry. Później wybiera się jedynie rodzaj gry jaką chcemy zapodać i odpalamy ją poprzez program dołączony do joysticka. Oczywiście to jest jedna droga. Druga, znacznie prostsza dla zrozumienia to konfiguracja klawiszy z poziomu samego menu symulatora.
 
obrazek
 
Powyżej przykład konfiguracji przycisków na rękojeści, warto mieć wszystko pod ręką
 
Podstawa i rodzaj materiału
 
Podstawą jest w istocie sam joystick ale tutaj chciałbym nadmienić iż podstawa naszego sprzętu to też ważna sprawa wpływająca niekiedy na istotę lotu. Jeżeli joya mamy na biurku warto mieć podstawę joysticka dość ciężką i solidną (czasem istnieje możliwość nawet przykręcenie podstawy joya do biurka), która to nam się nie oderwie przy pierwszej próbie gwałtownego zanurkowania samolotem. Znane są podstawy (Cougar) które nie dość, że są metalowe to mają w sobie chyba płytki z ołowiu, bo to, to razem naprawdę ciężko podnieść. Jeśli natomiast preferujemy walkę „na kolanie” warto wydać trochę więcej kaski na np. joystick Logitecha bezprzewodowy, z którym możemy szaleć w Iła chociażby z łóżka z żoną ;). Mniej istotną sprawą jest materiał z którego wykonany jest sam joystick a w szczególności rękojeść. Plastik nie powinien być zbyt śliski, raczej chropowaty. Dobrze też jeśli rękojeść ma jakąś fakturę, wtedy ręka się mniej poci i pewniej leży w dłoni.
 
Force Feadback, z czy bez ???
 
Zawsze bezpieczniej jest z niż bez ;) no ale do rzeczy. Force Feedback wszedł do użycia jakieś 7 lat temu. Początkowo była to sztuka dla sztuki gdyż, żadna z gier nie obsługiwała FF. Z czasem jednak rynek pokazał, że jest genialna sprawa bardziej uatrakcyjniająca symulatory. Tak też obecnie to już standard, że każdy symulator posiada obsługiwanie Force. Dla tych co nie widzą dalej co to- jeżeli lubisz zabawki które same podskakujące ci w ręku gdy wciskasz Fire i masz z tego radochę, to coś właśnie dla ciebie. Dzięki siłownikom, które znajdują się w podstawie takiego Joysticka odczuwamy wibracje nie tylko jak strzelamy ale jak kołujemy, odczuwamy oderwanie się kół od ziemi czy wyraźnie moment przyziemienia. Czujemy moment oddzielenia się bomby od naszego kadłuby czy też serie pocisków przeszywające naszą burtę o przeciągnięciach czy korkociągu nie wspomnę, a każde z tych zjawisk odzwierciedlone jest przez różnorodne wibracje rękojeści joya. Niektóre symulatory również pozwalają nam odczuwać wiejące i spychające prądy powietrzne. Po tych siedmiu latach dalej w technologii FF przodują firmy Logitech oraz Microsoft. Logitech z cała gamą Wingmanów, Microsoft z serią odświeżanych Sidewinderów. Obecnie produkty FF przybrały dużo mniejsze rozmiary niż kiedyś i właściwie podstawy nowych joysticków z FF z tymi bez FF nawet się nie różnią wielkościowo. Nie ma jednak nic za darmo. Joye z FF są droższe ponadto nie każdemu przypadną do gustu. Dlaczego? Po prostu na nich lata się trudniej, trudniej się celuje, trudniej kołuje. Dodatkowe wibracje po prostu spychają naszą dłoń z rękojeści a czasem mogą uniemożliwić przycelowanie.  Jestem jednak zdania, że jeśli jest to coś co ma przybliżyć nam realia panujące podczas lotów to jestem ZA! Tak więc trzeci mój joystick był już w technologii FF i jak sądzę nigdy od niej nie odejdę. Jak ktoś „wpadnie” już w FF to zawsze będzie mu brakowało tego terkotu karabinów z odczuciami w dłoni...
 
obrazek
 
Cała współczesna technologia Force, model Logitech Force 3D
 
Poniżej: przykładowe ustawienia poszczególnych osi joysticka w IL-2 FB/AEP/PF:
 
Pitch:
 
obrazek
 
Roll:
 
obrazek

obrazek
 
ndz., 10/10/2010 - 00:00 -- YoYo

aerosoft.jpg capitan_sim.jpg  pilots.jpg

   

Partnerzy serwisu