Witaj Pilocie!

                       FS2004, FSX, IL-2, Battle of Britain, Condor, Lock On, Knights of the Sky ...

       

    jeśli lubisz symulatory lotnicze ...   

 

NEWS

Strona główna
Archiwum news

Forum

Chat

SZKOŁA PILOTA

Tytułem wstępu

Podstawy

Zarządzanie silnikiem w simach

Starty i lądowania

Figury powietrzne

Nawigacja

Pogoda

Porady

TESTY SPRZĘTU

Joysticki

Wolanty

Przepustnice

Track IR

Inne

Polityka oceny

HISTORIA
II Wojna Światowa:

ZSRR

III Rzesza

Inne Państwa

REPORTAŻE

Radom 2002

Orlik Symulator

Góraszka 2003

Sinsheim

Radom 2003

Góraszka 2004

ILA2004

Góraszka 2005

Góraszka 2006

Góraszka 2007

Radom 2007

INNE

Opowiadanka

Malarstwo lotnicze

Fotki :)

Ankieta

Linki: ciekawe strony

GRY

Forgotten Noobs hot!

Balkans on Fire!

STATYSTYKI

Chcesz skomentować działalność strony? Wpisz się do Księgi:

Księga Gości

 


Strona uzyskała pierwsze miejsce w konkursie PODIUM, na najlepszą witrynę onet.pl /Edycja 64/ + nominację


Stronę najlepiej oglądać w Internet Ex. w roz. 1024x768 i na pełnym ekranie (klawisz F 11).


  

Jeśli podoba Ci się zawartość serwisu, a chciałbyś by się dalej rozwijał to wesprzyj dobrowolnie naszą działalność :)

KONTAKT

Twórcy serwisu

Zamów bezpłatną

 prenumeratę:

TESTY SPRZĘTU - INNE 

Spis treści działu Testy Sprzetu "Inne" : Saitek Pro Flight Radio Panel , Thrustmaster MFD Cougar, CH Flight Sim Yoke oraz Pro Pedals , CH (MFP) Multi Function Panel USB, Freeloook . Dział poświęcony urządzeniom wspierającym wirtualne latanie.


Saitek Pro Flight Radio Panel    (20.03.10)

W kwestii symulacji lotniczej – na pewno nie ma to jak czuć dany przyrząd własnoręcznie :). To zupełnie inna frajda niż klikanie myszką czegoś na pulpicie monitora, chociaż i to ma pewne swoje plusy np. w kwestii zapamiętania umiejscowienia określonych AZS’ów itd. Jednak poczucie własnoręczne danego przyrządu o wiele bardziej urealnia nam zabawę w wirtualne latanie, a do tego powoduje, że bardziej zaczynamy czuć się pilotem danego, konkretnego samolotu – mając swój własny kokpit przed sobą, czy to zrobiony w domowym zaciszu poprzez magików techników, czy zakupiony w sklepie z akcesoriami do lotniczej symulacji na domowy komputerze klasy PC. Na szczęście, w tej drugiej kwestii jest coraz lepiej u nas na rynku, do tego powiem „wreszcie, na polskim rynku”. Coraz częściej można spotkać w naszych sklepach – nawet, tych wielkich molochach sieciowych, działy poświęcone symulacji lotniczej na PC, a co za tym idzie akcesoria dla wirtualnego pilota. Obecnie jedną z firm rozwijającą się bardzo szybko w tej kwestii jest znany i popularny Saitek. Firma, która niegdyś gustowała w prostych joystickach i myszkach, od jakiegoś czasu stara się podnieść poprzeczkę dość wysoko i swoje produkty adresuje do graczy określanych mianem „simmerów”. Jakiś czas temu bowiem, Saitek, zapoczątkował serię swoich produktów pod nazwą Pro Flight – serię akcesoriów przeznaczoną dla wymagających graczy ale dostępną w szeroko pojętych kanałach sprzedaży. Co jest też dość ważne, produkty od Saitek’a stały się bardziej dostępne cenowo dla użytkownika, jeśli porównamy analogiczne produkty niszowych marek.

W serwisie YoYosims jakiś też czas temu został omówiony wolant z tej serii od Saitek’a (link do recenzji urządzenia TUTAJ), a dziś omówimy zupełnie inny temat – urządzenie symulujące radio panel w samolocie. Należy wspomnieć, że strategia Saitek’a jest bardzo spójna. Najpierw z serii Pro Flight, Saitek wydał Joystick typu HOTAS oraz Wolant - Yoke (czyli urządzenia podstawowe, służące kontroli ruchomych części sterowych płatowca oraz silnika), później, Saitek przerzucił się na kolejne urządzenia – jakim jest orczyk, aż wreszcie urządzenia już „wysublimowane” - panele. Panele mają oczywiście oddawać realistykę przestawienia odpowiednich włączników w kabinie samolotu. Są też rzeczą namacalną w dosłownym tego typu znaczeniu. Warto, też powiedzieć, że obecnie (marzec 2010) Saitek produkuje takie panele z serii Pro Flight jak: 

  • Pro Flight Instrument Panel, 

  • Pro Flight Multi Panel, 

  • Pro Flight Radio Panel, 

  • Pro Flight Switch Panel. 

Natomiast cała seria Pro Flight zawiera ponadto: 

  • Pro Flight X-65F Combat Control System (najnowszy system HOTAS od Saiteka), 

  • Pro Flight Headset, 

  • Pro Flight Yoke System, 

  • Pro Flight Throttle Quadrant, 

  • Pro Flight Rudder Pedals, 

  • oraz starszy już system HOTAS: X52 Pro Flight Control System.

Wszystkie produkty z serii Pro Flight można znaleźć na stronie Saiteka TUTAJ. Osobiście używam od już też jakiś siedmiu lat przepustnicę od Saitek’a X45, która do tej pory działa wyśmienicie (z czasem jedynie nieco zmniejszyła się ergonomia materiałów ;), taki life. Ten tekst jednak chcielibyśmy poświęcić za to jednemu z produktów serii Pro Flight, mianowicie dodatkowi pod tytułem Radio Panel.

Radio panel przeznaczony jest do Microsoft Flight Simulator X oraz 2004 i jest w 100% kompatybilny z tymi tytułami. Niestety nie działa z innymi tytułami, ale właściwie na dzień dzisiejszy FSX nie ma konkurentów w swojej klasie i jest najbardziej popularnym obecnie tytułem tej serii. Jako, też, że Microsoft na razie nie zapowiada wydania FS11 śmiało możemy powiedzieć, że urządzenie od Saitek’a posłuży nam spokojnie parę jeszcze lat, zresztą najprawdopodobniej będzie też kompatybilne z kolejną odsłoną serii FS’a. Radio panel nie jest kompatybilny z symulatorem maszyn cywilnych X-plane, ale tych użytkowników jest dość mało.

Samo urządzenie jest opakowane w podłużne pudełko, w którym znajdziemy dobrze zabezpieczony radio panel z kablem USB przymocowanym na stałe, ramką do montażu, śrubkami, instrukcją montażu (w tym informacją w j. polskim) i płytką wraz z oprogramowaniem. Sama ramka obejmuje Radio Panel, jednak jeśli chcemy umieścić urządzenie po swojemu – np. gdy budujemy kokpit w formie kabiny, można posłużyć się samym Radio Panelem i mocowaniem. Ramka albo służy do montażu z innymi urządzeniami od Saitek’a (idealnie pasuje na podstawę od Pro Flight Yoke), albo możemy ją połączyć z innymi panelami (wszystko odbywa się pod pewnym kątem, jak na poniższym zdjęciu).

Śrubki oczywiście służą do montażu panelu do ramki oraz ew. ramki do innych ramek albo podstawy. Pomysł fajny i zarazem prosty jeśli chcemy stać się lojalnym klientem Saitek’a :). W zestawie mamy załączony CD, jednak od razu proponuję przed podłączeniem czegokolwiek wejść na stronę Saitek’a i poszukać najnowszego Softu dla urządzenia. W tym przypadku możemy wejść w posiadanie ostatnio wydanej wersji driverów do urządzenia Radio Panel. W tym przypadku ściągamy oprogramowanie o nazwie Saitek Pro Flight Panels. Łączy ono w sobie cechy i drivery dotyczące wszystkich paneli wydanych obecnie przez Saiteka. Potem w odpowiedniej zakładce będziemy właśnie widzieli po kolei konkretne modele paneli od tego producenta. Możemy ze strony Saiteka też ściągnąć Instrukcję do Panelu.

OK., po instalacji czas umieścić sobie odpowiednio sam panel oraz go podłączyć za pomocą wejścia USB (brak tutaj jakiegokolwiek zasilacza, wszystko odbywa się za pomocą portu USB i poprzez ten port urządzenie jest zasilane). Osobiście wybrałem wersję montażu naścienną, na dodatkowych drewnianych wspornikach przymocowanych do ściany, jako uzupełnienie też panelu od Go Flight GF-P8 (zarządzanie światłami, włączenie baterii oraz awioniki). Kolejnym krokiem jest podłączenie kabla USB do naszego PC oraz uruchomienie z zakładki Saitek programu pod tytułem Pro Flight Radio Panel Test Page.

Program ten pozwoli nam zaktywować wyświetlacz radia, a co za tym idzie sprawdzi nam kalibrację wszystkich przycisków i pokręteł oraz na naszym wyświetlaczy zaczną migać wszystkie możliwe kombinacje cyfr.

Jeśli to mamy, znaczy, że panel powinien działać bez zarzutu już pod naszym ulubionym symulatorem. Same wyświetlacze zabezpieczone są też folijkami. 

Chciałbym zwrócić uwagę na działanie pokręteł. W Radio Panelu mamy zdublowane wyświetlacze na pozycje Axtive i Standby (razem cztery, wyświetlające na czarnym tle czerwone cyfry). Pokrętła to: ustawienia (też zdublowane) COM1, COM2, NAV1, NAV2, ADF, DME i XPDR, pokrętła na ustawianie częstotliwości + oraz – (zdublowane, czyli właściwe aż 4), oraz duże przyciski po prawej stronie ACT/STBY. Obudowa, pokrętła i przyciski wykonane są z wysoko jakościowego plastiku, nie można się do niczego przyczepić, dodatkowo pokrętła do regulacji częstotliwości wykonane są z metalu. Bolączką jednak jest opór jaki dają pokrętła, umożliwiające wybór trybu pracy czterech czerwonych wyświetlaczy. Te akurat chodzą bardzo opornie, wręcz nienaturalnie i wymagają mocnego złapania i obrotu (zatem bardzo ważne jest by Radio Panel był na stałe do czegoś przytwierdzony). Rozumiem, że wzorowano się na pokrętle samolotowym, które zazwyczaj maja spory opór by się nie przestawić niechcący zahaczone podczas prawdziwego lotu, ale nie potrzeba nawet w realu użyć, aż tak dużej siły by to przestawić. Zdziwiło mnie dość mocno takie podejście do tematu – tym bardziej, że dość często możemy w locie skakać pomiędzy COM1, COM2, NAV1, NAV2, ADF, DME i XPDR, i przynajmniej parę razy coś będziemy musieli pozmieniać by proceduralnie kontynuować swój wirtualny lot. Pokrętła za to regulacji częstotliwości działają już ok., chociaż dolne, czasem w użytkowaniu przeskakiwało mi nie o 1, daną jednostkę, a od razu o 2. Obrót jednak w drugą stronę naprawiał błąd. Z tym akurat da się żyć, albo inaczej - przyzwyczaić. Minusem są niestety te dwa pokrętła trybu pracy. Przyciski ACT/STBY za to działają bez zarzutu.

Sposób działania samego Radio Panela jest bardzo prosty. Panel uaktywnia nam się sam podczas uruchamiania FSX’a, początkowo miałem z nim problem – bowiem nie działał od razu. Saitek jednak daje nam ikonkę Lunch the FSX plugin manually – jeśli byśmy mieli taki właśnie problem. Rozwiązaniem okazało się usunięcie Config.txt (CFG z AppData) dot. FSX’a (oczywiście wiąże się to z ustawieniami od nowa grafiki itp.). Coś widać się gryzło po prostu. Potem nie miałem już żadnego problemu z automatycznym startem Radio Panelu od Saiteka. Po uruchomieniu już samego symulatora ustawiają się częstotliwości zgodnie z tymi jakie mamy właśnie w FSX (default po uruchomieniu już interfejsu FSX). Jeśli coś dotkniemy – czyli zmianę częstotliwości, od razu jest to widoczne oczywiście na samym wyświetlaczu panelu oraz w samym FSX. Trzeba przyznać, że działa to bardzo dobrze i płynnie, nie ma żadnych opóźnień. Przekręcając pokrętło odpowiedzialne za wybór samego trybu pracy uzyskujemy dostęp do odpowiedniego urządzenia. Jeśli natomiast przekręcimy pozycję COM1/COM2 na odpowiednie częstotliwości od razy też będą zmieniały nam się komunikaty w ATC od FSX. Co też ciekawe, Radio Panel pamięta nasze ustawienia, zatem jeśli wrócimy np. z NAW1 na Transponder, oczywiście wyświetli nam się aktualny kod XPDR. Podobnie działają przyciski ACT/STBY – nie zanotowałem tutaj żadnych błędów, a przełączanie się między trybami Standby, a Active jest również niejako intuicyjne. Frajda jest olbrzymia z zabawy z realnym radio Panelem. Należy też zwrócić uwagę, że urządzenie posiada w sobie naprawdę sporo funkcji i można powiedzieć, że w jednym pudełku, zamyka nam co najmniej inne 4 panele innej marki – oszczędność zatem mamy tutaj olbrzymią, chociaż fakt, wszystkiego jednocześnie nie da się wyświetlić, chociaż Saitek informuje, że można łączyć ze sobą nawet kilka paneli z radiem, by pokazywać wszystkie funkcje, jak to ma przeważnie miejsce w realnej awionice. Na poniższych screenach z FSX przykłady Paneli związanych z częstotliwościami w samoltach: Cessna C185F, C182 oraz nieco starszy wygląd w kabinie Twinn Ottera.

Urządzenie jest bardzo ciekawe. Stanowi bardzo dobre uzupełnienie naszego kokpitu do wirtualnych lotów. W połączeniu z wydrukowanym Flight Planem, gdzie podamy wszystkie częstotliwości nawigacyjne jak i do łączności, uzupełnia nam doskonale procedury związane z obsługą łącznościowej oraz nawigacyjnej części latania. Daje też sporo elementów edukacyjnych oraz jest miłe dla oka. Produkt jest też korzystny cenowo. Cena sugerowana to okolice 600-650zł, natomiast można Radio Panel ew. nabyć też w niższej cenie. W porównaniu z konkurencyjnymi produktami Radio Panel od Saitek oferuje o wiele więcej opcji, a do tego jest bardzo prosty w obsłudze. Przynajmniej na dzień pisania recenzji nie ma też problemu z jego dostępnością w Polsce.

Plusy:

  • jakość wykonania Radio Panelu

  • wiele zastosowań (trybów pracy)

  • bezproblemowe działanie w zakresie wyświetlaczy

  • atrakcyjna cena - jeśli weźmiemy pod uwagę, że to 4 osobne panele w jednym

  • podnosi nam sporo realizm w zakresie łączności i nawigacji

  • brak jakichkolwiek problemów instalacyjnych oraz w trakcie działania już pod FSX (prawie plug and play)!

Minusy:

  • pokrętła trybów pracy chodzą bardzo opornie

  • kompatybilność jedynie z serią FS

Produkt niewątpliwie wart jest polecenia. Dodaje nam fajny realizm, a przy okazji rozwija nasze umiejętności. Oprócz tego świetnie się też prezentuje przy naszym domowym kokpicie. Sumując - gdyby nie to nieszczęsne pokrętło trybu pracy produkt by otrzymał ocenę 5/5, ale za opór w działaniu odejmujemy 0,5 pkt. Warto też przeczytać recenzję Radio Panela na zaprzyjaźnionej stronie konrafa Aztec.pl. Link TUTAJ.

Pzdr. YoYo         

Dziękuję firmie Impakt Sp. z o.o. za możliwość przetestowania Radio Panela. Dystrybutor w Polsce produktów Saitek:

http://saitek.com/

http://buymania.pl/

http://www.impakt.com.pl/


Thrustmaster MFD Cougar         (28.04.2010)

W dzisiejszym cyfrowym świecie nic nie jest jednostajne, wszystko się zmienia… nie inaczej jest także w przypadku rozwoju lotnictwa, a w szczególności cyfrowej awioniki współczesnych statków powietrznych. Interfejs nowoczesnych układów awionicznych jest niemalże intuicyjny, pozbawiony przeładowania niepotrzebną informacją, która nie pomaga, a wręcz potrafi obciążać niepotrzebnie pilota.

Wszyscy, którzy korzystają z komputerowych symulatorów lotu wiedzą jak niezbędne przy wykonywaniu wirtualnych lotów są makiety – odpowiedniki urządzeń rzeczywistych. Podstawowym urządzeniem jest oczywiście manipulatory lotu, które ze względu na specyfikę i typ sterowanego statku powietrznego znacząco różnią się od siebie budową oraz funkcjonalnością, od najprostszych modeli, aż po najbardziej zaawansowane takie jak Thrustmaster Hotas Cougar. Wielu wirtualnych pilotów buduje kompletnie wyposażone makiety kabin, są również tacy, którzy, maksymalnie urealniają swoje „latające biurka” poprzez zabudowę panelami dotykowymi oraz różnego rodzaju manipulatorami. 
Naprzeciw takim „zabiegom” wyszła po raz kolejny znana firma budująca głównie manipulatory lotu do komputerowych symulatorów lotu, a mianowicie Thrustmaster. Wielu użytkowników, a w szczególności fanów samolotu wielozadaniowego F-16 Fighting Falcon oraz komputerowego symulatora lotu Falcon 4.0 (SuperPack, FreeFalcon, OpenFalcon, AlliedForce) poznała się na produktach Thrustmaster’a dzięki bardzo realistycznemu manipulatorowi – kontrolerowi lotu, jakim jest HOTAS COUGAR. Kilka miesięcy temu firma Thrustmaster http://www.thrustmaster.com/ zaprezentowała użytkownikom komputerowych symulatorów lotu nowy produkt z „kociej” serii, COUGAR MFD. Pragnę tutaj zaznaczyć, ze przy opisie MFD będę kierował się zastosowaniem w. w. zestawu tylko i wyłącznie w komputerowym symulatorze lotu Open Falcon 4.7.

Oczywiście COUGAR MFD są również w pełni kompatybilne, jak zapewnia producent z komputerowymi symulatorami lotu MS Flight Simulator 2004 oraz X. Przyszłościowo MFD będą miały pełne wsparcie od strony komputerowego symulatora lotu DCS Black Shark z dodatkiem samolotu szturmowego A-10C. 
Wygląd zewnętrzny „wyświetlaczy” z Thrustmaster’a jest tożsamy 1:1 z ich rzeczywistym odpowiednikem w kabinie samolotu wielozadaniowego F-16. Dlatego też mój wybór dotyczy zastosowania zestawu właśnie w tej aplikacji, która jest jak obecnie najbardziej realistyczną oraz złożoną komputerową symulacją samolotu F-16. 
Dla przypomnienia, po lewej i po prawej stronie tablicy przyrządów samolotu wielozadaniowego F-16 znajdują się dwa duże wielofunkcyjne ciekłokrystaliczne wyświetlacze Multi Function Display – MFD http://meriweather.com/16/16-layout.html, mogące obrazować sytuację taktyczną, która jest wynikiem analizy przez stację radiolokacyjną Forward Looking Infrared (FLIR), a także urządzenia rozpoznawcze. 
Do ważniejszych funkcji oraz informacji wyświetlanych poprzez MFD należą:

· Parametry pracy instalacji pokładowych

· Stan uzbrojenia pokładowego powietrze – powietrze A/A

· Stan uzbrojenia pokładowego powietrze – ziemia A/G

· Sytuacja nawigacyjna

· Parametry lotu

· Cyfrowa mapa terenu


Zakupu „wyświetlaczy” dokonujemy poprzez sklepy takie jak: Simmarket http://secure.simmarket.com/default-en.html, Simware http://www.simw.com
Ceny COUGAR MFD na dzień 26.04.2010 ww. sklepach kształtują się następująco:
1. Simmarket – 80.0€
2. Simware – 80.0€

Myślę, że wkrótce produkt znajdzie się w ciągłej sprzedaży w naszym rodzimym sklepie Pilots.pl http://www.sklep.pilots.pl/. Thrustmaster MFD COUGAR został zapakowany w dość solidne kartonowe pudełko, które zapewnia wystarczającą ochroną przed czynnikami zewnętrznym czyt. kurier…;) Całość spoczywa w kartonowym stelażu znanym z produktów CH. Po wyjęciu z opakowania, „wyświetlacze” są dodatkowo zabezpieczone folią ochronną, tworzywo, z którego zostały wykonane MFD wygląda na całkiem solidne, w dotyku przypomina metal… Do zestawu dołączone zostały podstawy „wyświetlaczy” oraz 4 prowadnice, które pozwalają na regulację kąta pochylenia MFD w stosunku do użytkownika.

Ponadto producent dołączył 4 płytki przezroczystego pleksi, pomiędzy, które użytkownik MFD będzie zgodnie z ich przeznaczeniem instalować dostarczone przez producenta w ilości 10 sztuk, kolorowe kartoniki – atrapy wyświetlanego obrazu. Dopełnieniem opisywanego zestawu jest instrukcja montażu „wyświetlaczy” oraz sterowniki na płycie typu mini – CD. Mocną stroną COUGAR MFD jest to, że pozwalają na zamontowanie 
w makiecie kabiny, konstruktorzy owych makiet mogą także wyposażyć MFD w dodatkowe ekrany, poprzez które będą generować zobrazowanie 2D symulatora.

 

Instalacja MFD nie nastręcza większych problemów, należy przestrzegać poprawnej procedury instalacji sprzętowej oraz programowej ww. zestawu. Instalujemy sterowniki MFD z dołączonego mini-CD, restartujemy komputer, a następnie podłączamy „wyświetlacze” do wolnych portów USB, ponowny restart PC. Poprawną instalację MFD sprawdzamy poprzez Panel Sterowania/ Kontrolery Gier lub Menu Start/ Programy/ Thrustmaster MFD COUGAR.

Po ‘kliknięciu” danego „wyświetlacza” w Panelu Kontrolery Gier, na krótką chwilę zaświecą się kolorem zielonym wszystkie przyciski OSB (Option Select Button) wybranego MFD jest ich 20 + 4 przyciski - GAIN, SYM, BRT, CON. Jeśli tak się nie stanie należy ponownie wykonać instalacją MFD COUGAR.

Następny krok to konfiguracja programowa „wyświetlaczy” oraz sterowanie natężeniem podświetlenia przycisków OSB danego MFD. Panel sterowania „wyświetlaczy” pozwala na sprawdzenie poprawności działania każdego z przycisków oraz na zarządzanie podświetleniem przycisków OSB MFD. Poprzez przesunięcie suwaka w opcji: Backlite/ LED Intensity ustawiamy natężenie podświetlenia przycisków OSB MFD. Istnieje skrót klawiszowy, który pozwala na regulację podświetlenia przycisków OSB MFD w tzw. „locie”, jednocześnie naciskamy przyciski OSB nr 14 i 15, a następnie przycisk BRT (góra/ dół) naszego MFD. Tak przygotowany zestaw jest gotowy do programowania w symulatorze lotu. Użytkownicy komputerowych symulatorów lotu MS Flight Simulator 2004 oraz X mają do wyboru gotowe profile zaprogramowanych funkcji MFD, natomiast osoby korzystające z OpenFalcon 4.7, FreeFalcon oraz AlliedForce programują funkcje przycisków OSB od 1-20 + 4 przyciski - GAIN, SYM, BRT, CON MFD w oprogramowaniu symulatora. Poniżej zamieszczam zrzut ekranu z przykładowej konfiguracji w komputerowym symulatorze lotu OpenFalcon 4.7

Plusy Thrustmaster MFD COUGAR:
1. Wierna replika MFD samolotu wielozadaniowego F-16.
2. Solidność wykonania.
3. Możliwość instalacji „biurkowej”.
4. Możliwość regulacji kąta pochylenia MFD.
5. Możliwość instalacji w makietach kabin samolotu wielozadaniowego F-16.
6. Łatwość programowania w takich komputerowych symulatorach jak: OpenFalcon, FreeFalcon, AlliedForce.
7. Pełna kompatybilność z ww. aplikacjami.
8. Możliwość współpracy z komputerowymi symulatorami cywilnych statków powietrznych.
9. Możliwość zastosowania w DCS Black Shark: A-10C.
10. Cena zestawu.

Minusy Thrustmaster MFD COUGAR:
1. W niektórych konfiguracjach sprzętowych PC występuje problem 
z podświetleniem jednego z MFD.
2. Bardzo sztywne kable.
3. Jeden kolor (zielony) podświetlenia przycisków MFD.

Podziękowania dla Roberta z Pilots.pl

Pozdrawiam,
Kołodziejski Dariusz

Konfiguracja komputera:

System operacyjny – Microsoft Windows XP Home Edition (SP2);
Procesor – Intel Core 2 Quad E 6600 (Kentsfield B0), 2,40 GHz, 8 MB Cache L2 + Scythe Katana Heat Pipe + Chieftec (GPS-550AB-A) 550W;
Dysk twardy – Samsung SpinPoint F3 500 GB (SATA II, 16MB cache, NCQ) + Seagate 320 GB ATA 133 + USB Toshiba 500GB;
Pamięć operacyjna – Kingston HyperX Black Limited Edition DDR2 2x 2GB 1066MHz CL5; 
Płyta główna – Gigabyte GA-X48-DQ6;
Karta graficzna – GeForce with CUDA GTS 250 TOP Asus 512MB 2xDVI (PCI-E) Dark Kinght Cooler;
Dźwięk – Internal Realtek + Creative Sound Blaster X-Fi Surround 5.1 USB + głośniki 5.1 Creative Inspire P-580 + Saitek - Pro Flight Headset; 
Monitor LCD 27” ProLite E2710HDSD;
Kontrolery lotu – Thrustmaster HOTAS Cougar + Pro Pedals USB + CH MFP + Thrustmaster MFD Cougar, TrackIr5 6DOF + Track Clip Pro ;
Klawiatura, mysz – Razer Tarantula + Roccat Cone;


CH Flight Sim Yoke oraz Pro Pedals __     (27.11.04)

Tym razem dzięki uprzejmości firmy PILOTS.pl oprócz recenzji dodatków software do Microsoft Flight simulator A Century of Flight, mam zaszczyt recenzować produkt hardware, a mianowicie niesamowity zestaw do podniebnych wojaży CH Product's Flight Sim Yoke USB and Pro Pedals USB (zestaw przeznaczony dla wirtualnych pilotów : wolant oraz pedały). Zestaw ten testowałem wyłącznie w symulatorze Microsoft Flight simulator A Century of Flight. 

Na początku napiszę kilka zdań o samej firmie CH. Otóż ta właśnie firma jest obecna na rynku manipulatorów i kontrolerów do komputerowych symulatorów lotu juz 25 lat. Jest znana przede wszystkim z jakości i solidności swoich produktów. Oprócz akcesoriów do komputerowych symulatorów lotu, firma ta zajmuje się również produkcją profesjonalnych urządzeń sterujących na użytek przemysłowy oraz lotniczy. Podsumowując, firma dysponuje ogromną praktyką w dziedzinie produkcji manipulatorów i kontrolerów na rzecz komputerowych symulatorów lotu. 

Zestaw ten jak na taką firmę przystało został zapakowany solidnie, żadnemu z modułów nie grozi jakiekolwiek uszkodzenie podczas transportu, chyba że ktoś będzie tego bardzo chciał. Oprócz prostych instrukcji obydwu modułów oraz specjalnych nakładek dzięki którym Pro pedals USB w błyskawiczny sposób możemy wykorzystać również jako zestaw do gry w popularne “samochodówki” nie znajdujemy nic. Sporym zaskoczeniem było dla mnie brak płyt instalacyjnych ze sterownikami zarówno w przypadku Flight Sim Yoke jak i Pro Pedals USB! Może wynikało to z mojego przyzwyczajenia instalowania przeróżnych wersji sterowników do SAITEKa X45, i późniejszego dziwnego zachowania się tego kontrolera? Przynajmniej tak było w moim przypadku. Opiszę teraz każdy z modułów czyli Flight Sim Yoke oraz Pro Pedals USB.

Flight Sim Yoke USB jako kontroler robi spore wrażenie wizualne, widać że ten kto projektował to urządzenie po prostu myślał głową a nie d... Nie ma się co dziwić w końcu to 25 lat doświadczenia. Całość montujemy do blatu stołu dwoma masywnymi “ściskami”, mogę zagwarantować że całość “trzyma” się blatu stołu bardzo stabilnie. Na głównej konsoli czyli obudowie urządzenia mamy do dyspozycji przepustnicę, dźwignię zmiany skoku śmigła oraz dźwignię zmiany mieszanki paliwowej. Nieco niżej na przednim panelu po prawej stronie obudowy urządzenia znajdują się dwa przełączniki które pracują w dwóch położeniach tzn: góra-dół, mogą one służyć do przypisania im funkcji np.: chowania oraz wypuszczania podwozia oraz klap do lądowania. Oczywiście użytkownik może przypisywać różne funkcje w zależności od upodobań. Natomiast po lewej stronie panelu przedniego obudowy urządzenia znajduje się sporej wielkości pokrętło które służy do trymerowania samolotu w osi pionowej oraz co jest bardzo ważne do skalibrowania urządzenia również w osi pionowej czyli X. Sterownicę ręczną urządzenia stanowi wolant który również został wykonany na bardzo wysokim poziomie. Muszę napisać że jest bardzo dobrze ukształtowany do dłoni, ręce się nie męczą nawet podczas długich lotów międzykontynentalnych. Ergonomia wolantu jest bardzo dobra. Wszystkie przyciski mamy dostępne w zasięgu naszych palców, nie nadwerężamy ich zbytnim “wyciąganiem” w poszukiwaniu kolejnych przycisków. Wolant pracuje bardzo dobrze zarówno w osi X jak i w osi Y. Nie musimy się wysilać aby wykonywać różne manewry. Samolot (w moim przypadku był to MAAM B-25J “Mitchell”: ”Briefing Time”) zachowywał się fantastycznie. Manewry wykonywane były z lekkim opóźnieniem co jest charakterystyczne dla ciężkiego samolotu, mimo wszystko lata się wspaniale. Ten zestaw został stworzony do tego aby latać samolotami wielosilnikowymi, to sama przyjemność! Nie wiem czy po lotach na tym zestawie kiedykolwiek wrócę do samolotów jednosilnikowych. Samolot taki jak B-25 czy Super Constelation przy tym zestawie po prostu czujemy! Jest to już inne latanie mamy wrażenie że trzymamy w cuglach potężną maszynę!

Na rękojeściach wolantu mamy do dyspozycji przyciski trymerowania które w sposób logiczny a nie przypadkowy zostały rozmieszczone. Przycisk po prawej stronie rękojeści wolantu jest w poziomie, a po lewej stronie rękojeści jest w pionie. Mamy również do dyspozycji po prawej stronie rękojeści wolantu wszystkim znany przycisk HAT, a po lewej stronie rękojeści wolantu dwa przyciski które możemy dowolnie wykorzystać i przypisać im różne funkcje. Dodatkowo możemy jeszcze wykorzystać dwa przyciski które znajdują się na prawej oraz na lewej stronie rękojeści wolantu, pod palcem wskazującym. Instalacja zestawu nie powodowała żadnych komplikacji, urządzenia komunikuje się poprzez port USB. Jednym słowem mówiąc podłączamy wolant i zapominamy o nim. Urządzenie odnajduje sobie sterowniki (w moim przypadku jest to Windows XP) systemowe i bez problemu się instaluje. FS-2004 również nie ma problemów z obsługą tego urządzenia, nawet bez kalibracji i przypisania klawiszy przyciskom możemy ”rzucić” się w wir podniebnego podróżowania, na ekranie komputera oczywiście. Jest to bardzo szybka instalacja i konfigurowanie urządzenia, raczej dobre dla niedzielnych pilotów, a nie dla nas.  Pod koniec recenzji napiszę w jaki sposób możemy rozszerzyć możliwości konfiguracyjne zestawu.

 

Pro Pedals USB urządzenie to jest według mnie integralną częścią zestawu który chcemy wykorzystywać np.: w Microsoft Flight Simulator A Century of Flight. Jest nieodłącznym dodatkiem zestawu Flight Sim YOKE USB. Dopiero w połączeniu z wolantem potrafi pokazać na co jest stać cały zestaw czyli CH Product's Flight Sim Yoke USB and Pro Pedals USB. Pro Pedals USB jest również wykonane na takim samym poziomie jakościowym jak Flight Sim Yoke, chociaż według mnie bardziej masywnie być może dlatego że będzie pracować w mniej dogodnych warunkach. Podstawa orczyka jest bardzo stabilna nawet na śliskiej powierzchni, a to dzięki potężnym gumowym podkładkom, oraz swojej masie. Pedały orczyka zostały wykonane bardzo solidne z tworzywa, sadzę że mogą wytrzymać nie jedno “kopnięcie”. Pedały orczyka zostały zaopatrzone w nakładki z anty poślizgowego karbowanego tworzywa, tak że nasze stopy podczas długiego manewrowania na płycie lotniska nie będą się zsuwały. Mamy możliwość instalacji specjalnych nakładek dzięki którym orczyk możemy wykorzystać w “rajdówkach”. Instalacja orczyka przebiegała bez problemów, tak jak w przypadku wolantu urządzenie “na szybko” nie potrzebuje kalibracji oraz instalacji sterowników, wszystko za nas wykonuje system operacyjny. Orczyk komunikuje się z komputerem poprzez port USB. FS-2004 również i w tym przypadku wykrywa sobie urządzenie bez problemów, sam dostosowuje funkcje jakie ma pełnić orczyk. Z radością mogę stwierdzić iż wreszcie można poprawnie wykonywać procedurę kołowania po lotnisku. Nareszcie w samolotach ”ożyły” hamulce na każde z kół podwozia głównego! Poprawna procedura kołowania po płycie lotniska odbywa się właśnie za pomocą sterowania hamulcami każdego z kół podwozia głównego! Możemy również dobierać sobie “skuteczność” hamulców poprzez odpowiedni nacisk stopy na każdy z pedałów orczyka. Tak realistycznego oddania zachowania się hamulców oraz steru czy sterów kierunku nie znajdziemy na żadnym z kontrolerów, czy będzie to funkcja 3D rękojeści joysticka czy będzie to funkcja znana z SAITEKa X45, czy będą to tylko klawisze. Tutaj mamy możliwość płynnych ruchów wykonywanych manewrów kołowania, czy wreszcie sterowania hamulcami każdego z kół podwozia osobno!

Tym samym dotarliśmy do końca mojej recenzji, tak jak pisałem powyżej napiszę teraz kilka słów odnośnie rozszerzenia konfiguracyjnego naszego zestawu. Aby być w pełni zadowolonym z zestawu CH należy zaopatrzyć się w odpowiednie oprogramowanie. Program taki dostępny jest na stronie firmowej CH (www.chproducts.com). Polecam też FTP, możemy tam znaleźć bardzo dużo przydatnych narzędzi do naszego kontrolera, sporo informacji, zdjęć, oprogramowania, manuali w formacie PDF. Programem który wykorzystywałem do kalibracji oraz do konfigurowania zestawu Flight Sim Yoke oraz Pro Pedals USB był CH Products Control Manager Version 3.50. Instalacja programu przebiega bez “bólu”, jedynym minusem jest to, że cała procedura instalacji zestawu w systemie operacyjnym odbywa się na nowo. Po instalacji sterowników proponuję system zrestartować. Program ten pozwala nam na bardzo precyzyjne skalibrowanie zestawu oraz poszczególnych jego modułów, opcji konfiguracyjnych ma naprawdę bardzo dużo.

Moja ocena zestawu CH Product's Flight Sim Yoke USB and Pro Pedals USB, jest bardzo wysoka, cenię ten zestaw przede wszystkim za to że został wykonany bardzo solidnie i z “głową”. Brak tu jest różnych “świecidełek” , lampeczek, i innego niepotrzebnego badziewia. Bardzo mi się podoba takie podejście firmy CH do tematu, gdyż nie jest to choinka tylko urządzenie które ma spełniać swoje zadanie a nie nadrabiać “bajerkami”!

Wysoka ocena należy się również za łatwość konfigurowania oraz przede wszystkim kompatybilność i jeszcze raz kompatybilność. Jestem bardzo zadowolony z tego zestawu, latanie nabrało nowych kolorów, jest zupełnie inne niż dotychczas, jest bardziej realistyczne. Polecam wszystkim zapaleńcom komputerowych symulatorów lotu!

Specjalne podziękowania kieruję do sklepu PILOTS.pl (www.pilots.pl) za udostępnienie mi do recenzji zestawu  CH Product's Flight Sim Yoke USB and Pro Pedals USB

Pozdrawiam,

Kołodziejski Dariusz

Konfiguracja komputera:

  • Procesor - Athlon 2800XP+, 333 MHz FSB

  • Pamięć operacyjna - 1,5 GB RAM Dual Channel (3x512MB RAM, Kingston 333MHz, CL2,5)

  • Płyta główna – Abit An7 µGuru, nForce2 Ultra 400

  • Karta graficzna – Leadtek Winfast A 350XT TDH, GeForceFX 5900XT, 128MB, 8xAGP.

  • Dźwięk – nVidia Sound Storm 5.1 + głośniki 5.1 Creative Inspire P-580

  • Monitor NEC FE 791SB

  • Kontroler – CH Product's Flight Sim Yoke USB +Pro Pedals USB

  • TrackIr2 + TrackHat  

 


CH (MFP) Multi Function Panel USB __   __ (06.01.08)

Do naszego redakcyjnego serwisu, dzięki uprzejmości sklepu Pilots.pl ( http://www.sklep.pilots.pl/) trafił do recenzji wielofunkcyjny panel CH MFP. Jest to kolejny produkt znanej od lat firmy CH. Panel skierowany jest głównie dla użytkowników komputerowych symulatorów lotu opartych o komputery klasy PC.
Na wstępie recenzji chciałbym również zaznaczyć, że CH MFP testowałem tylko w dwóch typach komputerowych symulatorów lotu, a mianowicie:

1. Falcon 4.0 Allied Force
2. Open Falcon 4.5

Dlaczego akurat wybrałem powyższe aplikacje jako środowisko „pracy” CH MFP ? Rodzina komputerowego symulatora lotu Falcon 4.0 Według mojej opinii ( i nie tylko) jest obecnie najbardziej zaawansowanym symulatorem współczesnego samolotu bojowego. Ponadto Symulator ten pozwala na jak najpełniejsze zastosowanie panelu CH MFP do roli modułu wiernie oddającego poszczególne sekcje kabiny pilota, w moim przypadku jest to samolot F-16.

Oczywiście panel CH MFP można zastosować w innych symulatorach lotu w tym także symulujących cywilne statki powietrzne (np. seria FS od Microsoft). Jednakże moją intencją było „przetestowanie” urządzenia CH MFP w komputerowym symulatorze lotu Falcon 4.0. 

Podstawą moich przemyśleń oraz inspiracji zastosowania panelu była analiza zdjęć oraz rysunków technicznych kabiny pilota samolotu F-16, oraz to, że dzięki uprzejmości Pana Kapitana Ralpha Aartsa z Royal Netherlands Air Force, miałem okazję zasiąść w kabinie pilota prawdziwej „szesnastki”. Dysponując pojedynczym egzemplarzem panelu CH MFP, wybór, co do „udawania” konkretnego modułu zbliżonego do jego rzeczywistego odpowiednika w kabinie samolotu F-16, musiał być jak najbardziej logiczny oraz oczywisty. Wybór „padł” na „zasymulowanie” zintegrowanego panelu konfiguracyjnego, ICP (Integrated Control Panel) samolotu F-16. ICP pozwala pilotowi samolotu F-16 na konfigurację między innymi:

1. Komunikacja 
2. Prowadzenia korespondencji radiowej
3. Nawigacja (ustalanie określonych parametrów punktów nawigacyjnych trasy lotu)
4. Ustawianie funkcji związanych z prowadzeniem walki radioelektronicznej
5. Ustawienia IFF, identyfikacji celów swój – obcy

Powyższe funkcje bez problemu „dają się” przełożyć i zaprogramować w panelu CH MFP. Ponadto zastosowanie (zaadoptowanie) CH MFP jako ICP pozwala na bardzo szybkie i w miarę pełne poznanie walorów konfiguracyjnych urządzenia.

"Magiczne" przyciski od CH MFP jeszcze w opakowaniu

Panel CH MFP nie jest produktem nowym. Już jakiś czas temu powstał podobny panel o nazwie Ergodex DX-1 ( www.ergodex.com ), który znalazł swoje zastosowanie przede wszystkim jako wielofunkcyjna o dowolnej konfiguracji rozmieszczenia klawiszy klawiatura. Najważniejszą cechą z punktu widzenia użytkownika komputerowych symulatorów lotu jest zakres wykorzystania oraz funkcjonalność danego urządzenia. Na tym polu CH MFP wypada o niebo lepiej od Ergodex DX-1. Poniżej zamieszczam tabelę dla porównania urządzeń Ergodex DX-1 vs CH MFP.

Źródło: www.ergodex.com z dnia 22. 11. 2007

Feature

Ergodex

DX1

CH Products

Multi Function Panel

 

 

 

Hardware

 

 

Pad, Tray, 25 keys

Y ($149.95)

Y ($189.95)

Second set of 25 keys

Optional ($49.95)

Optional ($72.95)

n-key rollover *

6 keys

6 keys

No. of pads/PC

1

Up to 16

Color

Blue

Black

USB Interface

Y

Y

 

 

 

Software

Ergodex Manager V1.3

Control Manager V4.2

Input Types

 

 

Keyboard Key

Y

Y

Keyboard Key Combinations

Y, unlimited strings

Y**

Mouse Button

Y

Y

Mouse Axis

N

Y

Joystick Button

N

Y

Joystick Axis

N

Y

 

 

 

Script Programming Language

N

Y

Arithmetic Comparisons

-

Y

Conditional Statements

-

Y

Temporal Sequences

-

Y

Logical Devices

-

Y

Axis Scale Function

-

Y

Select Function

-

Y

 

 

 

URL, File launch

Y

Y

Text Blocks

Y, unlimited size

Y**

On-the-fly Recording

Y

N

Programmed Modes

N

8

Shift states

N

8

Press/Release Macros

Y

Y

Macro Editing

Y

Y

Macro Timing Management

Y

Y

 

 

 

Profile/Map Management

Y

Y

Auto Profile Switching

Y

N

Game Controller Integration

N

Y

Profile/Map Sharing

Y

Y

Global Profile

Y

N

Profiles/Maps Included

60+

100***

 

 

 

Skin/Template Creation

Y

N

Skins/Templates Included

N

8***

 

 

 

User ID and Management

Y

N

 

 

 

Operating Systems

Windows 2000 SP3, XP SP2

Windows 98, ME, 2000, XP, XP 64, Vista 32/64 bit

Under Development

Vista

 


* Number of keys recognized when simultaneously held down.
** Control Manager Key Combinations and Text Blocks are not sent as a single input and are limited to 256 characters total.
*** More Available via download.


Powyższe zestawienie ukazuje nam ogrom możliwości konfiguracyjnych, jakie daje nam urządzenie CH MFP, Np.: paneli CH MFP możemy podłączyć aż szesnaście do jednego komputera! W efekcie otrzymujemy w pełni interaktywną kabinę repliki danego typu statku powietrznego. Oczywiście na uwadze należy mieć to, że CH MFP umożliwia nam „zasymulowanie” przełączników dwu – położeniowych, o typowych AZS – ach oraz pokrętłach możemy zapomnieć. 

Panel CH MFP z włożonym szablonem ale jeszcze bez umieszczonych przycisków

Panel CH MFP został zapakowany przez producenta w solidne kartonowe pudło, oprócz urządzenia otrzymujemy również płytę CD ze sterownikami, zestaw samoprzylepnych klawiszy 1 - 25 oraz dwa arkusze kalkomanii z naniesionymi różnego rodzaju ikonami oraz piktogramami. CH MFP został wykonany z dość solidnego tworzywa sztucznego. Pokrywa, pod którą znajdować się będzie szablon z rozmieszczeniem klawiszy, została wykonana z przezroczystego plexi. Na uwagę zasługują klawisze, których wraz z panelem otrzymujemy w ilości dwudziestu pięciu. 

Budowa klawiszy jest bardzo ciekawa, powierzchnia dolna każdego klawisza została pokryta klejem sylikonowym o konsystencji żelu. Dzięki temu klawisze można łatwo oraz wielokrotnie umieszczać na przezroczystej powierzchni panelu CH MFP. W celu odklejenia klawiszy należy delikatnie obrócić dany przycisk, a następnie lekko go oderwać od przezroczystej powierzchni panelu. Ciekawostką jest sposób, w jaki „komunikują się” klawisze z panelem CH MFP, nie znajdziemy tu połączenia mechanicznego… Przyciski „pracują” bardzo ładnie oraz delikatnie, bez opóźnień, w czasie trwania testów żaden z przycisków nie miał jakichkolwiek opóźnień oraz tendencji do wydłużania czasu reakcji znanego z tradycyjnych klawiatur komputerowych.

Powyżej dwa zdjęcia tego samego przycisku, na drugim widać powłokę komunikującą się już z samym panelem

Wykonanie szablonu z umiejscowieniem klawiszy na przezroczystej powierzchni panelu CH MFP jest bardzo łatwe. Wystarczy zwymiarować powierzchnię roboczą panelu, zaprojektować w programie graficznym arkusz szablonu i wydrukować interesującą nas grafikę. Można również sięgnąć do strony internetowej CH ( ftp://ftp.chproducts.com/pub/media/ ) w celu pobrania gotowych szablonów Np.: dla komputerowego symulatora lotu Falcon 4.0

Zwięczeniem wykonania grafiki szablonu rozmieszczenia klawiszy panelu CH MFP może być samodzielne wykonanie kalkomanii na powierzchnię „dotykową” klawiszy CH MFP. Osobiście wykonałem taką kalkomanię, w moim przypadku są to opisy przycisków odpowiadające rzeczywistemu panelowi ICP samolotu F-16. Poniższe zdjęcie prezentuje konfigurację panelu CH MFP jako ICP z naniesionymi napisami własnej produkcji.
Instalacja CH MFP jest bezproblemowa, pamiętać należy o zachowaniu algorytmu instalacji urządzenie oraz oprogramowania.

Wykonane samodzielnie "kalkomanie"

Kolejność postępowania:

1. Instalacja CH Control Manager w wersji 4. 20+
2. Instalacja panelu CH MFP w wolnym porcie USB
3. Konfiguracja urządzenia w zależności od aplikacji, w której zastosujemy panel

Skonfigurowany panel w całej krasie

Konfiguracja panelu jest dość pracochłonna, ale tylko ze względu na zaprogramowanie klawiszy. W przypadku urządzeń CH, są to wykonywalne skrypty. W komputerowych symulatorach Falcon 4.0 oraz Open Falcon 4.5, konfiguracja panelu nie nastręcza większych problemów. Sugeruję w tym miejscu przygotowanie mapy funkcji poszczególnych klawiszy, wystarczy rozrysować konfigurację interesujących nas klawiszy na kartce papieru, a następnie „wklepać” całość w profil oprogramowania CH manager. Proponuję, aby na pierwszym miejscu skonfigurować klawisze CH MFP przypisując im funkcje Np.: Button 1, 2, 3 ,4 etc. Panelu CH MFP, czyli Np.: Device 1.Następnie przechodzimy do interesującego nas komputerowego symulatora lotu, finalizując konfiguracją znaczenia poszczególnych klawiszy CH MFP. 

Konfiguracja CH MFP Np.: jako ICP, daje ogromne możliwości w takim komputerowym symulatorze lotu jak Falcon 4.0. Pozwala nie tylko na rezygnację z „klikania” kursorem myszki komputerowej po ekranie monitora, ale przede wszystkim na intuicyjne posługiwanie się funkcjami zawartymi w klawiszach CH MFP. Jest to także próba zbliżenia się do maksymalnego urealnienia wirtualnych lotów. Występuje tutaj tzw. bezpośredni kontakt użytkownika komputerowego symulatora lotu z technikami symulacyjnymi. Najważniejszą cechą takich urządzeń jak CH MFP jest możliwość wykonywania tzw. treningu percepcyjno – motorycznego, gdzie obraz realny połączony jest z rzeczywistymi lub wirtualnymi odpowiednikami, w tym przypadku jest to panel CH MFP adekwatny swoim wyglądem, konfiguracją oraz funkcjonalnością do ICP samolotu F-16. Panel CH MFP zasługuje na jak najwyższą ocenę, w mojej opinii jest produktem wybitnym.


Plusy CH MFP:

· Wszechstronność zastosowania panelu (komputerowe symulatory lotu wojskowych i cywilnych statków powietrznych, aplikacje specjalistyczne, w tym pakiety biurowe, programy graficzne etc.)

+ Kompatybilność

+ Ogromne możliwości konfiguracyjne urządzenia CH MFP

+ Interaktywność

+ Prowadzenie treningu percepcyjno – motorycznego

+ Cena w stosunku do kosztów urządzeń o podobnym zastosowaniu


Minusy CH MFP:

- Brak regulowanej podstawy w zależności od kąta pochylenia panelu w stosunku do użytkownika

- Jednak ta Cena :)


Pozdrawiam,
Kołodziejski Dariusz

Click! Polityka oceny w serwisie YoYosims

Link do produktu w sklepie Pilots.pl TUTAJ

 

Konfiguracja komputera:

System operacyjny – Microsoft Windows Home Edition, 
Procesor – Intel Core 2Duo E 6320 (Conroe), 1,8 GHz, 4 MB Cache L2 + Scythe Katana + Thermaltake TWV 480W.
Dysk twardy – 2x Samsung 80 GB + Silicon Image Raid Controller + Seagate 320 GB.
Pamięć operacyjna - 2 GB RAM Dual Channel DDR2 (2x1024MB RAM Kit), Kingston PC-2 5300, CL 5.0)
Płyta główna – 4 CoreDual – VSTA PT 880 Pro. (PCI-EX, AGP)
Karta graficzna – Sapphire ATI Radeon X1950 PRO 512 MB DDR3 256bit AGP TV/DVI.
Dźwięk – External Sound Blaster USB 5.1 + głośniki 5.1 Creative Inspire P-580
2x Monitor LCD AG Neovo F-417
Kontrolery lotu – CH Product's Flight Sim Yoke USB + Pro Pedals USB + CH Throttle Quadrant, CH FighterStick USB + CH Pro Throttle USB + CH MFP, FF Logitech WingMan Force 3D, TrackIr2 + TrackHat
Klawiatura, mysz – Razer Tarantula + Razer Diamondback


FREELOOK _______________________________ 

Tyle lat… tyle godzin wylatanych na simach… i pomyśleć, że przez ten cały czas tak się męczyłem - niepotrzebnie.

"TrackIR za drogi ?"

Lotki, ster kierunku, ster wysokości, przepustnica, skok śmigła i kontrola mieszanki, obsługa uzbrojenia, obserwacja… To wszystko robimy jednocześnie w trakcie walki powietrznej, nie za dużo jak na dwie ręce ? O ile posiadamy stery systemu HOTAS problemu nie ma, a co zrobić jeżeli mamy tylko drążek, a do tego bez możliwości obsługi widoków ? No cóż trzymamy jedną rękę na drążku, a drugą latamy pomiędzy klawiaturą, przepustnicą i myszką. Ale bez obaw, zbawienie jest tuż za rogiem!

Jednym z rozwiązań jest przeniesienie ruchu głowy do gry, bardzo dobrym systemem jest tutaj Track IR, niestety jego cena, jak i utrudniony dostęp w Polsce (nikt go nie sprowadza) mogą odstraszyć potencjalnych użytkowników. Na szczęście jest jeszcze inna możliwość, można wykorzystać naszą małą, relatywnie tanią kamerę internetową i wykorzystać ją do wykrywania ruchów naszej głowy i przeniesienia jej do gry, jako ruch myszy, pozwala to na bardzo wygodne obsługiwanie widoku w kabinie. Jedyne co potrzebujemy to kamera, odpowiedni program i parę dodatków, których wymaga sam program. System naprawdę godny naszej uwagi !

Najlepszym dostępnym dla nas w tej chwili programem jest "Freelook", będący nadal w fazie rozwoju i co najważniejsze zaliczający się do oprogramowania freeware, czyli nic za niego nie musimy płacić. Freelook do pracy potrzebuje bardzo jasnego punktu (markera), umocowanego do naszej głowy, może to być kawałek białego papieru, a najlepiej świecąca dioda LED. Program analizuje jej ruch i na jego podstawie steruje kursorem myszy. Osobiście zalecam używanie diody LED niż systemów "pasywnych" (nie emitujące światła, tylko je odbijające). I zatrzymajmy się tu na chwilę.

Dioda LED powinna być typu matowego (nie zogniskowana) jako, że świeci ona równomiernie we wszystkich kierunkach, najlepiej o średnicy 5mm - kolor zależy od naszych upodobań, ze względu na to, że światło to będzie się odbijać od monitora proponuję użyć koloru niebieskiego, gdyż jest dość neutralny dla naszych oczu. Najlepiej byłoby wykorzystać pewną niedoskonałość matryc CCD wykorzystywanych w kamerach internetowych - są one bardzo czułe na podczerwień, która oczywiście jest nie wychwytywana przez nasze oko.

 

W taki sposób Kamera internetowa widzi diodę LED świecącą w podczerwieni… dla nas nic się nie dzieje.

Niestety znalezienie matowej diody LED IR było poza moimi możliwościami, więc sam używam niebieskiej. Diodę dla najlepszego efektu dobrze jest zamocować w pewnej odległości przed osiami obrotu naszej głowy - na czapce, lub specjalnym wysięgniku… ja wykonałem giętki wysięgnik o długości 14cm, który mocuję do słuchawek. W trakcie gry wyglądam jak kretyn, ale liczy się efekt :P

 

Słuchawki z zamocowanym wysięgnikiem, na jego końcu umocowana dioda LED - niebieska ogniskowana (niestety)

Aby program działał zgodnie z naszymi oczekiwaniami należy naszą kamerę odpowiednio skonfigurować. Jeżeli nie dostaliśmy odpowiednio szczegółowych narzędzi wraz z nasza kamerą, możemy wykorzystać programik "WebCam2000". W nim to dokonujemy modyfikacji, rozdzielczości, jasności, oraz szybkości z jaką będzie pracować kamera. Program Freelook aby mógł pracować tak jak tego się po nim spodziewamy wymaga kamery potrafiącej rejestrować obraz z szybkością 30 klatek na sekundę. Obraz zaciemniamy, tak, aby jedyną widoczną dla kamery rzeczą był blask naszej diody, a rozdzielczość wybieramy jak najmniejszą, aby przechwytywany obraz zajmował jak najmniej pamięci, która przecież jest tak cenna w symulatorach.

Tak powinien wyglądać obraz przechwytywany przez naszą kamerę

Po wykonaniu tych modyfikacji dopiero odpalamy Freelook i zaczynamy zabawę. Od razu ostrzegam, że chwilę potrwa zanim dojdziemy do ustawień, które nas usatysfakcjonują. Pamiętajmy, że Freelook jest w tej chwili w fazie Alfa (najnowsza wersja to a0010c) i posiada parę ograniczeń i błędów. Po pierwsze Freelook Może być jedynym programem obsługującym kamerę, który jest uruchomiony w danym momencie, A stosowana klawiatura musi być systemu "QWERTY". Również istnieją ograniczenia co do stosowania klawiatury numerycznej - "NumLock" nie może być włączony.

 

Pierwszy ekran Freelook z widoczną diodą (biała kropka)

Główny ekran Freelook'a ("General") raczej nie wymaga wyjaśnienia, są tutaj opcje których raczej nie ruszamy:
- Camera - tutaj wybieramy kamerę której używamy
- Tracking - tutaj wybieramy sposób śledzenia, najodpowiedniejszy pod względem szybkości reakcji jest domyślny "Centerpoint"
- Threshold i Smoothing - opcje widoku, a konkretniej filtry - najlepiej oba suwaki pozostawić w położeniu środkowym

Po lewej mamy ekran na którym wyświetlany jest obraz jaki widzi program - białe plamy to punkty które będzie śledził (markery), jeżeli widać tylko naszą diodę, to jest dobrze, jeżeli coś jeszcze - musimy powrócić do konfiguracji kamery, bądź odpowiednio dostosować swoje środowisko. Teraz przechodzimy do ekranu "Profiles"… no tutaj nas czeka zabawa, wyrywanie włosów i rzucanie mięchem na lewo i prawo - przynajmniej przez najbliższą dobę ;)

 

Ekran "Profiles" programu Freelook… zmora początkujących

W tym miejscu zalecam od razu odpalić grę, włączyć pierwsza lepszą misję i od razu zapauzować, jedyne co będziemy robić to testować nasze ustawienia.

Wybieramy interesującą nas nazwę profilu - czyli "il2.fl" , przypominamy sobie jaki przycisk na klawiaturze, lub joy'u mamy wolny i za pomocą przycisku "Configure Keyboard" lub "Configure Joystick" ustalamy przycisk włączający/wyłączający Freelook'a , kolejnym przyciskiem do skonfigurowania będzie przycisk centrowania - defaultowo w "Fajnym Bublu" jest to "5" na klawiaturze numerycznej… i tego jest się dobrze trzymać.

No, to sterowanie programem mamy załatwione. Nastał czas frustracji.

Zaczynamy od Czułości. Tą wartość zmieniamy za pomocą suwaka "Sensitivity". Zależnie od tego jak wysoką wartość damy tak szybko program będzie reagował na ruch naszej głowy… musimy pamiętać, że każda zmiana tej wartości pociąga za sobą zmianę działania dwóch kolejnych:

A są to "deadzone" i "softzone" . Strefa "sztywnych" jak wiadomo jest strefą nieruchomych ;) najlepiej gdyby obejmowała nam zakres pola widzenia - na celownik, czyli była na tyle duża, aby nasze tiki nerwowe wywołane nagłym, dziwnym zachowaniem przeciwnika nie spowodowały oderwania wzroku od celownika. Deadzone w Freelook, jest o tyle dobre, że kiedy nasz "marker" wejdzie w jego pole, to obraz automatycznie powraca do punktu zerowego, czyli prosto na krzyż. To pole ustalamy klikając na przycisku "Configure deadzone" po czym kursorami zmieniamy wielkość zielonego koła/elipsy.

Kolejny jest "Softzone" - kolejny ciekawy bajer programu - w tym polu (niebieskie koło) będziemy mieć wolniejsze ruchy głową, co pozwala na jako taką precyzję i małe trzęsienie ekranu - czyli idealny tryb patrzenia na przyrządy. Wielkość strefy niebieskiej konfigurujemy suwakiem "Softzone". Natomiast umieszczonym pod nim "Soften" ustalamy szybkość z jaką będzie się przesuwał widok, kiedy marker będzie w niebieskim polu.

Po każdorazowym zmienieniu wartości przechodzimy do gry i sprawdzamy w praktyce, czy nam dana konfiguracja odpowiada.

To by było na tyle ustawień… jeżeli kogoś zanudziłem - trudno.

Freelook jest bardzo ciekawym programem, posiada kilka ciekawych funkcji, no i co najważniejsze jest o 1/4 tańszy od Track IR. Nie jest jednak bez wad. Program miewa swoje humory, czasami mimo wciśnięcia przycisku uruchomienia, program nie chce podążać za ruchami naszej głowy - trzeba wtedy kilkakrotnie nacisnąć przycisk "centruj". Raz na jakiś czas gubi on marker i nagle się okazuje, że to co ustawiliśmy za środek jest nagle bokiem, w tym wypadku znowu ratuje nas przycisk "centruj".

Mimo swoich wad polecam ten program każdemu, kto poszukuje odrobiny realizmu i klimatu w symulatorach, a przedewszytkim tym, którym podobnie jak mi, po prostu w pewnych "gorących" momentach brakuje rąk :)

Pozdrawiam: Sundowner


na HL znany również pod pseudonimem artystycznym: DDwZ - "Dymiąca Dziura w Ziemi" :P

O freelooku możecie również przeczytać na zaprzyjaźnionej stronce KG200. Artykuł napisał Josiv TUTAJ.

 

SCREENSHOTS

Screenshots IL2

Arty (screeny)

   SEKCJA SYMULATORÓW

LOCK ON

Spojrzenie na LO

Porady

Linki


Flaming Cliffs

Black Shark

FALCON 4: AF

Recenzja

Dodatki - add ons

FS2004/FS X

Flight Simulator 2004

Flight Simulator X

Recenzje - add ons

Downloads

Linki

RISE OF FLIGHT

Recenzja RoF

Screenshots

Samoloty-addon's

Multiplayer

Linki

BOB II: WoV

Recenzja BoB 2

CONDOR

Recenzja Condora

Linki

BOB: SOW

Zarys symulatora

Recenzja

Multiplayer

Linki

WINGS OF PREY

Opis gry

Recenzja

Przydatne linki

SERIA IL-2

IL-2 Sturmovik

Forgotten Battles

Ace Expansion Pack

Pacific Fighters


Downloads

Multiplayer

Porady i Tracki

Patche

Hyperlobby

Linki

IL-2 w detalach (foto)


The last days

TARGETWARE

War over Poland'39

Download

Forum

Linki

LONGBOW

Recenzja Janes: L2

JANES F/A-18

Opis symulatora

Linki

                 REKLAMA

 

 

Copyright © 2001-2010 YoYo. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie artykułów, cytatów i zamieszczanie zdjęć z tej strony bez zgody autora jest zabronione