|

Pokazy
na Międzynarodowym Pikniku Lotniczym
2006 odbyły się w dniach 10-11 czerwca
w pochmurną sobotę, oraz upalną i
prawie bezchmurną niedzielę. Trzeba
przyznać, że pogoda dopisała, zarówno
pilotom jak i widzom. Początkowo
program mógł się wydawać nieciekawy,
było sporo powtórek z lat ubiegłych,
jednak pokazy całościowo można
zaliczyć do bardziej udanych imprez z
pod znaku "Góraszki", raczej
nie można było się nudzić i narzekać
na brak atrakcji. Tradycyjnie też mogliśmy
zobaczyć oprócz pokazów w powietrzu i
wystawę naziemną. Miłośnicy aut,
lotnictwa, a nawet czołgów
(rekonstrukcja 7 TP) mogli znaleźć coś
dla siebie, a tych, których to wszystko
nie interesowało, zawsze mogli ochłodzić
się zimnym piwkiem zagryzając kiełbachę.
Poniżej wybrane zdjęcia z Pikniku
2006.
Pokazy
rozpoczęły się tuż po 10 skokami
spadochronowymi, po których niebo
opanowały Biesy, a potem jak zawsze
zadziwił nas swoim lotem Bo-105 - stały
element pokazów w Góraszce, na których
mamy zawsze sporo śmigłowców. W
rytm obracanego wirnika przygrywała
niecodzienna kapela góralska ;)
Mogliśmy
ujrzeć też polskiego EC-120 Colobri,
morskiego Kamana oraz ciekawy twór
komercyjny dla "przeciętnego"
Kowalskiego. Obok Kamana Bell 427. Na
ostatniej fotce luksusowy EC-130 SP-HOT.

Pilot
Agusty Grand na swojej dwusilnikowej
maszynie dał również ciekawy pokaz
możliwości śmigłowca, wyraźnie
widać było nadwyżkę mocy u tej
maszyny i wielką precyzyjność
manewrów. Zaprezentowano też przelot
na pełnej prędkości (powyżej 300
km/h). Szkoda trochę, że nie było w
Góraszce wszystkich firm ze swoimi sztandarowymi
wiropłatami, które obecnie walczą o
polski kontrakt na polski śmigłowiec
Red
Bull Air Race - jeden z bardziej i
reklamowanych i znanych chyba pilotów
na pokazach - Arch Hannes na samolocie
Edge 540. Potem Arch (oczywiście nie z
Edge'a) wykonał jeszcze skok na
spadochronie, który otworzył ponoć dość
nisko, no ale tego nie widziałem akurat
;->

Podobne
trzy ujęcia, ale w różnych fazach jednej
z ciekawszych atrakcji Góraszki -
historyczny T-6 "Texan",
szkolny samolot, który jednak dość
często udaje myśliwca w przeróżnych
produkcjach Hollywood. Warto dodać, że
w realu samolot ten mi się podobał,
co nie mogę powiedzieć widząc jego
zdjęcia i znając jego historię

Reklama
szkoły "Runway" oraz mistrz
w pokazie indywidualnym - J.Makula na
Foxie

Kolejny
historyczny samolot - pierwsze wrażenie,
"o mamo jaki on wielki".
Faktycznie Fi-156 robi wrażenie dość
małe jeśli widzi się go na zdjęciach,
w realu jednak jest to kawał
samolotu. W Góraszce była wersja
produkowana na licencji we Francji -
Morane MS 505. W powietrzu latał
bardzo majestatycznie, no i oczywiście
samo lądowanie - STOL pełną gębą!
Grupa
skandynawska "Catwalk" wystąpiła
po raz pierwszy w Góraszce prezentując...
dwie panie uczepione zastrzałów na
skrzydłach ładnego rolniczego
samolotu typu Grumman G-164A. Specjaliści
od Wingwalking. W Góraszce za sterami
tej maszyny zasiadł Jacob Hollander,
a na skrzydłach zobaczyliśmy Lovę
Kvarnsmyr i Barbarę Westertaklax. Na
drugim zdjęcia widać pełną stajnię
Hollandera: Grummana, kobitki oraz
Pittsa S2B
Kolejne
dwie ciekawostki - niemiecki treningowy
Klemm KL35D oraz wielozadaniowy Ryan
Navion w malowaniu US Navy ale na
polskich numerach. Oba płatowce
zaprezentowały się również w locie
Kolejna
historyczna atrakcja, wielki bohater szkół
pilotażu oraz wielu słynnych filmów -
Tiger Moth

"Żelaźni"
w akcji, akrobacje w wykonaniu solisty
Piper
Cub'y zaprezentowały loty pod wiatr z
minimalną prędkością, a Bucker
Bu-131 Jungmann również zakołysał
skrzydłami nad lotniskiem EPGO
Pokazy
na Mi-24, można zazwyczaj bardzo często
zobaczyć na imprezach lotniczych
organizowanych w naszym kraju, jednak
tym razem jak dla mnie wykonano je na
najwyższym poziomie. To nie był
tylko ładny przelot, to faktycznie był
balet na tych ciężkich maszynach.
Olbrzymie brawa dla pilotów z kunszt
i dochodzenie do coraz lepszej
precyzji! Co ciekawe pokazom Mi-24
towarzyszyła muzyka znana z ataku
kawalerii powietrznej z "Czasu
Apokalipsy" - Ride of Valkyries - Wagnera.
Na
1-ym zdjęciu niezbyt udane lądowanie
:-) za quadem, a pozostałe takie tam
różne typki ...
18.06.06,
YoYo
Cytat
z piknik-goraszka.pl:
WSPOMNIENIA Z GÓRASZKI 2006
XI
Międzynarodowy Piknik w Góraszce już
za nami. Impreza udała się znakomicie;
dopisały nie tylko tegoroczne atrakcje,
ale i wspaniała pogoda.
10 i 11 czerwca na lotnisku w Góraszce
bawiliśmy się przy popisach podniebny
akrobatów o międzynarodowej renomie.
Jako główna gwiazda Pikniku wystąpił
Hannes Arch, dyrektor Red Bull Air Race.
Arch rozpoczął swe pokazy już w piątek
9-go czerwca, efektownym przelotem nad
Wisłą, którym spowodował wielkie
poruszenie wśród warszawiaków. W
trakcie Pikniku w Góraszce Hannes Arch
kreślił na niebie akrobacyjne figury w
swym niezwykłym samolotem Egde-540.
Zapierał także też dech w piersiach góraszkowej
widowni ekstremalnymi skokami ze
spadochronem, zwanymi base- jumpingiem.
Wielu widzów nie mogło wręcz uwierzyć,
że taki pokaz zakończy się pomyślnie.
Jednak za każdym razem Hannes
bezpiecznie i z elegancją lądował na
murawie lotniska.
Gościom Pikniku spodobały się także
popisy polskiego mistrza akrobacji -
Roberta Kowalika, na co dzień pilota
wielkich samolotów pasażerskich.
Program zaprezentowany na maszynie Extra
300L był pewnego rodzaju wyzwaniem dla
popisów Archa.
Wielkim zainteresowaniem cieszył się
także szybowcowy pokaz umiejętności
mistrza Jerzego Makuli, wzbogacony
efektowną muzyką oraz strugą dymu,
puszczoną za maszyną. W niedzielę
wieczorem goście pikniku mieli okazję
usłyszeć radiowe pozdrowienia od
mistrza Makuli, startującego z Okęcia
rejsowym Boeingiem do Toronto.
Wielką sympatię publiczności zdobyło
także akrobacyjne trio The Scandinavian
Air Show. Szef zespołu - Jacob
Hollander z niezwykłą precyzją
pilotował samolot Grumann G-164 Ag Cat,
na którego skrzydłach przeciągały się
podniebne kocice. The Sky Cats
przechadzały się po dolnym płacie
samolotu, jednak w niedzielę zaskoczyły
widzów jeszcze bardziej, fruwając na górnym
płacie, tuż nad głową pilota. Kocice
zyskały największą sympatię wśród
dzieci, bawiąc się z nimi i rozdając
im autografy zaraz po zejściu ze
skrzydeł samolotu.
W tym roku wspaniale wypadły także
zespołowe akrobacje lotnicze. Na gościach
Góraszki silne wrażenie zrobił
„balet” czterech
jedenastotonowych śmigłowców Mi-24 z
Pruszcza Gdańskiego. „Tańczyły”
one do muzyki Wagnera. Ten jedyny na świecie
zespół akrobacji śmigłowców
bojowych pokazał, że mimo rozmiaru i
wagi, Mi-24 zdolne są do podniebnych
popisów. W Góraszce wystąpiły także
Biało Czerwone Iskry ze wspaniałym
pokazem połączonym z efektami dźwiękowymi
i dymem. Ich szybkie tempo akrobacji nie
miało sobie równych. Wspaniały show
zaprezentował także zespół Żelaźni
na trzech zlinach, kreślący figury zarówno
wysoko na niebie, jak i niezwykle blisko
powierzchni lądowiska.
Po niebie Góraszki szybowali także
spadochroniarze oraz motolotniarze, a wśród
nich maszyna o wyjątkowym kształcie
czarnej płaszczki.
Na Pikniku podziwiać mogliśmy również
podniebne pokazy old-timerów awiacji,
takich jak Klemm KL, North American T6
Texan, Tiger Moth czy Piper Cub. Pojawiły
się także old-timery polskich dróg, w
tym najstarszy zarejestrowany w Polsce
samochód - elegancki, żółty REO z
1908 roku.
Nie zabrakło także grup rekonstrukcji
historycznych, takich jak Airborne oraz
Normandia’44, prezentujących
umundurowanie, sprzęt a także musztry
z czasów II wojny Światowej.
Piknikowy czas umilał gościom występ
zespołu Braxton.
Dodatkowa atrakcja czekała także na
znawców problematyki lotniczej. Osoby ,
które wzięły udział w Wielkiej Grze
Lotniczej i odpowiedziały na najwięcej
pytań, mogły przelecieć się wspaniałymi
maszynami, takimi jak Pitts 2B Speciall,
Egde 540, Bell 407 czy Jak 18.
informacje
o pokazach:
http://www.piknik-goraszka.pl/
Do
zobaczenia za rok - w 2007 !
|