Witaj Pilocie! FSX, FS2004, Flight, Rise of Flight, Lock On, DCS, Condor, Take on Helicopters, IL-2...


Digital Combat Simulator

Flight Simulator oraz P3D

Seria IL-2

Take on Helicopters

Condor Soaring Simulator

Rise of Flight

Falcon Allied Force

Testy Sprzętu

Startujemy !

Historia

Reportaże

FSX/P3D: MD530F (Milviz)

Czasem warto przesiąść się w coś co lata wolno i nisko, a czasem nawet "stoi" w powietrzu. Zostawić te latające szybko wojskowe "jety" naszpikowane uzbrojeniem i sensorami i po prostu popodziwiać sobie świat w symulatorze jakim jest FSX lub P3Dv2. Przecież właśnie tutaj jest naprawdę na co patrzeć i nie ma takiego symulatora na świecie, który aż tyle i tak dokładnie odwzorowuje otaczający nas świat. Oczywiście do tego musimy mieć też odpowiednią maszynę, która musi nam umożliwić takie właśnie latanie. Na tego typu wycieczki dobrze też wybrać się właśnie śmigłowcem, który oczywiście spełni warunki latania w stylu dosłownego "low and slow", a do tego pozwoli nam lądować i startować w przydrożnym terenie, tak by potem znów sobie skoczyć jeszcze dalej.

Bohater dzisiejszej opowieści.

Warto oczywiście by miał on też dobrą widoczność, pozwalającą cieszyć się tym co za naszym wirtualnym oknem. Na myśl w ostatnim czasie przychodzi właśnie ten jeden - ostatnia produkcja od firmy Milviz, która wydała nie tak dawno (końcówka 2014) model śmigłowca McDonnell Douglas MD530 w wersji "F". Maszyna ta jest bardzo charakterystyczna i ma nieformalną nazwę "latającego jaja", co zresztą zaraz przychodzi do głowy jak śmigłowiec się tylko zobaczy po raz pierwszy na oczy.

 

Latające "jajo" - czyli MD530F w wykonaniu od Milviz.

Śmigłowiec wywodzi się za to z produkcji jeszcze z czasów wojny w Wietnamie, gdzie amerykańskie OH-6 "Cayuse" pełniły rolę jednostki zwiadowczej, a także służyły do szybkich ataków z zaskoczenia. "Little bird" także zasłynął ze wspierania w akcjach oddziałów specjalnych (znany także z filmu "Black Hawk Down", gdzie "grał" drugoplanową rolę). Ogólnie zatem korzenie serii MD500 są dość mocno związane z wojskiem, chociaż omawiana w tekście wersja - czyli 530F jest jak najbardziej śmigłowcem cywilnym, chociaż taki nowszy 530G powstał już na potrzeby wojska oraz zadań specjalnych.

 

Mało miejsca do lądowania? Zwinna maszyna sobie doskonale z tym poradzi, ciekawie za to zaczyna być z lądowaniem przy dużym wietrze.

McDonnell Douglas MD 530 to lekki śmigłowiec wyposażony w jeden silnik. Może zabierać na pokład 4 osoby I uchodzi za platformę bardzo stabilną (można to sobie obejrzeć na licznych filmikach na YouTube, gdzie nawet startuje sobie z przyczepy za jadącym autem :). Różni się od poprzednich maszyn tej serii mocniejszym silnikiem (650KM), a także lekko zmodyfikowaną awioniką. Model ten jest zaliczany do ogólnej serii MD500, która jeszcze obejmuje różne wersje MD500, a także MD520 (w tym wersję NOTAR - szkoda, że Milviz nie pokusił się także o wersję 530N "NOTAR"). Maszyna jednak dzięki dość mocno przeszklonej kabinie w kształcie jajka doskonale nadaje się do latania dość nisko by nam nic nie umknęło oraz do zwiedzania tego co wokół nas. Milviz także ma tutaj dość sporo doświadczenia w konstruowaniu śmigłowców, bowiem współpracował i dalej współpracuje przecież z Nemeth Design, dla którego opracował nie jedną maszynę z dużym śmigłem (w końcówce 2014 odkupił za to od Nemeth prawa dla UH-1, CH-47D, S-64, a także AW109E).

Wykonanie modelu 3D może się bardzo podobać.

Od jakiegoś czasu MV jednak wziął się dodatkowo za swój biznes i zaczął sprzedawać modele śmigłowców (i nie tylko) już pod swoją marką i w swoim internetowym shopie. Tak - w zakresie śmiglaków powstał model np. Bell 407 (również bardzo ciekawy i fajnie wykonany), czy właśnie ostatnio MD530F. Produkty od MV zazwyczaj charakteryzowały się niezłym wykonaniem dlatego też do MD530 można podejść od razu z zainteresowaniem. Dodatkowo zawsze oferowały coś "extra", czyli coś więcej niż standardowy model do FS'a. Screeny z MD530 wyglądały też mocno zachęcająco, a to chyba zawsze był jeden z bardzo mocnych atutów modeli od MV, które zawsze były wykonane wzorowo pod względem graficznym 3D i tekstur.

 

 

Model śmigłowca w środowisku P3Dv2.4.

Co też nowego - postanowiłem na chwilę przeprosić się z P3D i w zasadzie 70% czasu latania na MD530F dotyczyło właśnie tego symulatora bazującego mocno na FSX'ie. Dlaczego postanowiłem się przeprosić? Po premierze P3Dv2.0 jakoś nie pałałem zachwytem do tego sima, ale już po kilku łatkach (2.4, a kolejna 2.5 w drodze) sim zaczął nabierać coraz to ładniejszych rumieńców i pokazywać swoją wyższość nad FSX w pewnych tematach. Co prawda jest też jedno "ale". O ile P3D doskonale wg. mnie w wersji 2.4 nadaje się do latania na śmigłowcach i samolotach śmigłowych w VFR lub IFR, to już z odrzutowcami jakoś wypada dla mnie słabo. W tym drugim wypadku jest jakaś magiczna różnica w FPS'ach przy włączonym HUD i MFD, a do tego przy już szybkim locie uwydatnia się w P3D znacznie większy stutter niż w FSX, co jednak może bardzo nie odpowiadać (chyba, że ktoś lata z blokadą klatek 20 fps). Nie ma tego przy propach, więc tutaj taka ciekawostka. Kolejną też zaletą FSX vs. P3D jest przewaga tego pierwszego w kompatybilności z TacPackiem (DX9), czyli używania uzbrojenia. P3D na tę chwilę tego nie oferuje, ale możliwe, że wraz z P3Dv.2.5 firma VRS wyda właśnie TacPacka dla P3D i domowych uzytkowników (co jest też zapowiadane na 2015). Na tę chwilę jednak wg mnie FSX w jetach jest bezkonkurencyjny, ale.... jeśli chcemy polatać na śmigłowcach lub mniejszych samolotach, to z kolei P3Dv2 może okazać się naprawdę świetnym wyborem.

W malowaniu US Army oraz podczas testu reflektorów.

Zalet jest tutaj naprawdę sporo, ale to w końcu tekst o konkretnym śmigłowcu, a nie o różnicach między symulatorami więc na tym poprzestańmy (ew. oczywiście zawsze zapraszam na dyskusję do naszego Forum, jest tam temat także o Prepar3D). Warto tylko dodać, że w tekście większość screenów została wykonana właśnie w P3D co widać np. po dynamicznych cieniach w kabinie i lepszych niż w FSX efektach świetlnych.

 

FS zawsze posiadał bardzo ładny efekt rozbryzgu wody będąć w śmiglowcu tuż nad jej taflą. Na drugim screenie - niskie przeloty, to coś dla pilota MD530F.

MD530F nie jest skomplikowaną maszyną. Zresztą jako ktoś miał z nią do czynienia (np. z modelami serii MD500) gdzieś to wie to doskonale. W końcu modele w stylu sławetnego "latającego jajka" przewijały i przewijają się w serii ARMA, Take on Helicopters, FS2004 i FSX (np. od Nemeth Design) czy filmach (tutaj na myśl przychodzi także mi "Blue Thunder", a jak inaczej - słynna finałowa walka na śmigłowce nad knajpą z kurczakami, oczywiści chińską, która wylatuje w powietrze robiąc wielkie 'Boom'). Był kiedyś też bardzo przyjemny model do FS2004 za free od braci Nemeth. Jest to zatem (no niestety) konstrukcja dość opatrzona i w zasadzie popularna w symulatorach, gdzie można też polatać na śmigłowcach. Autorzy nie wydobyli konstrukcji gdzieś z ostatnich kart zbioru maszyn latających. Ponadto seria MD500 jest ogólnie dość popularna w tym realnym świecie. Śmigłowiec już jest półkę wyżej niż R22 i R44, ale to dalej lekka i prosta konstrukcja, która jednak wyglądem cieszy oko - bo ma niewątpliwie prawo się podobać. Niemniej produkt ten idealnie nadaje się do latania takiego, gdzie bardziej będzie interesować nas to co na zewnątrz, niż w środku maszyny, chociaż oczywiście, nie chodzi tutaj o opcję wyłączenia kokpitu :-).

 

Takie latanie, chociaż posówamy się przeważnie z prędkością do 120kts może też dostarczyć frajndy.

Model można nabyć w dwóch wersjach, albo połączonej (combo pack). Chodzi o kompatybilność z FSX i P3Dv2. Milviz przyjął tutaj taką strategię, że to dwa osobne symulatory i sprzedaje też dwie wersje osobno lub combo jak ktoś sobie życzy. Do tego MV wprowadził sprzedaż dwóch dodatków (DLC) do swojego modelu. Pierwszy to zestaw elementów które można zamontować na śmigłowcu, drugi zestaw to awionika, ale to bardziej dla osób, które posiadają dodatkowe GPS, czy inne płatne oprogramowanie sprzedawane osobno przez Flight1 lub RealXP. Takowego nie posiadam więc to nie będzie tutaj opisywane - więcej na ten temat na stronie MV. Dodatki płatne są osobno, ale też można kupić cały pakiet razem ze śmigłowcem. To też wydaje się jednak najlepszym rozwiązaniem (chociaż to niestety najdroższa opcja), ale to dla tego, że jak już się trochę polata, to zawsze chce się mieć więcej tego co możliwe. Pomysł już pojawił się za pośrednictwem Nemeth (w modelu sympatycznego AS-350), ale MV też to uczynił w swoim Bellu 407, do którego można dokupić elementy zewnętrzne. O dodatkowym addonie dla MD530F będzie nieco dalej w tekście.

Po zakupie ściągamy dodatek. Tutaj mała uwaga, podczas tej operacji, a także na czas instalacji lepiej wyłączyć swój antywirus. Nie wiem o co chodzi, ale na dodatki MV antywirus zawsze zgłasza, że coś wykrył. Nieco przykra sprawa, bo zawsze można przecież tak stworzyć instalator, by wszystko było ok. Co prawda producent już na wstępie ostrzega nas o tym, jednak wyłączanie czegoś, co ma ogólnie nam pomóc i chronić nasz PC wg mnie nie jest właściwym rozwiązaniem. Jeśli tego jednak nie zrobimy, to nie wszystko nam się zainstaluje prawidłowo i MD530F nie będzie działał właściwie na naszym komputerze. Czasem też z działającym MV MD530F miałem problem, ale to raz mi coś antywirus zaraportował (chodzi o plik związany z oświetleniem - gauge light exe, czy jakoś tak, który z automatu się nam otwiera gdzieś w tle przy wyborze śmigłowca). Taka sytuacja miała miejsce jednak raz. Za to zapominając o wyłączeniu anytwirusa chyba instalowałem po dwa razy wszystko (w P3D i FSX), bo ten po drodze coś tam mi zżerał. Trzeba o tym zatem pamiętać.

Tym razem nad Hawajami.

Tradycyjnie po instalacji warto zabrać się za instrukcję do modelu. Niestety tutaj na wstępie już widać, że za wiele ona nam nie pomoże, chociaż sama w sobie zawiera kilkadziesiąt stron. Stron tłumaczących zachowanie w modelu jest w zasadzie kilka. Reszta to zwykły czarno biały przedruk oryginalnej instrukcji, która nie do końca ma jakieś szalone znaczenie w modelu. To też słabe. Nie wiem czemu ostatnio twórcy idą na taką łatwiznę, a do tego zapominają stworzyć porządny manual dla modelu. Coraz częściej ostatnio trafia się na coraz to słabsze instrukcje, nie tylko dla modeli FSX/P3D ale i np. DCS. Owszem, trudno "lubić" pisanie instrukcji - ale to też kawałem porządnego marketingu na dzień dobry (nawet jeśli opublikuje się dalej taki manual, tak by ludzie przed zakupem mogli się zapoznać z modelem). Oprócz tego - to nieco jak parę słów na obwolucie dobrej książki o tym co ona zawiera. Może zachęcić do czytania, albo tak samo zniechęcić (bo ocenimy, że to nie dla nas) i książkę odkładamy na półkę. Ponadto dobry manual tworzy bardzo istotną rzecz - atmosferę, a także pomaga użytkownikowi bezboleśnie zapoznać się z konstrukcją.

 

 

Śnieżne klimaty. Tutaj śmigłowiec sprawdza się także nieźle, chociaż praktyczny pułap dla modelu to okolice do 5000m. Na screenach szwajcarski MD530F, za sterami pewnie jakiś "drogi" Franek! Panie za to już czekają w rozgrzanym kotle.

Tutaj MV odwalił słabiznę, lepsza już instrukcję posiada ich Bell 407, chociaż i tutaj nie jest ona ideałem. Instrukcja nie pomaga, ba nawet nie wyjaśnia podstawowych spraw. Do działania np. pakietu dodatkowego do modelu trzeba dojść samemu albo poczytać ich Forum. Milviz stanowczo powinien więcej posiedzieć nad swoimi instrukcjami, ponieważ i w innych ostatnio ich modelach nieco one kuleją (ale w MD530F jest chyba najgorsza jakie widziałem ze strony MV), a przecież w swoich wcześniejszych produktach MV dodawał bardzo przyjemne instrukcje (Sabre, Stuka). Tutaj mam wrażenie jakby była to wczesna beta i po prostu temat manuala nie był na tyle ważny. Na szczęście jest Forum na stronie MV. Mała tylko uwaga - Forum Milviz jest podzielone na część odblokowaną i zablokowaną dla nawet zarejestrowanych użytkowników. To drugie dotyczy tylko osób, które wyślą dane swojego zakupu i się zarejestrują. Administrator wtedy doda nas do specjalnej grupy osób danego produktu, który zakupiliśmy i będziemy mieli dostęp do zablokowanej dla innych osób części support'u Forum. Tutaj będzie można sprawdzić już bardziej szczegółowo co w trawie piszczy, zadać pytanie, lub poszukać odpowiedzi. Jak zadamy pytanie, to na szczęście odp. mamy tutaj bardzo szybko i to nieco nam rekompensuje bardzo ubogą instrukcję. Zresztą wiele tematów zostało już tutaj poruszonych, wystarczy użyć szukajki. Milviz też opublikował jedno instruktażowe video z uruchamiania śmigłowca (z jednym małym błędem - momentem załączenia generatora) i ono też nam pomoże tutaj w poznawaniu MD530F. Szczęście w nieszczęściu, to to, że śmigłowiec jest prostą konstrukcją, nie wymagającą jakiejś specjalnej wiedzy z zakresu przydługiej check listy. Użytkownicy MD500 z Take on Helicopters wiedzą też coś o tym.

 

 

MD530F od Milviz nadaje się do latania i w ciepłe dni oraz zimne poranki.

Niemniej to wszystko nie oznacza, że w śmigłowcu nie ma co robić z obsługą. Właściwie wszystko mamy tutaj klikalne i wywołuje jakiś odpowiedni efekt. Sam start obywa się poprzez wciśnięcie też startera, który tutaj można przypisać także za pomocą FSUiPC pod dowolny klawisz, co też znacznie lepiej się sprawdza niż wychylanie się za pomocą Tracka IR i wciskanie przycisku za pomocą myszki (przycisk startera jest dość mały). O ile w FSX wszystko tu jest już okej (w wersji v2.150103 - no prawie), to w P3D jest pewien bug - przycisk startera nam nie "odbija" po wciśnięciu i trzeba go i tak wcisnąć ponownie myszką. Co ważne także musimy trzymać go wciśniętego odpowiedni czas. Jak będzie za krótko silnik w MD530F nam nie zaskoczy, jak będzie za długo to coś tam przypalimy i znów pojawi się problem i dym wokół. Trzeba trochę poćwiczyć jednak i będzie ok. Wtedy 100% startów zakończy się taką samą ilością uruchomień prawidłowo silnika. Ta check lista do startu unaocznia nam, że to nie tylko wsiąść i odlecieć. To mi się podoba, że bez znajomości co tutaj robić nie polatamy i pomimo, że pod względem awioniki helikopter jest prosty, to też musimy z nim chwilę spędzić by go dobrze opanować.

Jedno z efektowniejszych malowań. Kolor żółtka, w sam raz dla "latającego jajka" :).

Maszyna jest głownie przeznaczona do lotów VFR, jednak w przypadku, gdy chcemy polecieć już gdzieś na przyrządach, to może do tego służyć nam nawigowanie za pomocą ADF (wersja v2.141208 zarówno dla FSX i P3D miała bug ze wskazaniem na radiolatarnię ADF/NDB, obecna, czyli v2.150103 dalej odbiega od ideału) lub VOR. Oczywiście jest tutaj także, jak przystało na nowoczesną konstrukcję GPS. Ogólnie Milviz wlepił nam tutaj defaultowe oprzyrządowanie, ale jak ktoś ma coś z górnej półki to MV, za pomocą płatnego dodatku z awioniką może właśnie to nam tutaj wstawić. Wklejony GPS przez Milviz miał pewien bug, ale wydany Service Pack w lutym 2015 dla FSX naprawił to (na czas pisania tekstu wciąż nie ma poprawionej wersji dla P3D, jest tylko dla FSX - mowa o v2.150103). Ogólnie jednak pod względem obsługi śmigłowcem lata się naprawdę nieźle, czy to na przyrządach czy też bez, a interakcyjność tutaj w wirtualnej kabinie obejmuje 100% tego co widzimy. Milviz także umieścił tutaj także kilka dodatkowych widoków na nasze instrumenty, a także widok z tylnego fotela części pasażerskiej w helikopterze (w v2.150103 nastąpiło jednak tutaj błędne przesunięcie widoku z poziomu pasażera). Model posiada także coś takiego jak Force Trim Setup. Pozwala to ustawić jeden z przycisków na naszym np. joysticku jako centrum ustawienia drążka, czyli wymusza niejako automatyczne trymowanie i zmianę pozycji neutralnej drążka sterującego skokiem okresowym. Dzięki temu my się mniej namęczymy, a śmigłowiec przy różnych prędkościach (o ile będziemy to korygować) będzie nam leciał w miarę prosto, chociaż i tak wymaga to uwagi - nie jest to w żadnym razie żaden autopilot. Na pewno pozwoli za to odpocząć naszym dłoniom, chociaż o oderwaniu całkowicie rąk musimy i tak zapomnieć. Opcja z Force Trim Setup jednak sprawdza się bardzo dobrze i została przeniesiona tutaj z Bella 407. Latając bez tego w innych śmigłowcach zaczyna bowiem nam doskwierać brak tego magicznego przycisku.

Kabinka i widok z pozycji pilota. Tutaj pilot siedzi po lewej stronie, chociaż śmigłowiec wyposażony jest w dwuster.

Skoro jesteśmy w kabinie to warto też spojrzeć na nią pod względem jej wymodelowania. Kolejny raz MV podkreślił nam swoją jakość wykonania właśnie tym modelem. Kabinka jest odwzorowana pierwsza klasa i po prostu musi się podobać. Mamy tutaj tekstury w wysokiej podziałce, oprócz tego wszystkie elementy są 3D, łącznie z gaugesami przed naszym nosem. Dodatkowo także model wzbogacono o efekty oszklenia kabiny widziane z pozycji pilota. Nie ma tutaj zarysowań (jak tutaj akurat być powinno), ale mamy za to tańczące refleksy po wnętrzu jajowatej osłony naszego śmiglaka.

 

 

 

Oto jak wygląda wnętrze MD530F. Jeśli chodzi o tapicerki - to mamy tutaj też różne kolory.

Nie zabrakło także podświetlenia zegarków w kabinie, co jest zresztą stopniowane za pomocą pokrętła, które reguluje właśnie natężenie światła. Z kolei jeśli zajmiemy pozycję pilota i będziemy uruchamiać MD530F z trybu Cold and Dark i do tego faktycznie w otoczeniu "dark", czyli w nocy, to możemy sobie wpierw zapalić dodatkową lampkę, która rozświetli nam całą kabinę białym światłem. Osobno za to podświetla nam się GPS, który jest defaultowy. Oczywiście w tym przypadku podświetlenie samo się włączy jeśli zapadnie zmrok, jednak na pograniczu dnia i nocy może być elementem zbyt ciemnym. Tutaj jednak trudno mieć pretensję do autorów, bowiem to wyciągnięty żywcem defaultowy GPS z FSX'a czy też Prepar3D.

 

 

Nocne oświetlenie w VC. Na pierwszym screenie włączone jedynie białe światło. Dalej za to włączone podświetlenie wskaźników i szczegóły zewnętrzne w modelu.

Jak to też w przypadku Milviz mocnym także atutem modelu jest jego wykonanie pod względem modelowania. O wnętrzu już pisaliśmy, na zewnątrz jak wygląda – wszyscy to widzą na screenach. Nie ma się tutaj do czego przyczepić. Model pod tym względem został świetnie przygotowany. Dodatkowo elementy oszklenia mają fajne lekko złotawe refleksy i wygląda to naprawdę bajecznie – i w cale nie ma tutaj w tym marketingowej przesady. Wiele szczegółów, jak elementy wirnika głównego, czy ogonowego mogą wręcz zadziwić jakością i szczegółowością wykonania. Podobnie jest z teksturami, które są w wysokiej rozdzielczości i lekko połyskują (może w przypadku malowań wojskowych jedynie powinny być matowe – i tutaj jest to błąd w skinach i niepotrzebnie nałożonym dodatkowo dającym połysk kanale alpha).

 

Wojskowe malowania w pakiecie, te dwa akurat powinny być matowe. Na pierwszym screenie widac także zdjęte drzwi w modelu (info o tym dalej w tekście).

Podobnie szczegółowo wykonano elementy pochodzące z Addon Pack, a które są dodawane niezależnie za pomocą specjalnego Manager'a. O ile bryła 3D jest wykonana świetnie, o tyle są dwa niestety babole (oprócz tych już związanych z połyskiem farby na malowaniach wojskowych). Jeden dotyczy rotora głównego – w przypadku obracających się łopat  pojawia się błąd na teksturze i z czasem wyskakuje dziwny pasek między łopatami (jest do tego jednak fix opracowany przez jednego z użytkowników na Forum MV).

Jak się przyjżymy na ten obraz to zauważymy pewien błąd w teksturze wokół obracających się łapat. Jest to na szczęście widoczne jedynie podczas włączenia pauzy. Po fix zapraszam na Forum MV w dziale Support.

Poważniejszym problemem jest jednak brak prawego elementu statecznika w modelu dla Prepar 3Dv2 (wersja modelu MD530F v2.141208). O ile w FSX jest wszystko dobrze, to w P3D brak całego zewnętrznego elementu po prawej stronie modelu (jest on przezroczysty). Trudno sobie wyobrazić jak ktoś mógł to przeoczyć, bo element ten jest bardzo widoczny i wystarczy widok na model sobie kilka razy poobracać by to zauważyć od razu, a oprócz tego od czego też w końcu są beta testerzy? Błąd dość poważny.

 

Pierwszy screen przedstawia MD530F w P3D. Wcale nie chodzi tutaj o to malowanie szalonego malarza, który upuścił nieco swoich farb bez ładu i składu. Spójrzcie na prawy element statecznika - przezroczysta tekstura. Drugi screen został wykonany w FSX. Tu nie ma błędów w modelu 3D.

Autorzy jednak chylą czoła przed klientem za ten bug i obiecują, że będzie to naprawione w najbliższym patchu dla MD530F dla P3D – obecnie zatem użytkownicy P3Dv2 muszą czekać i są osobami bardziej poszkodowanymi niż te latające na MD530F w poczciwym staruszku FSX. W tym przypadku nie ma tego problemu. Model też jest wyposażony od razu w kilkanaście skinów. Są to malowania głównie cywilne, pochodzące z serii MD500 latających głównie w USA, ale znajdziemy też i jedno malowanie węgierskie, szwajcarskie, niemieckie itp. Do tego dołożono dwa malowania wojskowe, jedno zielone US Army i jedno pochodzące z Afganistanu. W tym drugim przypadku model śmigłowca posiada kamuflaż i faktycznie w takowych barwach latają w afgańskiej armii (AAF). Prosi się w sumie jeszcze cały pakiet o kolejny Addon pack - tym razem robiący z MD530F wersję G, czyli faktycznie wojskową i uzbrojoną. To byłby ciekawy dodatek, zwłaszcza jeśli podjęłoby się jeszcze np. temat współdziałania z TacPackiem, czyli działającym uzbrojeniem dla McDD MD530G.

 

 

Przykłady wyposażenia pochodzącego z Addon Pack. Kolejno: zewnętrzny bagażnik, FLIR, nepełnione pontony na płozach, dodatkowy reflektor.

Koniecznie też trzeba dodać, że Milviz wykonał do obsługi swojego modelu (w ramach jego konfiguracji) narzędzie, którym można dostosować MD530F do swoich potrzeb. Zabieg ten już miał miejsce od MV dla Bell'a 407, a także Boeing'a 737. Tu jednak uwaga - konfigurator nie jest jednak dostępny z poziomu FSX lub P3D. Musimy sobie ustawić wszystko przed wejściem do symulatora. Narzędzie to obejmuje tryby C&D, który odpowiada oczywiście za "zimny start" i wszystko powyłącza nam w kabinie, lub Quick Start, czyli opcja dla domowych leniuchów, którzy chcieliby mieć lokajów, by  wcześniej nam wszystko uruchomili i włączyli, po to by król fotela zasiadł za sterami w białych rękawiczkach i poleciał w przestworza ;). Dla każdego zatem coś miłego :). Tutaj też mamy jeszcze dodatkowe opcje, bowiem możemy model wyposażyć w dodatkowe elementy lub coś z niego zdjąć. Dodać można oczywiście elementy w wirtualnym kokpicie, jednak także na zewnątrz, takie jak np. hak, przecinak, czy też samą figurkę pilota. Zdjąć za to można drzwi, co upodobni nam naszego MD530F do wersji stosowanej przez wojsko i w siłach specjalnych.

Programik do obsługi modelu z poziomu Windows'a - Config Manager.

Jeśli posiadamy za to "Addon pack", to dodatkowo do modelu możemy dołożyć dodatkowy reflektor, kamerę FLIR, zewnętrzny bagażnik, czy ratunkowe pontony na płozy śmigłowca (nawigujemy za pomocą przycisku Page 1 i 2). Jeśli chodzi o osobno sprzedawany Addon pack, bo o tym nie wspomniałem jak to się instaluje - to w sumie jest to kilka pliczków, które należy umieścić po zakupie w dedykowanym folderze MV i MD530, ręcznie. Ich zarządzanie jednak ma właśnie miejsce z poziomu omawianego Milviz Menu Manager (Config Manager), który znajdziemy w katalogu głównym FSX'a/P3D i dalej folderze MV. Zresztą instalując dodatek do symulatorów skrót umieści się nam na pulpicie. Może szkoda, że ten Addon pack kosztuje niecałe 10 dolców, co jest jak na to ceną dosyć sporą, jednak to ciekawe rozwiązanie opierające się na mikropłatnościach (DLC), które jak widać zaczęły wkraczać nam również do FSX'a i P3Dv2. Cena mogłaby być niższa, ponieważ to w zasadzie gadżety, jak w przypadku FLIR. Nie uświadczymy tutaj działającej kamery na podczerwień, jednak np. pontony, czy dodatkowy reflektor (który np. można umieścić na wersji policyjnej MD530F) to bardzo ciekawe rozwiązanie uatrakcyjniające nam zabawę i latanie na tym typie śmigłowca. Nikt zresztą nie zmusza nas do ich kupna, ale jest to pewien zabieg psychologiczny, że jeśli śmigłowiec nam się spodoba, to chcemy mieć coś więcej ponad standard by dalej się nim cieszyć. Jeśli chodzi akurat o reflektor to można go włączyć i skrótami operować nawet kąt padania światła, a jeśli chodzi o nadmuchiwane pontony na płozy - to spokojnie można na nich lądować na wodzie.

 

Ponownie szczegóły externala oraz kontrola na wodzie - za pomocą pontonów nie pójdziemy teraz na dno.

Kwestia modelu lotu to oczywiście osobny temat. FSX czy P3D sam w sobie nie jest idealny pod symulację latania na śmigłowcach, ale na pewno też nie możemy powiedzieć, że jest on tu zły. Znacznie więcej w tym temacie oferuje taki DCS, w którym np. Mi-8, czy Huey (oba modele Belsimtek, a recenzje znajdują się u nas w serwisie w dziale o DCS) wykonane są pod tym względem świetnie. FSX i P3D jednak też coś w tym temacie ma do powiedzenia i latać dobrze na śmiglakach i w miarę realnie tutaj się da. Wszystko także oczywiście zależy od dodania do modelu odpowiedniego modelu lotu. Milviz mówi tutaj w opisie o zaawansowanym FM’ie. Coś w tym jest, chociaż nie jest to raczej Dodo sim. Niemniej śmigłowiec sprawuje się naprawdę całkiem nieźle i czuć też, że to zwinna i lekka maszyna. Mamy także nawet tutaj efekt poduszki powietrznej (ale jak na moje to powierzchnia musi być równa), chyba, że to akurat zbieg okoliczności, ale czasem przy schodzeniu, można nawet się odbić, czy ześlizgnąć w dół jeśli jest jakieś załamanie (np. dach budynku z którego startujemy). Sam FM jest tutaj dość stabilny, czuć pewną bezwładność, ale nie jest ona też przesadzona. Śmigłowcem ogólnie zrobimy to co chcemy i raczej nas on nie zaskoczy o ile nie zaczniemy latać do góry nogami ;). Ciekawie też FM wygląda na wyższych pułapach (powyżej 3000m), sporo wtedy zaczynamy jednak tracić na stabilności, zwłaszcza jeśli chcemy precyzyjnie wylądować. Śmigłowiec jest lekki i wiatry też tutaj czuć, zwłaszcza te już na kilkadziesiąt Kts. Polecam zabawę i bitwę, w której możemy dość łatwo przegrać. To ew. co się może nie podobać, to oczywiście zachowanie śmigłowca w warunkach ekstremalnych, czyli np. wykonanie obniżania z jakąś niebotyczną prędkością, by na koniec nagle podnieść obroty maksymalnie i całym śmigłowcem szybko wyhamować. Normalnie to powinniśmy spaść jak kamień w wodę dalej, a łopaty połamać na tysiące części (jak to ma miejsce właśnie w DCS, polecam testy na Huey'u). To już raczej wina FS’a niż samego modelu, chociaż, szkoda, że jakimś programem w stylu Accu-Sim tego nie dało się naprawić. Model zniszczeń za to obejmuje działanie silnika i tutaj nietrzymanie parametrów, albo jakieś przegięcia w obsłudze doprowadzą do jego zniszczenia. Najłatwiej uszkodzić go przy uruchamianiu (wtedy pomaga Reset samego lotu z menu FSX/P3D). Sam jednak FM, chociaż nie jest idealny jest jednym z lepszych FM’ów dla śmiglaków w serii FS i osobiście mi się podoba.

 

 

Pszczółka Maja. Jedno z moich ulubionych malowań w pakiecie. Polecam też filmik na YouTube TUTAJ. Naprawdę warto!

Trzeba też dodać, że w ostatniej wersji MD530F (czyli 2.150103) pakiet wzbogacił się o nowy zestaw dźwięków, które prezentują się o niebo lepiej niż te poprzednie. Jest to bardzo, ale to bardzo mocny atut najnowszego uaktualnienia. Obecnie wszystko brzmi jak należy, a silnik MD530F mruczy nam należycie wydając z siebie bardzo charakterystyczny i przestrzenny warkot silnika Allison 250-C30B (650 koni mechanicznych). Dźwięki stały się jednym z mocniejszych atrybutów tego dodatku po wspomnianej łatce, chociaż wcześniej tak nie było. Jest obecny tutaj także dźwięk powietrza, które omiata nasz kroplisty kadłub. Dźwięk wzmaga się w miarę nabierania prędkości, co też może się podobać i nadawać dobry ton w tym aspekcie dla modelu od Milviz.

Idą po Ciebie! Bierzesz czy nie? ;)

Na MD530F spędziłem w sumie sporo czasu, oczywiście w dużej mierze dla samego modelu, ale i również dla tego co widać tu za oknem przy niższej prędkości - bo śmigłowiec doskonale nadaje się do latania nisko i powoli, czyli tak, żebyśmy posiadali wystarczająco dużo czasu (prędkość przelotowa to okolice 110-120kts). Wszystko po to aby przyjrzeć się i innym wydawanym i posiadanym przez nas addonom, w szczególności sceneriom dla FSX i P3D, które niejednokrotnie są perełkami samymi w sobie (warto sobie np. pościągać szerg darmowych scenerii z helipadami, które są w sieci). Model jest ciekawie wykonany, może nie oferuje zbyt wiele ponad standard, ale też trudno zarzucić mu jakieś szczególne braki czy olewcze podejście do tematu (przydałaby się tylko lepsza praca beta testerów i nie wypuszczanie nie ukończonego modelu). No na minus zasługują ewentualnie te rzeczy wymienione w tekście, ale które albo już zostały wyeliminowane, albo Milviz planuje to zrobić "lada chwila". Oby, bo to dodatek w sumie bardzo fajny, do tego działający bardzo płynnie. W FSX nie ma żadnego problemu z FPS, wszystko działa tu na maksa (jak defaultowa Cessna 172), a w P3D też, poza ew. wybraniem opcji awioniki GNS 430/530. Mi po dodaniu tego FPS'y tutaj lecą na pysk o jakieś 10 klatek w dół, więc dość sporo i w sumie nie wiadomo czemu, bo inne GPS są ok pod tym względem. Coś nie jest tutaj zoptymalizowane. W przypadku jednak Radio Standard, czy też opcji Free Radio - tu gra muzyka. Nie ma spadków FPS i klatki mamy aż pod kurek. MD530F to prosta ale za to bardzo sympatyczna konstrukcja, która może dostarczyć sporo frajdy w poznawaniu świata FS'a czy też P3D. Cenowo, no cóż, mogłoby być na pewno taniej, albo to co mamy jako Addon Pack (DLC dla modelu) mogłoby być od razu w cenie podstawowej w tym pakiecie. Tak to w sumie na całość trzeba by wysupłać 50$, co jednak jest już dość sporą kwotą (a jest to pakiet promocyjny, posiadający już wersję FSX, P3D, Addon pack i Avionics pack, czyli rzeczy sprzedawane osobno - kupując osobno wyjdzie oczywiście sporo drożej). Zainteresowanych oczywiście można odesłać na stronkę internetową producenta, gdzie można także zassać  wcześniej instrukcję, czy też paint kit do tworzenia malowań. W ostatnim też czasie wspomniana strona internetowa przeżyła małą rewolucję i stała się bardziej czytelna. W całości dodatek, chociaż niestety wciąż nie jest ideałem, to jednak został wykonany całkiem dobrze i jak ktoś lubi śmigłowce w serii FS, to produkt od MV może być ciekawym wyborem do zwiedzania scenerii i interesujących miejsc we Flight Simulator.

Pozdrawiam,

YoYo, 8.02.2015

obrazek

Click! Polityka oceny w serwisie YoYosims

Strona Milviz z produktem:

http://milviz.com/


Komputer testowy:

  • procesor- Intel Core i7 4770k (Socket 1150) 4.30 Ghz (OC)
  • grafika-  Sapphire R9 290X Tri-X OC 4Gb DDR5
  • płyta główna- Gigabyte Z87X-UD3H (chipset Intel Z87)
  • pamięć- 4x2GB=8Gb (2x Dual Channel PC3-10666, DDR3 1600Mhz OC) Patriot Viper II Sector5
  • dźwięk- Creative Sound Blaster X-Fi Extreme Music + głośniki Logitech 5.1 model X-530
  • dyski- Samsung 840Evo SSD 500Gb, OCZ Vertex II SSD 180Gb, Kingston HyperX SSD 120Gb , Samsung 830 SSD 260Gb, Intel 330 Series SSD 240Gb, Seagate ST1000DM003 1TB SATAIII 7200RPM.
  • system- Windows 7 PL 64Bit Home Premium Edition
  • TrackIR 5 (6DOF)
  • joystick: Thrustmaster Warthog, Logitech Force Feedback 3D Pro
  • wolant: Pro Flight Yoke System Saitek
  • pozostałe kontrolery: Saitek X45+Throtlle Quadrant CH Products, Saitek Pro Flight Combat Rudder Pedals,
  • moduły panelowe: Go Flight GF-P8, Saitek Pro Flight Radio Panel, Saitek Pro Flight Switch Panel, Saitek Pro Flight Multi Panel, X-Keys Stick, Saitek Instrumentals Panels
  • peryferia (gaming): słuchawki Logitech G930, klawiatura Logitech G15, myszka R.A.T.5
Tags: 
Firma: 
Software: 
sob., 07/02/2015 - 23:02 -- YoYo

aerosoft.jpg capitan_sim.jpg  pilots.jpg

   

Partnerzy serwisu