Subscribe to YoYoSims RSS
Witaj Pilocie! FSX, FS2004, Flight, Rise of Flight, Lock On, DCS, Condor, Take on Helicopters, IL-2...


Digital Combat Simulator

Flight Simulator oraz P3D

Seria IL-2

Take on Helicopters

Condor Soaring Simulator

Rise of Flight

Falcon Allied Force

Testy Sprzętu

Startujemy !

Historia

Reportaże

DCS: Mi-8MTV2 Hip

Poprzedni rok (czyli 2013) upłynął w serii DCS na pewno pod marką Belsimtek. Dlaczego? To jedyny wydawca, który pokusił się (także jako pierwszy) o wydanie dodatków do Digital Combat Simulator jako osobne, niezależnie wydane moduły od ED. Najpierw w sprzedaży pojawił się DCS UH-1H "Huey", którego zresztą recenzja znajduje się u nas w serwisie TUTAJ, a w drugiej części roku (09.2013) pojawił się w sprzedaży moduł w wersji beta rosyjskiego śmigłowca Mi-8MTV-2 z hasłem "Magnificent Eight" w tytule - jak czasem mawia się o tej słynnej konstrukcji. Należy tylko dodać, że firma, chociaż jest lansowana jako osoby i niezależny wydawca posiadający nawet własna stronę internetową to ma jednak, co by nie było, ścisłe powiązania z Eagle Dynamics już od czasów DCS Ka-50 "Black Shark". Zresztą, część ekipy z Belsimtek działała także przy nim (nawet niektóre elementy 3D wraz z teksturami są żywcem skopiowane z tych z modelu z Ka-50 które powstały lata temu). Chłopaki mają więc dość spore doświadczenie w pracach związanych ze śmigłowcami w środowisku Digital Combat Simulator, a jak wiemy obecnie także pojawił się od nich pierwszy samolot, odrzutowy myśliwiec F-86F „Sabre”, a w drodze podobno jest kolejny śmigłowiec AH-1 "Cobra".

 

Mi-8MTV2 to kolejny produkt sprzedawany pod marką Belsimtek oraz ED.

Pojawienie się w sprzedaży Mi-8 nawet w wersji beta ucieszyło bardzo wiele osób. Jest to kolejna wschodnia konstrukcja, a do tego pasuje jak ulał pod obecną mapę do DCS (więc i teatr działania jest właściwy, w przeciwieństwie do kilku innych dodatków które albo już się pojawiły albo są zapowiadane), a oprócz tego, Mi-8 to przecież olbrzymia ikona rosyjskiej awiacji związanej ze śmigłowcami i "kultowy" produkt eksportowy od czasów Kraju Rad. My także możemy być zadowoleni, bowiem Mi-8MTV (u nas zwane Mi-17 W-1) latają także u nas, a różnic w modelu zewnętrznym nie ma żadnych. Słysząc zapowiedzi mogło się zatem zrobić „ciepło na sercu”, a to co Belsimtek pokazał ze śmigłowcem UH-1H „Huey” mogło tylko gwarantować, że będzie można spodziewać się dobrego rozszerzenia do DCS’a w postaci kolejnego śmigłowca.

    

 

Mi-8/17 to legenda radzieckiej myśli konstrukcyjnej, która powstała za czasów N.Chruszczowa. Mówi się nawet, że zlecenie powstało po jego wizycie w USA, gdzie miał okazję lecieć "salonką" z amerykańskim prezydentem, ale kto wie ile w tym prawdy...

Co do samego wyboru – Mi-8, niektórych mógł on przerazić. W końcu to śmigłowiec transportowy, więc co tutaj robić? Nie jest jednak tak źle. Mi-8MTV-2 wyposażono w podwieszane uzbrojenie na belkach (6 punktów, 3 z każdego boku śmigłowca), więc możliwe są i tutaj misje bojowe, a w sumie samo transportowanie czy przewóz sprzętu też może być ciekawy i emocjonujący (wbrew pozorom!). Na pewno jednak przeznaczenie Mi-8 znacznie różni się od takiego Ka-50, a i nawet UH-1H, które oprócz transportu, na szerszą skalę niż Mi-8 były wykorzystywane do zadań szturmowych (szczególnie we wcześniejszych wersjach Hueya i wojny w Wietnamie). Sam wybór Mi-8 osobiście oceniam jako naprawdę bardzo dobry, bo tego śmigłowca ogólnie brak w symulatorach, pomimo, że jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych rosyjskich wiropłatów (zbudowano ponad 17.000 sztuk różnych wersji, a produkcja wciąż trwa). Ostatni w miarę dobry model można było spotkać w FS2004 od braci Nemeth z Węgier. Oczywiście można także go spotkać w ArmA, ale tutaj oczywiście trudno mówić o pełnej symulacji, a jedynie o „fun’ie” z latania właśnie na nim nawet po updejcie z zaawansowanym modelem lotu (RotorLib). No i właściwie tyle w temacie.

Mi-8 to także rozwinięcie śmigłowca Mi-4, a motywacją było także wprowadzanie nowych silników turbinowych do śmigłowców w 2-giej połowie lat 50-tych ubiegłego wieku.

Dobrze zatem się stało, że Belsimtek zabrał się za tę ikonę rosyjskiego lotnictwa stojącego tuż obok Mi-24, na którego Belsimtek (i oczywiście my – użytkownicy) mamy także mega chrapkę. Oczywiście, temat transportowca nie każdemu może przypaść do gustu i może mieć mniej fanów, niż wydanie śmigłowca szturmowego, jednak trzeba też dodać, że ta maszyna po prostu wcześniej, czy później, musiała pojawić się w świecie DCS’a nad którym łapę trzymają przecież Rosjanie.

 

W tym module będziemy mogli latać na wersji cywilnej oraz bojowej.

Model Belsimtek wydał jako betę i tutaj niestety minus, który ciągnie się aż do dziś (na czas pisania tego tekstu - końcówka 08.2014), ponieważ do dziś moduł wciąż znajduje się w tym stadium wylęgu. Nie oznacza to, że jest on niefunkcjonalny, ale są pewne niedoróbki, które wymagają uwagi i poprawy, albo po prostu implementacji przez wydawców. Na tę chwilę ogólnie nie jest źle, bo można powiedzieć, że moduł jest ukończony w co najmniej 90%. Razi tylko niestety fakt, że to prawie rok od premiery, a my mamy do dyspozycji wciąż betę, która jeszcze nie jest produktem finalnym. Trudno zatem w tej recenzji ocenić model całościowo, nie jest on przecież ukończony, ale pokusimy się chociaż o ocenę tego co jest by przybliżyć jak Mi-8MTV-2 obecnie prezentuje się dla użytkownika DCS World, na którym to symulatorze właśnie działa i do czego finalnie (zapewne) zmierza. W oczekiwaniu także są wszyscy na update silnika symulatora, do poziomu DCS World 2, na którym moduł (ten sam) także będzie działał i wyglądał (co widać na screenach) jeszcze lepiej niż obecnie.

Co do historii postania Mil Mi-8 tym razem ją sobie darujemy, bo konstrukcja jest znana chyba wszystkim, którzy interesują się lotnictwem. Skupimy się tu bardziej na symulacji w module. Ew. zainteresowanych zapraszam do opisu znajdującego się na portalu "Dziennik zbrojny", gdzie w dwóch częściach obszernie opisano rozwój konstrukcji i zastosowanie śmigłowca w środowisku cywilnym ale także i wojennym (jego użycie). Linki do artykułu cz.1 TUTAJ, a cz.2 TUTAJ.

Śmigłowiec W-8, jeszcze z jednym silnikiem ale już o charakterystycznym "hipopotamowym" wyglądzie.

Wejść w posiadanie modułu Mi-8MTV-2 do DCS można poprzez sklep e-shop na stronie Digital Combat Simulator. Cena modelu wynosi 49,99$, co jest standardową ceną pełnego modułu do DCS. Jako pełny moduł rozumiemy: misje treningowe, pełną instrukcję oraz quick manual, kampanie oraz pełen klikalny i interaktywny kokpit, czyli pełną symulację maszyny (wraz z oczywiście indywidualnym modelem lotu, systemami, modelem zniszczeń, itp. rzeczy, których już wymieniać nie trzeba, a wiadomo, że w symulacji być muszą).

 

Już po instalcji nowego modułu. Oczywiście od razu warto ustawić Mi-8 na tapecie w symulatorze :), autorzy dodali także nową muzykę w GUI. Obok, lot dwóch rosyjskich Mi-8 w szyku.

Pierwsze co, to jak z każdym dodatkiem należy prześledzić instrukcję. Oczywiście, Mil Mi-8 to zaawansowana konstrukcja i duży śmigłowiec obsługiwany standardowo przez trzech członków załogi. Musi więc być skomplikowany, a jeszcze jak pisze "Orzeł" u nas na Forum, niektóre z rzeczy włącza się nawet na dwie ręce. Tutaj niestety spotykamy się z pierwszym „zgrzytem”. Do tej pory bowiem Belsimtek nie wydał niestety pełnej wersji instrukcji w języku innym niż rosyjski. Jedyne co (In English) to jest tylko krótka instrukcja szybkiego startu i instalacji, która owszem, coś tam nam wyjaśnia, ale są to podstawy z podstaw. Osoby władające nieźle językiem rosyjskim mogą posłużyć się ew. tą instrukcją oryginalną do modułu (ta ma aż 236 stron!). Co do wersji angielskiej – bo temat ten na Forum ED wraca jak bumerang i jest wałkowany non stop – ta wciąż jest w opracowywaniu, chociaż na wiosnę tego roku pisano, że już jest przetłumaczone 75% instrukcji i właściwie to będzie zaraz, „soon”. Minął kolejny kwartał i dalej nic z tego. Trzeba radzić sobie innymi drogami, ale manual na pewno jest potrzebny i jest to rzecz właściwie nieodzowna przy bardziej zaawansowanych dodatkach, a do takich na pewno zalicza się ten moduł. Co robić w takich wypadkach? Na pocieszenie mogę dodać, że idzie wszystko opanować ale trzeba pośledzić odpowiednie wątki u nas na Forum, oczywiście na Forum ED z zakładką Belsimtek/Mi-8, poczytać Quick Manual, przejść misje treningowe i obejrzeć filmiki na YouTube w poszczególnych tematach. Trochę czasu się z tym może zejść, ale pozwoli nam to opanować Mi-8 bez Flight manuala, który jak widać rodzi się w naprawdę niezłych bólach porodowych i wyjść nie może.

 

DCS Mi-8MTV2 to zaawansowany moduł pełnej symulacji.

Na szczęście community do serii DCS jest dość liczne i w taki sposób można dotrzeć do interesujących nas zagadnień. Zresztą, na tę chwilę to jedyna droga by poznać DCS Mi-8. Co do samej rosyjskojęzycznej instrukcji – to jest ona dość spora i widać, że moduł został ładnie w niej opisany, a wiele zagadnień związanych z Mi-8, jego systemów i ich działania  zostało tutaj wyjaśnionych. Pozostaje czekać na wersję EN, jesli ta RU nie wystarcza. Minus tylko tu za to, że co, jak co, można zrozumieć, że pełnej instrukcji może nie być w dacie wydania bety, ale szkoda, że  nie ukazała się w pierwszych, na przykład 3-ech miesiącach po dacie wydania bety modelu Mi-8, a już w ogóle ciężko zrozumieć, że mija prawie rok od premiery, a tutaj wciąż brak "Flight Manual'a EN", kiedy Belsimtek zabrał się już i wydał kolejny moduł w postaci F-86 do DCS’a wraz z kolejnym Quick manual'em (tutaj także pewnie nieco poczekamy na pełną wersję instrukcji opisującej cały dodatek do DCS, tzw. Flight Manual). Ogólnie kabina i obsługa Mi-8 jest dość skomplikowana i na pierwszy rzut oka można nieco „zdziczeć” widząc to wszystko. Trzeba zatem śledzić inne tematy i dojść do wielu spraw samemu lub pytając się innych, bardziej już doświadczonych osób w obsłudze Mi-8MTV-2, ale jest możliwe dojście do wszystkiego samemu.

Model za to "sam w sobie" wygląda bardzo dobrze, zarówno na zewnątrz jak wewnątrz. Na screenie w jednym z ulubionych malowań, klasyczny i nieco podniszczony śmigłowiec, który "przeszedł swoje". 

Jeśli chodzi o elementy graficzne, to trudno się do czegoś przyczepić. Model jest wykonany bardzo szczegółowo, posiada też wszystkie elementy ruchome – te które mieć powinien. Bryła 3D, co zresztą przy poprzednich produkcjach Belsimtek pokazał, wykonana jest bardzo dobrze. Dostajemy też klika skórek od razu dla Mi-8, ale także jak ktoś chce może poszukać sobie dodatkowych np. na stronie DCS’a lub LockOn Files (a jest w czym wybierać, w tym są także malowania DCS Mi-8 w barwach lotnictwa polskiego).

 

 

Do Mi-8 od Belsimetk znajdziemy także malowania polskich Mi-8/17.

Trzeba tylko dodać, że model – jeśli chodzi o model zewnętrzny i VC – nie jest w 100% ukończony. Tzn. docelowo ta wersja Mi-8 miała posiadać jeszcze karabin w samym dziobie maszyny. Po prostu dolny element centralnego oszklenia miał być wymieniony na stanowisko strzeleckie. Niestety do dziś także to się nie zadziało. Natomiast fajnie także by było, by jednak było parę wersji Mi-8, dokładnie 3. Taka jak obecnie (ona właśnie przypomina Mi-17 W-1, które są używane w Polsce), Mi-8MTV-2 z dodatkowym karabinem w dziobie śmigłowca, a także wersja cywilna (ew. te dodatkowe elementy by można było dodawać z pozycji edytora dla Digital Combat Simulator). To akurat na obecną chwilę jest dobrze rozwiązane. Elementy w postaci np. płyt z opancerzeniem czy wysięgników na podwieszane uzbrojenie można dodawać / usuwać za pomocą właśnie FMB (full mission builder). Można więc z wersji wojskowej uczynić wersję cywilną i na odwrót. Prawie – bowiem nie da się na tę chwilę usunąć w taki sam sposób celownika z wirtualnej kabiny, co, jeśli latamy na „cywilu”, może nieco razić w oczy. Docelowo jednak ten element ma być także usuwalny. Na tę chwilę także nie działa jedna ważna sprawa – w modelu zewnętrznym. Mowa o wyciągarce, która jedynie jest wymodelowana + podwieszanie pod śmigłowcem ładunku. Podobnie było w dniu premiery UH-1H, gdzie także był brak możliwości przenoszenia ładunków na zewnątrz śmigłowca. Docelowo pod Mi-8 podobno będzie można coś podwiesić i przetransportować pod kadłubem śmigłowca. Na tę chwilę niestety nie jest to możliwe i nieco szkoda, bo dodałoby to jeszcze możliwość i innych rodzajów misji dla wirtualnego Mi-8 „Hip”. Z ewentualnych życzeń do autorów to można by się jeszcze pokusić o wielką prośbę, by na stałe móc zdemontować tylne drzwi jako jedna z opcji. Tak jak właśnie latają w dużej mierze Mi-8 w cieplejszych klimatach, lub podczas przeprowadzania operacji sił specjalnych (jak np. miało to miejsce z polskimi Mi-17, które brały udział w kontyngencie w Afganistanie od 2008 roku).

Biorąca "rozbieg" nasza siedemnastka.

Model także został wyposażony w „model zniszczeń” (DM). Jest on nieco mniej złożony niż ten znany z UH-1H, ale też jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Śmigłowiec można rozłożyć na wiele części, do tego jak dostaniemy po kabinie, to pojawią się pęknięcia, czy też dziury na oszkleniu. Zniszczenia także mogą wpływać na właściwości lotne naszego pupila i działanie silników, czy innych systemów.

 

 

Model zniszczeń nie tylko występuje jako ten wizualny, ale i systemowy. Na drugim screenie wyrzucanie pułapek termicznych. Na ostatnim obrazie także widać, że jeśli uszkodzeniu ulegnie oszklenie kabiny, to także jest to widać na zewnątrz modelu 3D.

Kabina na pierwszy rzut oka może przerazić bo wszystkiego jest tutaj aż nadmiar. Nic w sumie dziwnego, śmigłowiec jest przecież obsługiwany przez 3 osoby. Trochę treningów i potem już można właściwie lecieć po „karcie” z głowy, ponieważ check listy nie są jakieś bardzo długie. Zresztą w samej obsłudze jest też sporo logiki, a cześć z paneli odpowiada za uzbrojenie, więc nie jest wykorzystywana podczas całego lotu. Funkcjonalność jest tutaj duża, ale nie pełna. Około 10% wnętrza kabiny nie jest aktywna (zapewne będzie). Dotyczy to jednak w dużej mierze paneli/systemów niezbyt istotnych w samym locie i jego prawidłowości jak. np. słynny wiatraczek :) (legendarny jak sam Mi-8 czy Mi-24 :). Da radę żyć oczywiście bez tego, ale jasne, jak na moduł tego typu to powinno działać nam już  wszystko po takim okresie od wydana wersji bety (także np. nie działają wycieraczki itd.).

 

 

Wirtualna kabina w DCS Mi-8. Dostępny jest także mapnik, który przy lataniu śmigłowcem po waypointach sprawdza się wyśmienicie (chociaż mapy do VFR w DCS mogłyby być bardziej szczegółowe). Na ostatnim screenie powrót z Elbrus, na który wczłapaliśmy się na "Magnificent Eight". Proponuję spojrzeć na temperaturę na zewnątrz. To ten okrągły wskaźnik na wiatrochronie po prawej. Luklę Mi-8 "łyka" dość ładnie, tu jest nieco więcej zabawy i techniki.

Nie do końca także zrobiono nocne oświetlenie kabiny, a to co jest (czerwone podświetlenia) i tak nie działają na wszystkich urządzeniach na których działać powinny (przykład – ustawienia częstotliwości radia, gdzie jedna cyfra w ogóle nie jest podświetlona, centralne elemnty na panelu overhead itp.). Nie są to, jak już było podane wcześniej, jakieś istotne braki i że w czymś to przeszkadza, ale też nie da się ukryć, że po roku czasu od premier bety chciałoby się nieco więcej. Poszczególne elementy i tak wprowadzono z czasem, więc i tak na czas pisania niniejszego tekstu nie jest źle, działa nawet wskaźnik temperatury zewnętrznej. Wbrew pozorom ważna rzecz, a wcześniej tego nie było. Samej kabiny za to na pewno należy się nauczyć, a także obsługiwać ją przeskakując z miejsca na miejsce. Po uruchomieniu jednak śmigłowca śmiało już za to można zająć miejsce pierwszego pilota i tutaj już wszystko obsługujemy (ew.  można skoczyć na miejsce drugiego pilota by zmieniać rodzaj aktualnie używanej broni – na dedykowanym pokrętle, lub obsługiwać urządzenie do wyboru zrzutu bomb).

 

 

 

Wnętrze kabiny już w warunkach z niskim oświetleniem zewnętrznym, widać także na środkowych screenach, że podświetlenia (czerwone) jeszcze nie wszędzie działają. Brak także zwykłego działającego oświetlenia całej kabiny (zwykłej lampy o białym świetle). Nocą stanowczo najlepiej korzytać z gogli noktowizyjnych. Na drugim screenie mamy także informcję o oblodzeniu i pracy automatu.

Warto też dodać, że śmigłowiec posiada działające systemy nawigacji w trudnych warunkach, ale też nie ma tutaj wszystkiego i raczej latać musimy z pewną widocznością ziemi (nie mamy tutaj wszystkiego, co posiadają nowoczesne konstrukcje do lotów IFR). Model także wyposażono w oświetlenie zewnętrzne (taxi, landing, nav, bacon) i to akurat działa w 100% i pomaga także w lotach nocnych. Nocą możemy także korzystać z NVG. Tę opcję da tutaj się włączyć i nasz pilot założy gogle noktowizyjne. Widok po ich założeniu jest nieco inny niż w "amerykańskich" modułach. Tu będzie obraz czarno-biały. Opcja ta bardzo się przydaje do lotów nocnych i umożliwia bezproblemowe latanie nawet w trudnym terenie. W kabinie też wymodelowano członków obsługi śmigłowca jako modele 3D. Załoganci są wykonani przyzwoicie i widać, że jest to "dojrzała" ekipa ;). Może wstawianie postaci nie każdemu pasuje w kabinie VC, ale ja akurat to lubię i nie przeszkadza to w tym wypadku zupełnie (postacie nie zasłaniają nam jakiś przełączników). Ponadto to jest fajne, że posiadają osobne tekstury, czyli można obsługę "ubrać" w odpowiednie uniformy dla poszczególnych sił lotnictwa danego kraju.

 

A tak wygląda włączenie NVG z pozycji kabiny w śmiglaku (widok black & white).

Jeśli chodzi o uzbrojenie podwieszane, to nasz Mi-8MTV-2 może zabierać podwieszany granatnik, podwieszane pody z działkiem, czy karabinami, wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych oraz bomby. Do tego jeśli chodzi o obronę własną "Hip" może zabrać na swój pokład wyrzutnie celów pozorowanych (flary), których użycie możemy zaprogramować i wykorzystywać w warunkach zagrożenia. Nie są one super skuteczne, ale to zawsze coś co może uchronić nas przed pociskami typu powietrze-powietrze czy ziemia-powietrze kierowanych na podczerwień.

 

Dobrze widoczne doczepione EVU, które mają za zadanie zmniejszyć temeraturę gazów wylotowych.

Warto tutaj jeszcze wspomnieć, że do modelu można także dodać filtry których zadaniem jest rozpraszanie gorącego powietrza wydobywającego się z silników Mi-8 (tzw. EVU). Nie wiem, czy jakoś symulują faktycznie ich działanie, ale dodać ich nie zaszkodzi, gdy będziemy operować w zagrożonym atakami terenie. Poza tym – naprawdę fajnie wyglądają już zamontowane na Mi-8 ;).

 

 

 

 

Chociaż to nie jest typowa maszyna szturmowa, to Mi-8 na pewno nie jest śmigłowcem bezbronnym, a jego arsenał uzbrojenia jest nawet dość spory do niszczenia tego co pod nami i co nam (albo naszym "wirtualnym dowódcom") przeszkadza. Na ostatnich screenach także Mi-8 przenoszący 6xFAB 250 i już zrzut bomb (ich zrzucaną ilość można także programować).

Co do uzbrojenia, najłatwiej oddawać strzały z broni maszynowej. Wystarczy kierować się środkiem siatki celownika, trochę poćwiczyć, by wiedzieć z jakich odległości najlepiej oddawać strzały (należy pamiętać o balistyce wystrzeliwanych pocisków, DCS symuluje także rykoszety) i tyle. Tu jest najprościej. Celownik jest kolimowany, a siatka celownika regulowana, więc tutaj jest też ok. W porównaniu do UH-1H nie ma jedynie tutaj poruszania tym uzbrojeniem, jest ono zamontowane na stałe do belek, toteż celujemy tradycyjnie, całym śmigłowcem. Mamy tutaj dwa rodzaje podwieszeń strzeleckich. Także w miarę prosto celuje się niekierowanymi pociskami rakietowymi wystrzeliwanymi z wyrzutni podwieszanych na belkach. Skupienie tutaj następuje nieco powyżej centralnego krzyżaka na celowniku (o ile go nie zaczniemy ruszać pokrętłem). Siła rażenia jest tutaj znaczna (zależy także od rodzaju wybranych głowic), ale można z tym ruszyć nawet na czołgi, czy wozy bojowe. Ciekawym rozwiązaniem jest granatnik. Dzięki niemu możemy np. ostrzelać cel, który znajduje się gdzieś w ukryciu (np. las) i chcemy powierzchniowo pokryć kawałek terenu materiałami eksplodującymi. Działa to nieźle, ale jest nieco problem z celowaniem. Zazwyczaj musimy oddać jakieś strzały na początku, by zobaczyć gdzie granaty wyrzucane z wyrzutnika nam lądują i wybuchają i wtedy zmienić kąt lotu. Nie jest to zbyt łatwe i wymaga sporo praktyki, albo bardzo niskiego lotu, z czym mniejszą prędkością tym lepiej. Trochę praktyki jednak i daje radę trafić, albo obrzucić granatami wybrany obszar, tak by pod naporem porozrzucanych granatów w końcu trafić nasze cele tak czy siak. Trudno także przycelować z bomb. Tu nie ma żadnego celownika, zatem celowanie niczym za czasów I Wojny Światowej (ale też i z samolotu gdzie nie było celownika bombowego). No oko i tyle. Lepiej lecieć też szybciej i wyżej, by nie trafiły w nas odłamki, które szybko sprowadzą nas na ziemię. Autorzy wspominali kiedyś, że będzie celownik bombardierski, ale jakoś od dłuższego czasu nic o tym nie słychać, by miało coś takiego się tutaj zadziać. No, można też zrzucić bombę z zawisu, wtedy na pewno trafimy w cel :D. Może być to jednak trudne jeśli będą napierać w nas z jakiś karabinów, ale „fun” zrzucania bomb jest ogólnie niezły. To jednak, po prostu taka ciekawostka w całym dodatku (współczesne Mi-172 zabierają bomby kierowane co ma większy sens). Oprócz działań z użyciem uzbrojenia na Mi-8 możemy wykonywać misje transportowe. Możemy transportować oddziały, wysadzać je w odpowiednich miejscach, gdzie zacznie się z kolei ich niezależna już od nas misja. Jest to także zaanimowane, ale to już było wraz z DCS UH-1H. Możemy w taki sposób przewozić z miejsca na miejsce całe oddziały (Mi-8 zabiera 24 osoby), a ich załadunek odbywa się poprzez użycie radia. Do tego Mi-8 ma oczywiście dużo więcej miejsca przy transporcie „zielonych ludzików” niż Huey, toteż ich załadunek, czy rozładunek trwa dłużej. Czasem tylko chłopaki wpadają pod śmigło, albo zderzają się z naszą konstrukcją i ups, giną. Ot taki mały bug, który może kiedyś będzie rozwiązany przez autorów, ale DCS'a.

Trzy transportowce oraz flary. Tak na wszelki wypadek.

Co do misji dla single playera, to przy Mi-8 możemy je podzielić na te treningowe, misje dla pojedynczego gracza oraz kampanię "Spring Tension", która nie była dostępna w czasie premiery i pojawiła się dopiero z czasem przy jednej z łatek dla DCS. Misje pojedyncze na te chwilę rozczarowują, bo to po prostu powtórka 3 pierwszych misji z kampanii dla pilota Mi-8 i tyle. Jedyna ich zaleta, to fakt, że po prostu bezboleśnie możemy zapoznać się z mechaniką misji kampanii i je sobie powtarzać, czy modyfikować (jak znamy się nieźle na FMB). W końcu to beta i pozostaje mieć nadzieję, że końcowo będą jeszcze jakieś nowe misje, a te po prostu się wywali. Przy np. UH-1H były misje dla pojedynczego gracza dość rozbudowane i zupełnie nie związane z samą kampanią (ew. można niektóre sobie pobrać w FMB i zapisać wraz ze zmianą śmigłowca jako właśnie Mi-8). W przypadku Mi-8 niestety też jest mniej misji opracowanych przez userów, chociaż wśród nich zdarzają się perełki. Ogólnie w sieci (DCS) jest ich zaledwie jedynie kilka. Mi-8 w tym temacie jest mniej popularny niż Huey. Kampania za to wypada tutaj bardzo dobrze i jest nie wisienką, ale olbrzymią wiśnią na zbyt słodkim torcie. Jest i dopracowana, z długimi opisami pozwalającymi się wczuć w rolę pilota ale jest też przyzwoicie zróżnicowana. Życie naszego pilota Mi-8 o imieniu Jurij nie będzie w niej nudne i niektóre misje nas na pewno zaskoczą. Cała kampania składa się także z kilkunastu misji, co licząc na to, że jedną misję przechodzimy sobie co dzień, zapewni nam „zabawę” co najmniej przez dwa tygodnie. Do tego trzeba dodać, że na pewien sposób jest ona dynamiczna. W części zadanie będzie zmieniać się w trakcie jej trwania, do tego czasem sami decydujemy o innym scenariuszu wybierając odpowiednie komendy w menu radiokomunikacji. Wtedy też zmieni się pozostały scenariusz i przebieg całej misji.

 

 

 

 

Trochę obrazów z kampanii. Przyjdzie nam tutaj lądować i w trudnym terenie, często na pochylonym podłożu, albo latać pod ostrzałem o różnych porach dnia. Miejsca do lądowania często na szczęście będziemy mieli oznaczone granatem dymnym. Same zadania są także świetnie zróżnicowane.

Misje są transportowe, rozpoznawcze, bojowe itp. Jest w czym wybierać i właściwie każda to zupełnie nowe zadanie. Kampania "Spring Tension" jaką z czasem Belsimtek dołączył do pakietu z DCS Mi-8 MTV-2 jest jego mocnym atutem i szczerze jest jedną z lepszych kampanii dla DCS’a w jakie w ogóle latałem. Pomimo, że to transportowiec to człowiek się tutaj nie nudzi. Może jedynie szkoda, że nie działają jeszcze podwieszenia pod Mi-8 (w sensie cargo), wtedy jeszcze nasz „program” podczas zadań mógłby być bardziej różnorodny no i że właściwie wszystkie misje zaczynają się nie od "Cold and dark", co dałoby więcej realizmu. Tutaj jednak i tak brawa dla Belsimtek za to co jest. Mała tylko uwaga – czasem pojawiają się bugi, które zatrzymują nam kampanię i w trakcie trwania misji nic się dalej nie dzieje (czyli nie pojawia nam się kolejny trigger). Z tego co zauważyłem, głównie dotyczą faktu, że AI Mi-24 nie realizują do końca swojego zadania, np. mają coś zniszczyć, czy ostrzelać). Wtedy najlepiej żebyśmy zrobili to po prostu sami. Na szczęście w większości przypadków nasz Mi-8 dodatkowo jest uzbrojony, a nawet jak nie to można się dozbroić za pomocą przecież opcji Rearm/Refuel (ogólnie nie ma jednak potrzeby, tam gdzie nie będziemy od razu uzbrojeni to będzie to przeważnie misja transportowa). Po realizacje zadania (nieważne kto zniszczy cel), misja będzie trwała dalej i wyświetlą się dalsze instrukcje, będzie więc można kampanię kontynuować dalej. Oczywiście także zachęcam (zresztą nie tylko w DCS) do latania bez żadnych ikonek itp., (a fee!). Kampania jest tutaj mocnym atutem i śmiało nawet można polecić zakup Mi-8 po to by w nią pograć. Oczywiście, by się nią cieszyć, należy wpierw poznać dobrze Mi-8 i nauczyć go się obsługiwać. Same misje są też dość długie, przeważnie to 1-1,5h lotu na śmigłowcu, a w trakcie czasem nawet kilkakrotnie będziemy musieli lądować. Czasem nasz śmigłowiec nieoczekiwanie może ulec awarii, a często bywa, że zabiera maksymalną wagę ładunku. Wtedy lata się naprawdę trudno i bardzo to czuć na mocy silnika i drążku skoku okresowego. Ma to olbrzymi wpływ na model lotu śmigłowcem.

 

W kampanii będziemy brać udział w walkach, a także będziemy śmigać pod osłoną Mi-24 Hind.

No właśnie, a co z FM? Model lotu, w porównaniu do poprzednika z Belsimtek UH-1H, wypada zupełnie inaczej. Ale to nie znaczy, że gorzej. Mi-8 to przecież zupełnie inna konstrukcja i innej klasy śmigłowiec niż Huey więc też nic dziwnego, że ten śmigłowiec będzie zachowywał się inaczej. Mi-8 jest także wyposażony (w przeciwieństwie do UH-1H) w stabilizatory lotu, co znacznie ułatwia także nam sterowanie. Latanie na nim nie jest jakieś super łatwe, ale ci, którzy sobie radzili z UH-1H odczują właściwie sporą ulgę latając na Mi-8. Ten ostatni prowadzi się tutaj prawie jak po sznurku. O wiele łatwiej wystartować, wylądować, bez porównania prościej wykonać zawis, czy wyrównany powolny lot. Manewry te, w związku z wagą śmigłowca, oczywiście wykonuje się tu bardziej "dostojnie", ale Mi-8 to wbrew pozorom także żwawa maszyna, którą można pokozaczyć co można sobie samemu zobaczyć na niejednym filmie na YT. Jeśli chodzi o elementy związane ze znoszeniem, to musimy dokładnie na odwrót reagować niż w UH-1H i wymaga to chwilę praktyki. Standardowo lecimy na lekko wychylonym orczyku w prawo, chyba, że już nabierzemy prędkości większej niż 120 km/h to lot się w miarę stabilizuje. Model posiada autopilot, ale także można korzystać przy np. 200 km/h ze stabilizatora lotu (klawisz "T"), który w dłuższych przelotach sprawdza się całkiem dobrze wraz z kontrami tylko orczykiem. To co było też napisane wcześniej, model lotu także uwzględnia aktualną wagę śmigłowca i naprawdę bardzo to czuć. Pod pełnym obciążeniem lot już nie staje się przyjemnością, a raczej to walka ze wszystkimi kontrolerami lotu, które wspólnie prowadzą wojnę przeciwko nam. Mamy także zrobioną fajnie symulację oblodzenia, które powoduje podobne efekty, a może także doprowadzić do katastrofy, jeśli systemu antyoblodzeniowego nie włączymy wtedy kiedy trzeba. Wrażenia z samego lotu są jak najbardziej okej i tutaj trudno się przyczepić do czegokolwiek. No może tylko efekt poduszki powietrznej powinien być lepszy, bardziej wyczuwalny. Coś jak w Take on Helicopters, ale tutaj był z lekka przesadzony, natomiast w DCS on występuje ale z kolei w drugą stronę, jest nieco za słaby, ale jest i to też się liczy.

 

 

Właściwe opanowanie lądowań to jeden z najistotniejszych elementów w lataniu na "Hip'ie".

Kłopotem na początku może być też lądowanie. Śmigłowcem w ostatnich fazach schodzimy maksymalnie 5 m/s, a najlepiej w okolicach 2-3. Da się lądować z zawisu, da się wykonać w trybie samolotowym, skręcając można wyhamować, lub podnosząc dziób maszyny by samo dotknięcie kołami było jak najbardziej łagodne. Nie bać się używać dźwigni skoku ogólnego i pamiętać, że praktyka czyni mistrza, a potem będziemy w stanie posadzić nawet Mi-8 na czubku Elbrusa i wystartować w trudnych warunkach pod załadunkiem (ps. warto przerobić sobie tę misję od UH-1H). Lądowania musimy dobrze opanować, bo to stały i bardzo ważny element kampanii, a do tego czasem przyjdzie nam lądować w trudniejszym terenie, albo nawet na lekko nachylonych stokach, pod które trzeba będzie podlecieć od odpowiedniej strony i które mogą znajdować się nawet w górach. Jest to jeden z ważniejszych elementów, które tutaj musimy naprawdę dobrze opanować i podchodzić do lądowania z głową, a nie w stylu "jakoś to będzie". Ze startem nie ma takich problemów, ale trzeba pamiętać o wychyleniach drążka, a także orczyka lekko w prawo. Niestety nie da się tak ładnie wykonać, jak to na filmach, startów na przednim kole, z wysoko zadartą belka ogonową. Jest coś pomiędzy tym. Przy przekroczeniu maksymalnej prędkości dodatkowo w kabinie (VC) także pojawią nam się drgania, to samo, jeśli moc np. przy lądowaniu będzie niedostateczna i nieodpowiedni kąt łopat wirnika (co może za chwilę skutkować utratą mocy i zwaleniem się naszego śmigłowca ostro w dół). Ogólnie FM Mi-8 jest bardzo przyjemny, wymaga praktyki (zwłaszcza lądowanie) ale manewry wykonuje się śmigłowcem i precyzyjnie i stabilnie. Maszyną też pod tym względem steruje się prościej niż np. UH-1H i jest bardziej przewidywalna pod względem zachowania, zresztą tak jak w realu. Mi-8 to stabilna i solidna konstrukcja, dlatego stała się aż tak popularna (nie licząc jej ceny).

Mi-8 sprawdza się przy atakowaniu na cele żywe, słabo opancerzene wozy bojowe, ciężarówki i podobne pojazdy, ale za pomocą npr można także "ustrzelić" i czołg.

Tradycyjnie jeszcze słowo o dźwiękach. Tu jednak wystarczy dodać, że dźwięki były zgrywane z prawdziwych Mi-8 w różnych fazach lotu. Dodatkowo jest kilka smaczków, typu inne dźwięki na zewnątrz, inne wewnątrz, przy otwartym blistrze, po lewej lub prawej dźwięki narastają  itp. Są także w wysokiej jakości i na czas latania na Mi-8 musimy przyzwyczaić się do jednostajnego dźwięku rozbijanego łopatami powietrza i huku pracujących silników śmiglaka.

Pozostaje jeszcze kwestia działania, czyli FPS'y w dodatku. Mam wrażenie, że model ten jest nieco bardziej wymagający pod tym względem niż pozostałe dodatki. Ilość systemów i wymodelowanych rzeczy w kabinie przytłacza i na pewno zabiera to dodatkowe FPS. Wrażenie jednak z tego jest dalej wciąż ok. i FPS'y oscylują w przedziale między 40-60 (blokada 60) w locie nad ziemią, czy na lotnisku. Model jest na pewno bardziej zasobożerny na wyświetlane klatki na sekundę niż UH-1H, ale dalej jak nasz komp jest w stanie udźwignąć takiego Black Sharka 2 to i tutaj będzie podobnie. Zauważyłem jedynie, że FPS nieco mogą spadać w multiplayerze, zwłaszcza jak będzie kilka śmigłowców Mi-8 obok siebie. Tutaj może nam w tych samych okolicznościach przyrody spaść do 25-35 kl/s. Dalej to są jednak wartości akceptowalne, a w dużej mierze (lot już na wysokości) DCS z tym modułem trzyma maks klatek.

 

Dwa "nasze" Mi-17, a także żegnający nas Mi-8, odlatujący gdzieś do DCSW 2 wraz z EDGE...

W całości można uznać DCS Mi-8MTV-2 "Magnificent Eight" że to jeden z lepszych dodatków do DCS pokroju A-10C czy też Ka-50. Mamy pełną interaktywność (docelowo), dobry AFM, naprawdę świetną kampanię, dźwięki itd. Jest to spory zasób symulacyjny, a i śmiało można powiedzieć, że to obecnie najlepszy symulator Mi-8 "Hip" dostępny na rynku. Dobre poznanie śmigłowca, a także przejście całej kampanii to 2-3 miesiące zabawy. "Magnificent Eight" nas zatem szybko nie zostawi samych sobie. Dodatek ciągnie za sobą także olbrzymi zasób poznawczy na temat konstrukcji Mi-8. To także ciekawy klimat, który wnosi nam do jedynej obecnej mapy dla DCS'a, do której "Hip" pasuje jak ulał. Oczywiście, są także minusy, o których już pisano (a i tak nie o wszystkim). Bardziej to wynika, nie z błędów zamierzonych czy złych dopracowań (no może bug z autopilotem po łatce 1.2.10), ale z faktu, że to wciąż beta i dalsze prace od jakiegos czas się ślimaczą. To niestety nie zasługuje na pochwałę, bo umówmy się, że model już pół roku temu powinien być ukończony, a cała obiecana funkcjonalność wraz z angielską wersja instrukcji dostępna dla userów. Do tego ostatnio Belsimtek wydał F-86, a zapowiada teraz AH-1 (jeszcze nie wiadomo jaka wersja), więc pozostaje wciąż otwarte pytanie kiedy Mi-8 "Magnificent Eight" zostanie ukończony, tak by móc nim się cieszyć w pełni. Czasem też widać irytację "community" z tym związaną na forum Belsimteka, ale jasno też trzeba postawić sprawę, że na to zasłużył, bowiem prawie rok od premiery model powinien być już dawno ukończony, a wszelkie sprawy zgłaszane przez userów wyjaśnione. Tak czy siak wydany dodatek zasługuje jednak na wysokie noty i na pewno można powiedzieć, że jest wart swoich pieniędzy nawet w obecnym wydaniu. Oby takich tytułów było jak najwięcej, oczywiście zastrzegając sobie, że jeśli już wydaje się betę, to niech jej status "beta" zniknie tak maksymalnie po 6 miesiącach od premiery. Pozostaje jeszcze czekać na EDGE, czyli DSC World 2, w którym (co widać na screenach) Mi-8MTV-2 prezentować się będzie jeszcze piękniej! Oczywiście polecam!

Pozdrawiam, 23.08.2014, YoYo

http://www.digitalcombatsimulator.com

http://belsimtek.com/


Komputer testowy:

  • procesor- Intel Core i7 4770k (Socket 1150) 4.30 Ghz (OC)
  • grafika-  Sapphire R9 290X Tri-X OC 4Gb DDR5
  • płyta główna- Gigabyte Z87X-UD3H (chipset Intel Z87)
  • pamięć- 4x2GB=8Gb (2x Dual Channel PC3-10666, DDR3 1600Mhz OC) Patriot Viper II Sector5
  • dźwięk- Creative Sound Blaster X-Fi Extreme Music + głośniki Logitech 5.1 model X-530
  • dyski- Samsung 840Evo SSD 500Gb, OCZ Vertex II SSD 180Gb, Kingston HyperX SSD 120Gb , Samsung 830 SSD 260Gb, Intel 330 Series SSD 240Gb, Seagate ST1000DM003 1TB SATAIII 7200RPM.
  • system- Windows 7 PL 64Bit Home Premium Edition
  • TrackIR 5 (6DOF)
  • joystick: Thrustmaster Warthog, Logitech Force Feedback 3D Pro
  • wolant: Pro Flight Yoke System Saitek
  • pozostałe kontrolery: Saitek X45+Throtlle Quadrant CH Products, Saitek Pro Flight Combat Rudder Pedals,
  • moduły panelowe: Go Flight GF-P8, Saitek Pro Flight Radio Panel, Saitek Pro Flight Switch Panel, Saitek Pro Flight Multi Panel, X-Keys Stick, Saitek Instrumentals Panels
  • peryferia (gaming): słuchawki Logitech G930, klawiatura Logitech G15, myszka R.A.T.5
Tags: 
Software: 
sob., 23/08/2014 - 18:21 -- YoYo

aerosoft.jpg capitan_sim.jpg  pilots.jpg

   

Partnerzy serwisu