|
Spis
działu: Track
IR5 , TrackClip
Pro , Track IR 4 Pro,
Track IR 3 Pro,
Track IR 2, Track
IR 1



TiR5.
Amerykańska
firma NaturalPoint co jaki czas raczy nas udoskonaleniem swojego produktu jakim jest niezastąpione w wirtualnych lotach
urządzenie o kryptonimie operacyjnym - Track
IR. Od czasu wydania Tracka IR
3 Pro (uwaga: to już minęły 4 lata - to był
2005 rok!), który wniósł nam wielostopniowość w osiach widoków w symulatorze, firma
prawie rokrocznie udoskonala swój produkt tworząc go bardziej „user friendly” – czyli przyjaznym użytkownikowi. Pierwszym takim rozwinięciem był Track IR 4 i IR 4 Pro oraz dodany Clip
(TrackClip Pro - diodowy system dzięki któremu sam Track staje się czulszy, a jego działanie jest mniej
rozproszone poprzez zmniejszenie zakłóceń). Track 4 porównano i opisano w tekście poniżej,
w recenzji z 2006 roku. W tym roku (2009) NaturalPoint opracował i wydał kolejną wersję swojego sztandarowego produktu – tym razem pod nazwą Track IR
5 (zrezygnowano już z podziału na Pro
i nie Pro), a nam przychodzi wreszcie miła
możliwość przetestowania nowego dziecka
NaturalPoint.
Oczywiście, jak i przy poprzedniej recenzji zaznaczałem w kwestii obsługi osi
związanych z widokiem NaturalPoint zrobił naprawdę już sporo (słynny
6DOF, którego rewolucję, tak to była
bowiem na pewno rewolucja, przyniósł
nam Track IR 3 Pro). Wydawanie zatem kolejnych takich urządzeń jest jedynie
komercyjnym odświeżeniem tematu, a nie dokonaniem czegoś na miarę zmian jakie wniósł TiR z serii III. Trudno nawet teraz tak naprawdę
wymyślić coś co jeszcze byśmy chcieli, ale jeśli się zastanowimy nad tematem działania to zawsze może pojawić się jakieś „ale” (np.
"kamerka" może obserwowałaby ruch naszych gałek ocznych, a nie całej głowy – pewnie czemu nie, ale dajmy NaturalPoint na to jeszcze parę lat ...).
Pożyjemy, zobaczymy :). Minęły prawie dwa lata od wydania Tracka serii 4 Pro, którego sobie chwalę. Produkt przy dobrej konfiguracji zachowywał się naprawdę dobrze, no ale jak zawsze można coś poprawić i ulepszyć
i sprzedać na nowo. Plusem na pewno dla
użytkowników jest to, że urządzenie
z czasem po prostu staje się coraz
lepsze, to tak jak z nowym samochodem.
Każdy (no może prawie każdy) służy
do tego samego, jednak nowe modele wnoszą
nam większy komfort i przyjemność.
Podobnie jest z seria Track IR od
NaturalPoint.
Po dwóch latach korzystania przy każdym locie z Tracka 4 z minusów mogę dodać, że zdarzało się gubić ruchy głową, do tego też przydałaby się większa precyzja samych ruchów – czyli brak skakania obrazu przy
pewnych ruchach głową, zwłaszcza na dużych zbliżeniach.
Oczywiście można sobie z tym poradzić i dalej uważam TiR’a 4
Pro za produkt bardzo dobry wciąż z niego korzystając, ale skoro mam już kolejną wersję Tracka to warto zastanowić się też na tym, czy spełni i on nasze oczekiwania jak i wyeliminuje
ewentualnie minusy działania wersji 4. Tak naprawdę też wszystko zależy od ustawień, od tego też gdzie stoi nasze urządzenie, jak mamy umieszczoną przed nim głowę, na ile sami jesteśmy dokładni i cierpliwi w ruchach głową, jakie mamy za sobą zakłócenia odbioru i jaka jest odległość do Tracka 4 oraz oczywiście jak ustawiliśmy sobie Software do obsługi
TiR’a. Na pewno specom wystarczy też
Track IR 3 Pro. Jednak, czemu nie przesiąść
się na nowszy model?
Jak pamiętam z moich pierwszych doświadczeń TiR 4 vs TiR 3 wymagał mniej obsługi i te zależności, które wymieniłem były po prostu mniej związane ze sobą niż w Tracku serii 3. Z tego co pisze NaturalPoint na swojej stronie wydaje się, że ponownie wykonano ukłon w stronę użytkowników – kolejny raz zwiększono rozdzielczość Tracka, a do tego zmieniono Soft na ponoć bardziej dokładny jak i sam procesor. To co nas też cieszy najbardziej pojawiły się też nowe tytuły z obsługą 6DOF (o tym dalej w recenzji
TiR5). No cóż, zobaczmy co nam nowy produkt TiR 5 oferuje, nam miłośnikom latania.
Track IR
serii 5 otrzymujemy w plastikowym pudełku, jak w poprzednich wersjach jest ono dobrze zabezpieczone, urządzenie bowiem jest tak samo delikatne. Tym razem na opakowaniu panują odcienie czerwieni i to jest pierwsza zmiana jaką dostrzegamy. Przez plastikowe okno widzimy samo urządzenie. W opakowaniu
od urządzenia znajdziemy: Tracka 5 wraz z ok. 1.8m kablem
USB, krótką instrukcję instalacji, metalowy Clip do umieszczenia na czapce (do obsługi
6DOF) - TrackClip. Należy zauważyć,
że w opakowaniu tym razem, i właściwie
po raz pierwszy zrezygnowano z załączenia
płyty CD wraz z oprogramowaniem do obsługo
naszego nowego Tracka serii 5.
Cechy nowego Tracka IR 5 (uwaga, porównanie do wersji Track IR
4):
-
Wsparcie dla ponad 100 gier / symulatorów
-
10 razy większa, obejmująca obraz rozdzielczość w stosunku do Tracka 4
-
Szersze pole obserwacji „odbiornika” w stosunku do Tracka 4 (51 stopni)
-
Poziom próbki obrazu – 120 fps
-
Obsługa 6DOF
-
Poprawiono filtrację obrazu w stosunku do wersji wcześniejszych
-
Urządzenie znajduje się na magnetycznej podstawie
Poniżej
wygląd Tracka IR 5 po rozpakowaniu. Tym
razem jak go nazywam "pajączek"
- czyli podstawa urządzenia to osobny
element z magnesem na górze. Pomysł bardzo
dobry. Dlaczego? W Tracku IR 4 połączenie to było
nie dość, że ruchome to bardzo
delikatne. Niestety podczas jednej z
podróży "główka" w moim
Tracku IR 4 Pro się ułamała
i musiałem ją sklejać z podstawą urządzenia.
Widać nie tylko ja miałem taką
przygodę bo wprowadzone połączenie za
pomocą magnesu eliminuje problem możliwość
złamania urządzenia na tym odcinku. Wystarczy tylko
przybliżyć do siebie obie części by
same się przyciągnęły i połączyły
na tyle mocno, że urządzenie będzie
spoglądać w takim kierunku w jakim
chcemy. Z tyłu Tracka widoczny jest i
tym razem procesor oraz układ scalony
(okienko).
W podstawie jak widać zastosowano
kolejną innowację w obudowie - rowek
na jednym z ramion,
dzięki któremu możemy przymocować
kabel i nie będzie nam on się tam
"majtał" z tyłu. Drugą
zaletą tego jest to, że dodatkowo podtrzyma
nam odbiornik urządzenia.


Po
wyjęciu też urządzenia Track IR 5 z opakowania pierwsze
co rzuca się w oczy w stosunku do TiR4
to jego wielkość (patrz zdjęcie obok). Track IR 5 bowiem
posiada większą część górną,
czyli tak zwaną "kamerkę" -
urządzenie do przechwytywania ruchów
naszej głowy (a dokładnie odblasków
umieszczonych na TrackClip).
Widzimy też różnice w podstawie, która
jest szersza, a ramiona są troszkę dłuższe.
Pozwala to na precyzyjne postawienie
Tracka na obudowie monitora, chociaż ja
preferuję półkę, specjalnie do tego
celu stworzoną tuż za monitorem. Dzięki
temu zwiększa się zakres
przechwytywania obrazu poprzez urządzenie, a
co za tym idzie zmniejszamy
prawdopodobieństwo
gubienia obrazu dzięki szerszemu polu
przed Trackim IR. Dalsze umieszczenie
Tracka IR pozwoli też na szerszy zakres
ruchów
naszej głowy. Temat ten był szeroko
poruszany przy recenzji Tracka IR3 Pro,
ale i tutaj ma zastosowanie. Polecam
takie właśnie ustawienie niezależnie
od posiadanego TiR'a.

Powyżej
ponowne porównanie wielkości obudowy obu Tracków, na
lewo mamy najnowsze dziecko
NaturalPoint, a na prawo Track IR 4 Pro.
Poniżej za to porównanie samych
TrackClip'ów.

Oba
są prawie identyczne, z tym, że ten po
prawej należy do TiR'a 5. Należy zwrócić
uwagę, że odblaski, które nasza
"kamerka" będzie przechwytywać,
są nieco bardziej
wygięte. Pozwoli to na dłuższy moment
przechwytywania (ruchy głową na boki)
samego obrazu dzięki Clipowi.
Oczywiście jak ktoś chce może sobie
lekko wygiąć też te od Tracka 4,
oczywiście na własną odpowiedzialność
(TrackClip chociaż metalowy, również można
złamać) więc mała uwaga ;).
TrackClip oczywiście służy do przypięcia
go do czapki. Ja jednak z powodzeniem używam
samego daszka. Nie lubię siedzieć w
domu w czapce tym bardziej w lato, kiedy
doskwierają nas czasem wysokie temperatury
otoczenia.
Poniżej
też tabelka porównująca Tracka IR 4
oraz IR 5. Dane zaczerpnięte ze strony
NaturalPoint. To co dość istotne dla
gracza to pozycja Raw Sensor Resolution,
Sub-pixel Resolution oraz Reporting
Resolution. Wszystkie te opcje
odpowiadają za precyzyjność urządzenia
dzięki zwiększonej rozdzielczości urządzenia
w różnych działaniach nadawania i
przechwytywania.

Samo działanie Tracka 5 opiera się na podobnej zasadzie jak w przypadku Tracka 3 Pro i osoby, które nie znają tego tekstu jak i działania 6DOF zapraszam wpierw do zapoznania się z recenzją poniżej, a dotyczącą wyjścia na rynek właśnie Tracka 3 Pro i Vectora
Expansion. Zakres działania w sensie ogólnym jest taki sam, ale jak wiemy, różnice tkwią w szczegółach.

Oczywiście nie chcę
też porównywać TiR 5 do TiR 3 z Vectorem – jest to po prostu inny produkt chociaż jego użycie w symulatorach czy grach sprowadza się do tego samego.
Po zakupie jeśli posiadamy wcześniejszą wersję Tracka najlepiej ją odłączyć i od razu usunąć stary Software. Najnowszy
ściągamy ze strony NaturalPoint z działu
Support/Download Software TUTAJ.
Obecnie jeśli chodzi o wersje
oprogramowania nosi ono numerek 5.00 (Final
B) i przeznaczone jest oczywiście do
Tracka IR 5 ale także Tracka IR 4 Pro.
Kolejny Soft ma ponoć wnieść jeszcze podłączenie
Tracka IR 3 Pro - zatem wszystko pod
jednym dachem.
Usuwamy
również ustawione przez nas profile do
"starego" Tracka (oprogramowanie będzie się o to
zresztą pytało) bowiem nowe Profile są inaczej zapisywane oraz nie są kompatybilne z tymi starszymi. W pakiecie z Track IR 5
jak już wspominałem, nie otrzymujemy żadnej płytki z oprogramowaniem do obsługi Tracka. Może być to minusem dla osób, które nie posiadają dostępu do Internetu. Producent tłumaczy to, chęcią dostarczenia najnowszego oprogramowania konsumentowi za pomocą swojej
strony :). Oczywiście w dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić by ktoś nie mógł ściągnąć nowego Softu samemu lub nawet nie miał znajomego, który posiada dostęp do Internetu by ew. to zrobić za jego pomocą. Po zaopatrzeniu się w oprogramowanie do obsługi Tracka instalujemy je na swoim komputerze, dalej podłączamy Tracka IR 5, który od razu poprawnie jest wykrywany.

Pierwsze zmiany, z którymi mamy do czynienia
po podłączeniu urządzenia do naszego
PC, to już sam program jak i też jednostka z procesorem. „Kamerka” bowiem pozostaje czarna. Chodzi mi o to, że w poprzednich wersjach zawsze świeciła się dioda, nawet, jeśli nie korzystaliśmy z urządzenia, a było po prostu podłączone kablem USB do naszego
komputera (Standby). Teraz, nastała czarność. Nic nie mruga, żadna z
diod się nie świeci. Track pozostaje uśpiony i po prostu znajduje się w stanie oszczędzania energii. Dopiero uaktywnia się nam po włączeniu
Oprogramowania do obsługi dzięki ikonie
skrótu. Wtedy to też zapala nam się zielona dioda po lewej stronie informująca o włączeniu się Tracka oraz widać znane 4 czerwone punkty już w samym urządzeniu
(nadajnik). W trybie zaawansowanej obsługi gry w urządzeniu zapali nam się kolejna zielona dioda, po prawej stronie, pauza to obie świecące się na
czerwono (proszę spojrzeć na zdjęcia
powyżej, na lewo pauza, na prawo już
działanie Tracka). Jak widać zrezygnowano całkowicie z niebieskiej diody. Na mój gust trochę
szkoda ;), bo wyróżniało to mocno sposób działania Tracka i był to już punkt charakterystyczny tego urządzenia
dla trybu Enhanced. W sumie to jednak drobiazg. Oprócz samego urządzenia i jego parametrów największe zmiany zaszły w
Sofcie. Poniżej obraz rejestrowania
"działania" odblasków na
TrackClip oraz właściwie Główne Menu
nowego programowania serii 5.
Już po pierwszym odpaleniu
programu od NaturalPoint widać totalnie inne menu, zakres i sposób obrazowania działania i przechwytywania obrazu. Doszła też nowość w postaci wirtualnego kokpitu. Wszystko opiera się na zasadzie sfery, która otacza naszą głowę. Została ona podzielone na kwadraty i stopnie
ułatwiające nam orientację w ruchach.
Już też przy pierwszym uruchomieniu oprogramowania, nałożeniu na czapkę
TrackClipa oraz teście z działania Tracka po wycentrowaniu widać, że urządzenie jest bardziej precyzyjne niż TiR 4 Pro. Osoby, które miały wcześniej kontakt z oprogramowaniem do Tracka szybko też się połapią w jego działaniu i obsłudze. Zasady działania są podobne, można również stwarzać profile pod wybrane gry albo stworzyć jeden Globalny – który będzie działał na
wszystkie nasze tytuły. Tym razem taka opcja nazywa się Exclusive :). Na pierwszym planie w Sofcie widzimy „swoją” głowę i coś na zasadzie jej
cienia (nasza to ta o kolorze skóry). Obrazuje nam to ruch głowy realnej i tej wirtualnej. Pomysł znany z wcześniejszych wersji ale tutaj został poszerzony i dopracowany.
Na pewno też to ułatwi zrozumienie działania Tracka „na sucho” pilotom, którzy dopiero zaczynają się bawić urządzeniem. Mamy po prawej stronie też miniaturki ruchu głową oraz parametry przesuwu związane z ośkami (dzięki temu widać, która oś pracuje i ew. jakie parametry zmienić). Możemy tez przełączać na różne pozycje związane z widokiem głowy (np. tył głowy, przód itp.). Dodano tez widok FPP czyli z pierwszej osoby. Z nowości, które mi się spodobały to dodanie kabiny
- opcja Show Pano (w tym wypadku
Spitfire). Można w ten sposób od razu znaleźć się w kokpicie jakiegoś symulatora. Może samo wykonanie nie jest wysokich lotów ale pomysł bardzo fajny i tez pomaga dobrze się rozeznać o co chodzi i co ew. należy zmodyfikować. W opcjach jest też możliwość załadowania innej kabiny (jeśli powstanie). Czyli być może za jakiś czas będzie można sobie podmieniać ten obraz na jakiś inny. Plik to zresztą pocięta eliptycznie mapa bmp. tak więc każdy może ją sobie zrobić samemu przy odrobinie cierpliwości i analizie pliku wydanego przez
NaturalPoint. Mamy właściwie wszystkie
znane opcje z wcześniejszych Tracków.
Mam opcję TrueView, możliwość
ustawienia czułości urządzenia, wyłączenia
poszczególnych osi ich modyfikacji
(lustrzana i pozostałe), możliwość
przepisania odpowiednich klawiszy do obsługi
Tracka, ustawienie rodzaju posiadanego
TrackClipa (czy normalny czy wersja
Pro). Możemy wygładzać bądź przyspieszać
działanie urządzenia. Minusem może być
dość mały ekran na ustawienie osi. Można
owszem go przybliżyć (działa na nim
nawet zoomowanie za pomocą kółka
myszy) ale nie obsługuje się to jakoś
super wygodnie. Na szczęście
ustawienie osi dokonuje się bardzo rzadko
i przy tworzeniu nowego profilu. Dla ułatwienia
za to NaturalPoint podsunął nam wykresy
już sprecyzowane (Templates), dzięki
którymi możemy uzyskać pożądany
efekt bardzo szybko.
Oczywiście
to co nas najbardziej interesuje to działanie
samego urządzenia w grze, po to bowiem
zostało stworzone. Na pierwszy ogień
idzie oczywiście Microsoft FSX bowiem
tutaj spędziłem najwięcej czasu używając
właśnie Tracka IR 4 Pro. Już po
testach w oprogramowaniu czuć , że
najnowszy Track powinien być bardziej
dokładny w swoim działaniu. Po
znalezieniu się w kabinie zostaje to od
razu potwierdzone. Mała korekcja osi w
oprogramowaniu zgodnie z upodobaniami,
stworzenie nowego, swojego profilu i FSX
znów na tapecie. Symulator zawsze
charakteryzował się dobrym działaniem
Tracka 6DOF. Z TiR5 to czysta przyjemność.
Bez problemu można zanurkować w
okolice orczyka, wychylić się przez
okno, czy wręcz podnieść na
siedzeniu.
To
co też od razu się rzuca w oczy, to
fakt, że urządzenie faktycznie ma
szerszy zakres działania (większy kąt
widzenia). Również świetnie działa
na zoomowaniu obrazu z klawiszy. Co ważne
bez pauzowania da się przełączać
muszką przełączniki w kabinie, a nie
zawsze to było takie proste ;).
Na
pewno do zakupu też Tracka IR zachęcają
nowe symulatory. A starzy wyjadacze
tylko się cieszą, że już Tracka mają,
a odkryją go na nowo w nowym simie. W
ostatnim okresie pojawiły się na rynku
dwa takie tytuły które mogły na pewno
spowodować u gracza chęć wejścia w
posiadania urządzenia z serii Track IR.
Jest to Rise of Flight oraz DCS: Black
Shark. Co ważne są to pierwsze tak
poważne na rynku symulatory bojowe
wykorzystujące 6DOF. Oczywiście powstał
mod pod IŁ-2, który dodaje obsługę
mierną bo mierną ale 6DOF, oraz jak już
pisałem TiR 3 Pro i TiR 4 Pro działały
z Combat Flight Simulatorem 3 (ale w związku
z małą popularnością CFS'a jak i
dawną datą wydania- ew. OFF - pomijam
na razie ten tytuł). No przymiarką
trochę do działania Tracka IR jako
6DOF jeśli chodzi o bojowe maszyny był
Lock On: Flaming Cliffs (ale tylko
zoom).
Rise
of Flight już z założenia miał
wspierać obsługę najnowszej rodziny
Tracków IR z działaniem widoku we
wszystkich osiach. Neoqb, czyli
producent RoF od samego początku informował
graczy o implementacji tej technologii w
symulatorze z I Wojny Światowej
(zapraszam do przeczytania recenzji RoF
w serwisie na stronie TUTAJ)
i swoje plany wcielił w życie ku
uciesze gawiedzi wirtualnych pilotów.
Trzeba
przyznać, że zamysł neoqb udał się
wyśmienicie i Track 5 w RoF działa bez
zarzutu. Twórcy symulatora też
wprowadzili pewne ograniczenia, dzięki
czemu ruch głowy, czy tułowia pilota
jest dość naturalny i nie znajdziemy
się nagle w połowie skrzydła przesuwając
się przed monitorem o 10 cm w bok... Ciekawostkę
też dodał nam patch 1.009 do RoF. Od
tej chwili pod działanie Tracka IR
podpięto też dźwięk. Tak, tak. Dźwięk!
Oznacza, to, że wychylenie głowy poza
owiewkę w samolocie spowoduje włączenie
dźwięku wiatru który omiata naszą
pilotkę (gdy stoimy na ziemi tego efektu
nie ma choćbyśmy się nie wiem jak
wyginali przed monitorem i TiR'em).
Naprawdę fajny pomysł i oby więcej
takich realistycznych zachowań z działaniem
TiR'a.


W
Rise of Flight dzięki też 6DOF bardzo
fajnie przysuwa się do KM'u by wycelować
dzięki konkretnej muszce (niezależność
w działaniu karabinów maszynowych może
nam umożliwić oszczędność w
amunicji). Plusem też w RoF jest też precyzja
jaką daje nam Track IR 5. Przy dużych
zbliżeniach praktycznie wyeliminowano
efekt trzęsienia się obrazu. Bardzo to
ułatwia przycelowanie, zwłaszcza
dotyczy celów naziemnych takich jak np.
pojazdy, czy stanowiska ogniowe, które
to z reguły są dużo mniejsze niż
samolot i trudniej, mimo przeważnie
statycznego charakteru, w nie przycelować.
Kolejnym
symulatorem wykorzystującym 6DOF okazał
się wreszcie być następca Lock On i
LO: Flaming Cliffs. DCS: Black Shark
korzysta całymi garściami z
dobrodziejstw jakie daje nam
NaturalPoint ze swoim Trackiem IR w
wersji obsługującej 6-cio stopniową
skalę odniesienia. Do tego podobnie jak
Microsoft Flight Simulator nasz śmigłowiec
bojowy - Czarna Akuła (Kamov Ka-50) ma
klikany kokpit (RoF niestety nie). Co za
tym idzie, precyzja działania Tracka w
DCS ma podobne znaczenie jak w FSX,
czyli dosyć duże. Oprócz tego
przychodzi śledzenie i zoomowanie
obrazu na ABRIS oraz wszystkich danych
na Ekranie Skval oraz HUD'zie Ka-50, nie
mówiąc już o wszystkich AZS'ach w
klikanej kabinie śmigłowca.

Twórcy
DCS'a wprowadzili też podobne
ograniczenia jak neoqb w RoF. Działanie
Tracka bez zarzutu, a realizm
niesamowity. Owszem, posiadacze TiR 4
Pro też powinni być (i pewnie są)
zadowoleni, ale chodzi o to, że TiR5 po
prostu jest dokładniejszy i łatwiej w
coś wcelować myszką by kliknąć AZS
bez włączania pauzy urządzenia TiR.


Kolejnym
z tytułów na jakie czekamy chyba
wszyscy, a będzie wspierał 6DOF to
oczywiście Olegowy Battle of Britain:
Storm of War i prawdopodobnie do czasu
pojawienia się symulatora na rynku
NaturalPoint nie wyda na rynek nowszego
urządzenia niż Track IR 5. Na pewno
działanie Tracka IR w symulatorach
bojowych to bardzo ciekawe i pozytywne
doświadczenie. Oprócz śledzenia
samego celu na zasadzie naturalnego
padlocka możemy dzięki 6DOF
wyeliminować (w zakresie ludzkich możliwości
- które to implementują nam w
symulatorach cwani producenci ;) również
elementy w kokpicie które zasłaniają
nam cel. Track IR bardzo dobrze sprawuje
się nie tylko w walkach powietrznych
ale i w namierzaniu i atakowaniu celów
naziemnych i obiektów nawodnych.
Precyzja nowej odsłony TiR'a jaką jest
wersja 5 na pewno nam to ułatwia.
Jeszcze
tylko słowo o innym wykorzystywaniu
Tracka IR z 6DOF. Osobiście grałem
tylko w dwie Gry. ARMA 1 i ARMA 2 oraz
wyścigi samochodowe GT Legend. Jeśli
chodzi o serię ARMA, to w jedynkę grałem
z Trackiem IR 4 Pro w dwójkę już
wyposażony w Tracka IR 5. Warto pobawić
się jednym z tytułów choćby po to by
sprawdzić działanie Tracka w nieco
innym środowisku niż symulatory.


Jeśli
chodzi o ARMA 2 proponuję ściągnąć
z sieci Demo (jeśli ktoś nie zna tytułu)
i potestować działanie Tracka.
Wykorzystanie TiR'a w grze typu FPP to
zupełnie coś nowego. Żołnierzem kierujemy
w trzech płaszczyzna, myszka wyznacza
nam kierunek chodu, klawiszami
sterujemy, a głowa to właśnie Track
IR (czyli nasze spojrzenie). Realizm po
prostu 100%. Ponadto przybliżenie się
do monitora powoduje zoomowanie obrazu.
Pod linkiem TUTAJ
można właśnie obejrzeć film
prezentujący nam zachowanie się gracza
i Tracka IR5 w premierowym ARMA 2 (widać
też działanie oprogramowania do Tracka
IR 5).
Osobiście jestem olbrzymim zwolennikiem posiadania Tracka IR i używania go w wirtualnych lotach. Uważam też, że lepiej nawet zrezygnować z jakiś dodatków, czy czegokolwiek innego, a wejść w posiadanie tego urządzenia. Jest to bowiem jedno z urządzeń wspierających symulatory, które najbardziej wpływa na realność rozgrywki przed naszym PC. Track IR doskonale się sprawuje przy lotach widokowych czy też sytuacjach związanych z bojowym użyciem statku powietrznego. Największe „ząbki” Track IR pokazuje przy walce typu dogfight, kiedy to nie powinniśmy spuszczać z oka przeciwnika. Każde też z urządzeń, które opisano w recenzjach ma swoja charakterystykę w działaniu. Każde też stanowi element kolejnej ewolucji produktu od NaturalPoint. Jak na razie najbardziej doskonałe działanie prezentuje Track IR serii 5. Urządzenie kosztuje poniżej 600zł. Jeśli nie posiadasz Tracka IR, a lubisz latać na PC będzie to na pewno najlepiej wydane 600zł : ). Co jednak jeśli urządzenie już posiadamy? Największe różnice mamy oczywiście dla TiR1 i TiR2. Sposób działania jest podobny do TiR3 Pro i TiR4 Pro jednak urządzenie serii 5, jak już wspominano, jest bardziej precyzyjne w działaniu (oczywiście mniejsze różnice widać w stosunku do TiR’a 4 Pro). W takim przypadku decyzję wymiany pozostawiam już samemu graczowi. Jeśli spostrzeżenia zawarte w opisie Tracka IR 5 przypadły do gustu, a nie do końca jesteśmy zadowoleni z obecnego Tracka IR to na pewno warto wymienić urządzenie, a stare sprzedać choćby za pomocą Naszego Forum. Na razie jednak trudno mówić o tak wielkich zmianach jakie przyniósł nam TiR 3 Pro pojawiając się na rynku. Produkt po prostu się rozwija, a producent go za każdym razem ulepsza. Co by jednak nie było Track IR to urządzenie z serii po prostu „must have”.
Zapraszam
do zakupu Track IR 5 u dystrybutora
produktów NaturalPoint w Polsce:


Pozdrawiam, YoYo,
7.12.2009
>
NaturalPoint TrackClip Pro
<

Urządzenie NaturalPoint TrackClip Pro dostępne jest do zakupu pod adresem:
www.naturalpoint.com
oraz w naszym rodzimym sklepie: http://www.sklep.pilots.pl/
NaturalPoint TrackClip Pro jest dodatkiem
do NaturalPoint TrackIR5 i na dzień 07.12.2009 TrackClipPro kosztuje
w PILOTS.pl – 144 PLN (jest to chyba najtańsza oferta tego urządzenia na rynku komputerowych symulatorów). NaturalPoint TrackClip Pro został zaprojektowany z myślą o użytkownikach komputerowych symulatorów wykorzystujących słuchawki audio i jest pewną alternatywą w stosunku do NaturalPoint TrackClip, który jest instalowany na czapce z daszkiem.
Przyznam się szczerze, że latanie w czapce z daszkiem jest bardzo uciążliwe, szczególnie w przypadku wysokich temperatur powietrza. Należy mieć również na uwadze to, że NaturalPoint TrackClip Pro jest kompatybilny
ze słuchawkami wyposażonymi w płaski pałąk, a nie w profilowany. Przed zakupem opisywanego urządzenia warto rozeznać się na rynku jaki model słuchawek będzie najodpowiedniejszy do zamontowania NaturalPoint TrackClip Pro. Osobiście używam modelu słuchawek SAITEK Pro Flight Headset z nakładkami anty potnymi, akurat
z tym konkretnym modelem słuchawek Clip sprawdza się znakomicie.
Urządzenie to zostało zbudowane z bardzo delikatnych plastikowych elementów, należy uważać przede wszystkim na odchylane ramię, na którym znajdują się trzy diody zasilane oddzielnym kablem podłączanym do portu
USB.
Ramię
samego NaturalPoint TrackClip Pro jest składane w dwóch miejscach, przy podstawie „klip’a” oraz w miejscu, w którym znajduje się środkowa dioda. Ta bardzo prosta mechanizacja służy temu, aby użytkownicy tego urządzenia mogli dowolnie konfigurować odchylenie oraz położenia ramienia w stosunku do słuchawek.
Poprawna instalacja NaturalPoint TrackClip Pro wygląda następująco, pożądanym jest odinstalowanie sterowników w starszej wersji niż ta, która „obsługuje” poprawnie TrackClip Pro. Producent zaleca najnowsze sterowniki dla NaturalPoint TrackIR5, które możemy pobrać tutaj:
www.naturalpoint.com
Następnym krokiem będzie instalacja tychże sterowników wraz
z oprogramowaniem, instalacja potrwa chwilkę, następnie do wolnego portu USB podłączamy TrackClip Pro wraz z przejściówką, którą dostarczył producent,
a następnie do tej przejściówki należy podłączyć NaturalPoint TrackIR5. Poprawna procedura podłączania urządzenia została opisana w instrukcji użytkownika, która
w formie drukowanej została dołączona, do NaturalPoint TrackClip Pro.
Kolejny etap poprawnej instalacji obejmuje konfigurację sprzętową oraz programową, w celu optymalnej konfiguracji należy NaturalPoint TrackIR5 ustawić niesymetrycznie w stosunku do NaturalPoint TrackClip Pro, instrukcja zaleca umieszczenie TrackIR5 po lewej stronie monitora w stosunku do kierunku wzroku użytkownika. Poprawność tego procesu uzależniona jest przede wszystkim
od wysokości położenia monitora, na którym został umieszczony NaturalPoint TrackIR5, należy „zgrać” ze sobą sygnały płynące z NaturalPoint TrackIR5 oraz TrackClip Pro, czynności te są dość pracochłonne i wymagają precyzji.
Konfiguracja programowa dotyczy, tak jak już wcześniej napisałem, zainstalowania sterowników
w najnowszej wersji: oraz na konfiguracji oprogramowania TrackIR5 oraz
„kliknięcia” opcji dotyczącej TrackClip Pro, która znajduje się w zakładce:
Tracking. Jest to ta sama opcja, w której dokonujemy zmian konfiguracji pomiędzy TrackClip Pro, a
TrackClip.
Urządzenie doskonale komunikuje się z TrackIR5, moim zdaniem
o wiele lepiej jak „czapkowy”
TrackClip. Myślę, że każdy z użytkowników „przesiadający się” z TrackClip na TrackClip Pro będzie zadowolony z zakupu.

Tutaj
kupisz TrackClip Pro - Dystrybutor
produktów NaturalPoint w Polsce:

Darek Kołodziejski,
7.12.09

TiR4.
Pod
koniec 2005 roku Naturalpoint
zapowiedział wydanie nowego urządzenia
z serii Track IR. Po Tracku IR 3 Pro +
Vector Expansion trudno właściwie było
się spodziewać czegoś nowego i
jeszcze lepszego, a jednak? Nowe urządzenie
uzyskało numerek 4 i od razu przydomek
Pro (być może ukaże się zatem też
wersja standard za jakiś czas np. bez
Vectora?). Być może też data wydania
Tracka 4 mocno kojarzyła się wówczas
z nadchodzącą Gwiazdką jak i ze zwiększonym
popytem w tym okresie. Czy jednak był
to tylko chwyt marketingowy by zwiększyć
obrót czy faktycznie kolejna pewna
rewolucja w urządzeniach z serii Track
IR? A może jedno i drugie? Ponieważ
miałem przyjemność testować obie
ostatnie nowości, mowa o TIR 3 i TIR 4
(+Vectory), chętnie podzielę się
swoimi wrażeniami na temat najnowszego
dziecka Naturalpoint.
O
Tracku 3 Pro + Vector sporo zostało już
powiedziane. Poniższa recenzja dotycząca
tej wersji Tracka wyjaśnia również właściwie
i zagadnienia związane z Trackiem z
serii 4 (sposób działania i
przechwytywania obrazu). Skupmy się
jednak tylko na różnicach między
poprzednimi wersjami Tracka i Trackiem
IR 4 Pro.
Różnice
spotykamy już na dzień dobry.
Opakowanie, choć kształt został ten
sam różni się całą zmienioną szatą
graficzną. Zrezygnowano z elementów
związanych z lotnictwem na rzecz dużego
loga nowego Tracka, które też
Naturalpoint promuje już od dłuższego
czasu. W środku spotykamy zupełnie nową
obudowę Tracka wraz z kablem USB
(170cm), clip, który stanowi dodatek do
sześciostopniowych ruchów głową w
symulatorach i instrukcję (w j. polskim
z pilots.pl) oraz sterowniki na CD
(najnowsze sterowniki można zassać ze
strony
Naturalpoint). Zauważyć zatem
należy, że TIR 4 Pro od razu jest już
wyposażony w technologię Vector
Expansion. Zresztą i tutaj została
nadana końcówka Pro. Nowy Vector to
zatem Vector Pro.
Nowa
obudowa nie ma co ukrywać, jest o wiele
bardziej delikatna i ... o wiele
mniejsza. Zadziwiający jest fakt, że
urządzenie, nawet w porównaniu z
poprzednimi Trackami uległo aż takiemu
zmniejszeniu. Jest o wiele krótsze, niższe
i o wiele lżejsze.

Do
tego podpórka pod Tracka, w stosunku do
wersji nr.3 została zmieniona. Obecnie
Tracka można bez problemu umieścić na
brzegu coraz to bardziej popularnych
paneli komputerowych LCD dzięki
specjalnej podstawce. Z Trackiem serii 3
było to możliwe jedynie po naklejeniu
specjalnej nakładki na panel LCD z tyłu
obudowy. Ponieważ używam również
panelu LCD muszę stwierdzić, że
propozycja zastosowana w TIR 4 jest o
wiele lepsza. Jeśli panel LCD z tyłu
ma wybrzuszenie (a ma je większość
nowych paneli) po naklejeniu klipu z TIR
3 i tak mamy problem z właściwym
usytuowaniem Tracka (dłuższa podpórka
zahaczała u mnie o owe wybrzuszenie na
obudowie i nie dawało się umieścić
na obudowie idealnie pionowo Tracka 3).
Track 4 Pro jest wyposażony w specjalne
nóżki, które można składać i rozkładać.
Rozłożone mogą stanowić zaczepienie
na panelu LCD obejmując obudowę z
przodu i z tyłu (wyglądem przypomina
to pająka :) co widać na zdjęciu powyżej.
Po złożeniu mogą stanowić podpórkę
na zwykły monitor. Obudowa nowego
Tracka jednak jest bardzo delikatna.
Nieodzownym jest fakt umieszczenia
Tracka 4 Pro w miejscu bezpiecznym,
gdzieś bliżej ściany i poza zasięgiem
np. wścibskich małych rączek ;-) bądź
przymocowanie na stałe do monitora i
tak za pomocą jakiś dodatkowych rzeczy
jak np. rzepy, czy pianka klejąca i
dwustronna w razie gdybyśmy niechcący
chcieli pociągnąć za kabel USB (strzeżonego
Pan Bóg strzeże!).

Po
zamocowaniu Tracka na obudowie bez podłączania
jeszcze go do komputera (złącze USB)
instalujemy sterowniki z płyty lub ze
strony producenta. Soft w zakresie obsługi
nie różni się od poprzednich wersji,
które były w użyciu dla Tracka IR 3
Pro i który został opisany już w
przypadku obszernego opisu Tracka IR 3.
Jedyna zmiana w nowym sofcie (tak mi się
wydaje bo nie zauważyłem tego
poprzednio), to, to, że dodana została
zakładka News. Jeśli jesteśmy podłączeni
do Internetu w zakładce tej możemy
sprawdzić ostatnie newsy od
Naturalpoint. Również producent może
wysłać krótki komunikat do swoich
klientów np. o dostępności nowego
oprogramowania. Reszta nie uległa
zmianom, ot dodano po prostu wsparcie
dla szeregu nowych gier wyścigowych,
symulatorów lotniczych czy też gier
typu FPP. W trakcie instalacji
zostaniemy poproszeni o podłączenie już
nowego Tracka i tym samym po zakończeniu
instalki możemy już rozpocząć
korzystanie z nowej zabawki.
Po
podłączeniu Tracka widać, że
zmieniono nieco system oznakowań diod
informujących o działaniu Tracka. Jeśli
urządzenie jest podłączone jedna z
diod pali się zawsze (nawet przy wyłączonym
softcie) na czerwono. Informuje nas to o
podłączeniu kabla USB do komputera.
Kolor zmienia się w zależności czy
uaktywnimy software (dochodzą 4
zapalone diody wysyłające sygnał do
odbicia). Jeśli sygnał wróci dioda
zapala się na zielono, co informuje nas
o właściwym działaniu Tracka. Jeśli
symulator (obecnie właściwie już
wszystkie) obsługuje zaawansowany tryb
działania TIR 4 dojdzie nam jeszcze
zapalona niebieska dioda, jeśli TIR
działa na zasadzie emulacji myszy
niebieska dioda się nie zapali.

To
co zapewne bardzo ucieszy użytkowników
TIR 3, którzy chcą się przesiąść
na nowe dziecko Naturalpointu to fakt,
że profile stworzone przy poprzednim
Tracku są kompatybilne z nowym TIR 4
(osobiście byłem zmuszony lekko
zmodyfikować tylko jedną oś).
Jeśli
chodzi o prędkość odświeżania w
Tracku 4 Pro nie uległa ona zmianie w
stosunku do Tracka 3 Pro (za to ma większe
niż Tracka IR 3 i Track IR 2) . Dalej
jest to na poziomie 120FPS co oczywiście,
jak już było wspominane przy wcześniejszej
recenzji, jest i tak elementem
statystycznym na wyrost. Prędkość odświeżania
na tak wysokim poziomie umożliwia
bezproblemowe działanie Tracka nawet
przy bardzo szybkich ruchach głową
(pewnie znacznie przerastające nawet możliwości
człowieka :). Na ekranie kontrolnym nie
widać też żadnego smużenia co świadczy
o wysokiej precyzji odświeżania sygnału.
Największą
zmianą w działaniu nowego Tracka jest
zwiększony „kąt widzenia”
urządzenia – czyli zwiększony
obszar przechwytywania obrazu. Już po
instalacji i porównaniu tylko ekranu w
softcie na którym to widać odblaski z
TrackClipa można zauważyć, że zwiększono
rozdzielczość przechwytywanego obrazu.
Co to może oznaczać? Ano jedno –
większą swobodę w korzystaniu z urządzenia.
Osoby, które pamiętają poprzednią
recenzję dot. Tracka IR 3 pamiętają
zapewne, że wspominałem o dość długiej
i mozolnej konfiguracji urządzenia oraz
o konieczności sporego oddalenia samego
Tracka od kropek/clipa odblaskowego
(czyli naszej głowy). Track IR 4
dysponuje rozdzielczością 716x290 co
daje kąt widzenia kamerki w urządzeniu
do 46 stopni (Track 3 miał 33 stopnie).
Faktycznie przy dłuższych moich
testach (miesiąc korzystania z Tracka 4
Pro) nie miałem ani jednego przypadku
by urządzenie straciło
"widok" Clipa z zasięgu. Przy
oddaleniu ok. 50cm od głowy nowy Track
omiata już taki obszar (przy 46
stopniach), że naprawdę bardzo mocno
trzeba się wychylić z krzesła by w ogóle
„wyjść” poza zasięg
widzenia odblasków przez kamerkę.
Praktycznie, aż takich wychyleń się
nie stosuje. Faktycznie tę funkcję
mocno poprawiono (poprzednio w recenzji
wspominałem o tym jako o jedynym
minusie Tracka 3 Pro + Vector) i obecnie
działa już ona bez zarzutu.
Jak
już wspomniałem Track IR 4 Pro jest
wyposażony od razu w Vector Expansion (Vector Pro). Usługi tej tym razem już
nie uaktywnia się za pomocą kodu i
Internetu (i dobrze, bo problem mogły
mieć osoby bez dostępu do Internetu).
Działanie Vectora uaktywnia się od
razu po założeniu i skorzystaniu z
Clipa, który jest też na wyposażeniu
Tracka IR 4 Pro. Samo działanie Vectora
zostało opisane już w recenzji poniżej
(TIR3), natomiast pewnej zmianie uległ
sam Clip. Wyposażono go w specjalną
inaczej ułożoną podpórkę, która
pozwala zamocować TrackClip na czapce
jak i na pałąku od słuchawek
(dodatkowo specjalną opcję można
zaznaczyć w softcie Naturalpoint). Wówczas
można latać bez czapki bądź daszka
– czyli ulga latem :)!
Niektóre
przykłady z działania Tracka 4 Pro +
Vector:
Flight
Simulator jest wręcz stworzony do
korzystania z Tracka 4 Pro i Vectora. Można
nim się tutaj ekscytować do woli i
korzystać na każdym kroku z dobrodziejstw
płynących z działania 6-cio
stopniowej skali działania Vectora Pro.
Z serią FS2002 i FS2004 TIR4 pokazuje
najwięcej pazurków. Nawet w przypadku tak dużych kabin jak
chociażby C-130 nie ma problemu by błyskawicznie
zająć miejsce 2-go pilota:

Oczywiście
super sprawą w FS2004 są loty na dwupłatach
i naturalna możliwości wychylenia się za kabinę
by dojrzeć np. co jest pod nami:

Niestety
fani Iłka i Pacific Fighters dalej korzystają z Tracka 4
bez działania i wsparcia Vectora. Opcji tej nie udostępnia
producent FB/AEP/PF, jednak co już
wiadomo następca
starego iłka (BoB) już będzie wspierał
działanie Vectora - trzeba przyznać,
że po lotach z Vectorem w innych simach
które to wspierają Vector Pro bardzo brak tej
opcji w Iłku/PF i naturalnym jest
odruch gracza by dojrzeć coś więcej z
kabiny. Poniżej spojrzenie w
trybie działania 2D za pomocą TIR4 w
FB/PF:


Nowością
wspierającą Vector Pro za to jest sim,
który ukazał się w grudniu 2005 i
przenosi nas w okres I Wojny Światowej
- Over Flanders Fields, który to można
zainstalować jako nakładkę na CFS3 i
jest symulatorem darmowym.
Przy takich samolotach i swobodzie rozglądania
się i wypatrywania celów Track IR 4
Pro + Vector sprawdza się wyśmienicie,
może ruchy nie są tak swobodne jak np.
w FS2004 (zastosowano pewne
ograniczenia) jednak i tak nowy pakiet
Tracka działa tutaj bardzo dobrze i
dostarcza wiele radości z latania i
celowania (np. dzięki zoomowi bez
problemu można się zbliżyć do
celownika lunetkowego w niektórych
samolotach, czy też wychylić się zza
kabiny by dojrzeć co też zasłania
nasz jurny silnik):


Za
to fani Wings over Vietnam, czy Strike
Fighters Project 1 skazani są na tryb
2D. Pokutuje zatem sytuacja z Pacific
Fighters i serii IL-2. Oczywiście Track
4 Pro wraz z nasadka dla Vectora i w
takiej roli sprawdza się nieźle, brak
jednak pełnego trybu 3D dla widoków,
być może następca tej w sumie dość
popularnej serii na zachodzie wniesie już
obsługę 6DOT:


Reasumując
– Track IR 4 Pro (wraz z Vectorem)
jest lepszą kopią Tracka 3 Pro. Zwiększony
kąt widzenia i rozdzielczość pozwala
swobodniej korzystać z urządzenia.
Została skrócona
również minimalna odległość
miedzy Trackiem a odblaskami by urządzenie
działało bez zakłóceń. Jeśli ktoś
nie ma zbyt wiele miejsca za monitorem
by daleko postawić Tracka serii 3 czy
też nie chce się bawić w mozolną
konfigurację programową to Track IR 4
Pro jest właśnie dla niego. Czy warto
się przesiąść z Tracka 3 Pro na
Tracka 4 Pro? Jeśli jesteśmy bardzo
zadowoleni z działania tego pierwszego
i już jesteśmy do niego wystarczająco
przywiązani, a do tego nie dysponujemy
zbyt dużymi środkami pieniężnymi
warto jeszcze odczekać. Jeśli za to
chcemy być zupełnie nowymi użytkownikami
produktów ze stajni NaturalPoint i wkroczyć
w świat Tracków IR lepiej
od razu zainwestować w lepszy sprzęt i
kupić Tracka serii 4 wraz z Vectorem w
jednym pakiecie.
Na pewno zaprocentuje nam to większym
zadowoleniem jak i niezawodnością działania
i unikniemy drobnych błędów związanych
z wiekiem dziecięcym serii Tracka 3,
a my, użytkownicy Tracka 4 Pro czekamy
co też nam Naturalpoint przyniesie
nowego i oczywiście na nowe simy wspierające
technologię Vector Pro (a jak widać
wszystko co obecnie wychodzi ma już taką
możliwość, nawet remake'i takich
starych symulatorów jak Rowan's BoB -
Battle of Britain II "Wings of
Victory"). Pozdrawiam.
Jedynym
przedstawicielem NaturalPoint w Polsce
jest sklep wirtualnego pilota Pilots.pl,
tam też można kupić najnowszą i jak
na razie najlepszą odsłonę Tracka IR:
YoYo,
3 II 2006
Track
IR 3 wraz z Vectorem Expansion jest w
stanie zmienić wirtualną rzeczywistość
jeszcze bardziej niż tą, którą
znasz. W zasadzie obecnie trudno sobie
wyobrazić urządzenie, które w domowym
zaciszu potrafi bardziej urealnić nam
rozgrywkę. Od tej pory możesz jeszcze
bardziej ingerować w komputerową
rzeczywistość i czuć się wolny w
swojej kabinie.
Z
historii widoków w symulatorach.
Jedną z najtrudniejszych rzeczy jaką
można przedstawić by urealnić
wirtualne latanie jest kontrola widoku z
miejsca pilota. W większości przypadków
odbywa się to za pomocą tzw. grzybka (hat)
na joysticku lub nawet za pomocą
klawiszy na klawiaturze, najczęściej
numerycznej. Jest to rozwiązanie pełne
niedoskonałości które już pokutuje w
świecie symulatorów lotniczych od
samego początku. Oczywiście nie każdy
od razu jest w stanie zrezygnować z
tego, zwłaszcza dotyczy to osób które
dopiero co sięgnęły po jakikolwiek
sim. Jednak w momencie gdy symulatory
lotnicze zaczynają już nas wciągać
nieodzownym idącym w parze z naszym
zainteresowaniem jest zdanie "więcej
swobody w kokpicie". Powoli
zaczynamy zdawać sobie sprawę z minusów
jakie płyną z używania
"grzybka" na joysticku czy
klawiatury. Zaczynamy potrzebować
szybszych reakcji w simie i większej
swobody w rozglądaniu się po kabinie
samolotu. Warto wspomnieć o kolejnym
zbawieniu w widokach jakie przyniosły
nam kolejne generacje symulatorów czyli
Padlock. Opcja ta najczęściej
definiowalna umożliwia nam śledzenie
wybranego celu. Padlock w swoim czasie
okazał się i wciąż jest rozwiązaniem
bardzo dobrym. Producenci symulatorów
zdali sobie wreszcie sprawę z ograniczeń
jakie płyną z używania PC'ta i zwykłego
jednego monitora pod wzg. rozglądania
się. Przełączając przycisk padlock
możemy śledzić nie tylko cele
powietrzne ale i te na ziemi. Dalej
jesteśmy jednak ograniczeni widokowo.
Po pierwsze coś musimy wciskać, po
drugie jeśli mamy zblokowany padlock na
celu nie możemy szybko rzucić okiem w
inną stronę, ba, w momencie gdy nasz
cel zaczyna kluczyć możemy stracić
orientację kierunku. Wciąż zatem
chociaż padlock jest pomysłem niezłym
jesteśmy czymś ograniczani, czymś co
psuje nam zabawę. Pod koniec lat
90-tych w simach pojawiła się kolejna
opcja widoków - ruchy "wirtualną"
głową pilota zgodne z kierunkiem lotu.
W zależności od położenia samolotu,
czy jest to lot spokojny, czy szybkie
manewry akrobacyjne opcja ta umożliwia
w miarę wierne odtworzenie, nazwijmy
to, grawitacyjnych ruchów głowy.
Symulowanie tego polega na tym iż np.
podczas skrętu głowa czyli
"widok" z pozycji pilota nie
podążą za jednym pkt. odniesienia
tylko wędruje nam zgodnie z wychyleniem
sterownicy czy orczyka (jest to też
zgodne z efektem przeciążenia w
samolocie). Pozwala to symulować
odpowiednie zachowanie się widoku z
pozycji pilota. Obecnie opcje takie mamy
dostępne np. w Lock On (po aktywowaniu)
czy w FS2004 po zainstalowaniu programu
Active Camera. Pewną modyfikacją w
simach jest również możliwość rozglądania
się za pomocą myszki. Wiąże się to
jednak z oderwaniem ręki od joysticka i
operowaniem dopiero wtedy widokami co
np. podczas walki w jakimkolwiek simie
maszyn bojowych jest nie do pomyślenia.
W
1997 roku niepozorna firma o nazwie Eye
Control Technologies weszła na rynek
amerykański. Firma z założenia miała
zająć się produkcją i dystrybucją
urządzeń przeznaczonych na domowe
pecety, a ich głównym produktem miał
być SmartNav - urządzenie pozwalające
kontrolować ruchy myszką na pulpicie
za pomocą bezprzewodowych urządzeń. Faktycznie
tak się stało, Eye Control
Technologies rozpoczął prace i sprzedaż
SmartNav, natomiast w tym czasie narodził
się też pomysł nowego urządzenia, które
jak SmartNav przeniesie kontrolę pod
symulatory lotnicze - na razie te, na
zasadzie kierowania widokiem poprzez
mysz. Tak też właśnie powstał
sztandarowy produkt ECT czyli obecnie
firmy bardziej znanej pod nazwą
Naturalpoint.
Track
IR powstał z myślą o symulatorach
lotniczych. Ktoś kiedyś wpadł bowiem
na pomysł dlaczego by nie uwolnić
gracza od klawiatury, myszki, grzybka
czy padlocka. Track IR miał w sobie
łączyć cechy wszystkich tych rzeczy
tym samym uprzyjemniając wirtualne
latanie i bardziej je urealniając. Urządzenie
szybko okazało się hitem sezonu i
pomimo dość wysokiej ceny podbiło
rynek sprzętu PC do symulatorów stając
się chyba najbardziej popularnym
dodatkiem po joysticku oraz
przepustnicy. Założenie było proste i
niejako nawet banalne. Na monitorze
umieszcza się specjalną kamerę która
przechwytuje położenie punktu odbijającego
podczerwień i następnie odnotowane
ruchy przenosi na monitor gracza za
pomocą specjalnego software'u. Track IR
przez te kilka lat ewoluował i stawał
się produktem coraz bardziej doskonałym.
Od skromnego Tracka IR serii 1 doczekaliśmy
się już trzech kolejnych odsłon tego
urządzenia. Przede wszystkim zmienia się
wnętrze urządzenia (obudowa jest wciąż
prawie ta sama), Track IR reaguje coraz
szybciej, dochodzą np. nowe diody, z
czasem czapka już z naniesionymi
punktami odblaskowymi. nowe programy do
obsługi programu niwelujące np. zakłócenia
słoneczne aż wreszcie Vector Expansion
czyli kolejny milowy krok w świecie
kontroli nad widokami w symulatorach
samolotów. W tym artykule głównie
skupimy się na działaniu najnowszej
odsłony Tracka IR czyli wersji 3pro.
Opis Tracka IR1 oraz 2 znajduje się w
dziale Hardware. Działanie wszystkich
urządzeń jest podobne jednak Track IR3
jest najbardziej zaawansowanym
technologicznie produktem z całej serii
Naturalpoint, a do tego można go
wykorzystać wraz z Vectorem Expansion o
którym będzie mowa dalej. Na początek
spójrzmy na porównanie trzech serii
czyli Tracka IR1 oraz IR2 (który
jeszcze można kupić) i Tracków z
serii 3 czyli Track IR3 oraz Track
IR3Pro. Track IR1, który już od dawna
nie znajduje się w sprzedaży był
pierwszym projektem Naturalpoint.
Oferuje on prędkość działania
(przechwytywania obrazu) na poziomie
60fps i rozdzielczości 60k. Track z
serii 2 już był produktem lepszym,
oferował on bowiem wspaniałą prędkość
działania na poziomie 100fps jednak
rozdzielczość pozostała na poziomie z
poprzedniej serii czyli 60k. Track IR3
stanowi pierwsze rozwinięcie Tracka IR2
oferuje on wprawdzie mniejszą prędkość
odświeżania niż Track IR2, 80 fps,
jednak za to rozdzielność działania
zwiększona została do 101k. No i
wreszcie najlepsze z urządzeń czyli
Track IR3Pro o najlepszych parametrach
oferujących graczowi prędkość odświeżania
na poziomie aż 120fps oraz zachowując
dużą rozdzielczość 101k. Co oznacza
owa prędkość fps i rozdzielczość?
Najkrócej mówiąc czym wyższa prędkość
odświeżania tym szybsza reakcja urządzenia
na nasze ruchy głową i
odzwierciedlenia tego na monitorze,
rozdzielczość za to odpowiada niejako
za "zasięg" działania i
wielkość obszaru do penetracji poprzez
odbiornik jakim jest specjalna kamera. Kąt
widzenia samej "kamerki"
wynosi około 30 stopni, w Trackach IR3
32 stopnie. By cieszyć się jednak
dobrymi osiągami w działaniu Tracka IR
każdej z serii należy mieć w samym
symulatorze co najmniej 25 fps. Porównanie
różnych Tracków wraz z przyrostem
cechy w % do poprzednika widać na poniższym
diagramie:

Warto
wspomnieć, że już działanie Tracka
IR2 w pełni może usatysfakcjonować użytkownika
symulatorów. Obecnie jednak bardziej opłaca
się kupić Tracka z serii 3, gdyż jest
on już projektowany pod kolejne simy
dając więcej swobody w działaniu
poprzez wykorzystywanie Vectora oraz
jest zakupem bardziej perspektywicznym.
Ponadto seria 3 bazuje już na nowym
procesorze obrazu. Nowa seria dzięki
wprowadzonym nowościom jest też
bardziej odporna na uboczny skutek działania
światła słonecznego i odbić jakie w
związku z nim powstają przy używaniu
Tracka IR za dnia. Seria Track IR3 została
wprowadzona do sprzedaży w maju 2004
roku.

Sposób
działania Tracka IR3. Standardowy
pakiet składa się z urządzenia Track
IR3 (lub Track IR3Pro w zależności od
zakupionej wersji) z kablem USB o długości
170 cm., zawiera komplet odblaskowych
kropek, 26 sztuk, które wystarczają na
długi okres, CD-ROMu z oprogramowaniem
z co najmniej serią 4.0 (zalecana jest
wizyta na stronie Naturalpoint, a nuż będzie
nowsza wersja oprogramowania) oraz z
instrukcji instalacji i konfiguracji
Tracka, znajdziemy też specjalny clip
no i oczywiście opakowanie całego
zestawu. Cała seria Tracka IR
wykorzystuje w swoim urządzeniu mini
kamerę której zadaniem jest śledzenie
ruchu głowy osoby siedzącej tuż przed
monitorem na którym to umieszcza się
Tracka IR. Osoba musi mieć na wysokości
kamery umieszczony na sobie materiał
odbijający światło podczerwone (są
to owe naklejki znajdujące się w
zestawie lub np.TrackHat). Specjalne
diody w Tracku emitują niewidzialne dla
ludzkiego oka światło podczerwone, które
następnie zostaje przechwycone przez
samą kamerę w urządzeniu Track IR.
Ruch kropki odbijającej dalej za pomocą
załączonego oprogramowania zostaje
przeniesiony na monitor bezpośrednio do
symulatora. W ten sposób zarządzamy
widokami w simie. Wystarczy, że
poruszymy głową w konkretnym kierunku
i w tę stronę zostanie skierowany nasz
wirtualny widok.

Track
IR3 podobnie jak urządzenie z serii 2
działa w dwóch trybach: emulacja trybu
myszy i zaawansowany tryb działania (TrackIR
Enhanced). W tym pierwszym Track IR działa
jako druga mysz. Po prostu dokładnie
odzwierciedla ruchy myszką jednak za
pomocą urządzenia. Od tej pory prace
jakie wykonujemy za pomocą myszy będą
wykonywane za pomocą Tracka IR3. Oczywiście
dotyczy to również gier w których
wykorzystujemy mysz (np. gier typu FPP-
First Personal Perspective). Program
jednak w momencie gdy dotkniemy i
poruszymy standardową naszą myszkę
zablokuje działanie Tracka i uaktywni
działanie standardowej myszy. Drugim
trybem wykorzystywanym przede wszystkim
właśnie w symulatorach i to nie tylko
tych lotniczych to zaawansowany tryb
działania Tracka IR. Polega to na nieco
innym działaniu Tracka. Przede
wszystkim myszka zostaje wyodrębniona
jako osobne urządzenie i nie zachodzą
tutaj żadne konflikty. Poza tym urządzenie
przechwytuje ruchy na pdst. odblasku i
niejako bezpośrednio odzwierciedla to w
grze co daje lepszy i bardziej
precyzyjny ruch "wirtualną" głową.
Kolejnym atutem trybu zaawansowanego
jest w pełni konfigurowalne działanie
urządzenia i definiowane wg. potrzeb
rozgrywki i upodobań gracza. Tutaj można
ustawić wiele parametrów jak działanie
Tracka np. pod względem szybkości w
poszczególnych strefach obrazu, można
ustawić wielkość martwej strefy,
wielkość i czułość odbieranego
sygnału itp. Tryb zaawansowany daje ogólnie
o wiele lepsze rozwiązania jednak gra w
jakiej chcemy wykorzystywać tak
ustawiony Track IR3 musi ten tryb
wspierać. Na szczęście Naturalpoint
nie próżnuje i dba o nabywców Tracka.
Właściwie każdy obecnie wychodzący
sim wspiera ten tryb. Obecnie lista gier
wykorzystujących tryb zaawansowany wydłuża
się wciąż, a jak do tej pory tryb
zaawansowany działa w grach: lista TUTAJ.
Z najważniejszych simów należy
wymienić całą serię IL-2 oraz
Pacific Fighters, Lock On, serię
Microsoft Flight Simulator, X-Plane oraz
Battle of Britan 2 z Shockwave.
Zapowiadane jest również wsparcie
Track IR Enhanced w Battle of Britan od
Maddoxa (Ubisoft) oraz wiele innych
przyszłościowych tytułów. Jeśli ktoś
spojrzał na listę wspieranych gier
zauważył, że Trackiem IR nie tylko możemy
posługiwać się w symulatorach
lotniczych ale również powoli
technologia ta trafia do gier
samochodowych czy nawet shoterów FPP. Tryb
zaawansowany w Tracku IR3 włącza się
automatycznie, oprogramowanie po prostu
wykrywa, że uruchomiliśmy grę, która
wspiera ten tryb. Urządzenie o włączonym
trybie zaawansowanym obecnie informuje
nas zapaleniem się niebieskiej diody
pod Trackim z serii 3 (np. w Tracku IR2
ustawienie trybu zaawansowanego odbywało
się ręcznie). W innych przypadkach
jest ona wyłączona.

Użytkowanie.
Samo urządzenie (czyli odbiornik)
umieszczamy na obudowie monitora lub
gdzieś dalej. Jeśli korzystamy z
monitora standardowego po prostu
stawiamy Track IR3 na obudowie (sugeruję
jednak w jakiś sposób przymocować urządzenie
na stałe chociażby plastrem gdyż jest
ono dosyć delikatne). Trochę problemu
mogło dostarczyć umieszczenie Tracka
IR1 czy IR2 jeśli korzystamy z monitora
LCD, wtedy należy już pogłówkować.
Osobiście miałem przyczepiony Track
IR2 za pomocą bardzo mocnej taśmy
dwustronnej i dodatkowo przymocowany
kolejną taśmą klejącą.
W
zestawie Track IR3 / Track IR3Pro
producent za to uraczył nas specjalnym
clipem (Mounting Clip), który można
przymocować do płaskiej i pionowej
obudowy monitora LCD, a następnie na
clipie umieszczamy Track IR. Chwała mu
za to bowiem to bardzo proste a jakże
praktyczne rozwiązanie.
Na
zdjęciu tym powyżej widać włączony
i działający Track IR3Pro. Co jest
ciekawe, obecnie widać działanie 4
diod wysyłających podczerwień (można
je w razie czego wyłączyć, jeśli
komuś przeszkadzają, jednak Track może
stać się wtedy mniej czuły). Oczywiście
by urządzenie działało poprawnie należy
przed podłączeniem Tracka IR do portu
USB (stąd płynie też zasilanie)
zainstalować oprogramowanie.
Oprogramowanie dostarczone na CD lub ze
strony producenta instalujemy przed
jakimkolwiek podłączeniem Tracka do
komputera. Dopiero po instalacji
softu możemy podłączyć Track IR do
portu USB i dokończyć instalację (np.
przez Panel sterowania/ System / Menadżer
urządzeń) . Dalej powinno się
skonfigurować działanie trybu
zaawansowanego wedle naszych upodobań,
lub wybrać jeden z domyślnie już
zaprogramowanych trybów jakie daje nam
producent (NaturalPoint obecnie
posegregował rodzaje wspieranych gier
trybem zaawansowanym, można znaleźć w
oprogramowaniu takie pozycje np. jak
Combat, Flight itp.). By w pełni cieszyć
się urządzeniem dalej umieszczamy na
nosie, czole, okularach czy czapce
odblaskową naklejkę dostarczoną wraz
z Trackiem IR3, zasiadamy przed
monitorem i odpalamy program
Naturalpoint, a potem ulubiony simik. Jeśli
nasz program wspiera działanie Track IR
Enhanced już właściwie nic nas więcej
nie obchodzi, możemy czuć się wolni i
w pełni korzystać z dobrodziejstw
jakie płyną z użytkowania Tracka IR!
Oprócz tego umieszczona w Tracku IR
dioda informuje nas o aktualnym działaniu
Tracka (możliwe opcje: światło
czerwone, zielone, pomarańczowe, brak
zapalonej diody oraz dodatkowo można włączyć/
wyłączyć podświetlenie urządzenia
niebieską diodą: tryb zaawansowany). Różnica
pomiędzy lataniem "z"
Trackiem czy "bez" jest
kolosalna. W zasadzie jest to już inny
wymiar rzeczywistości na naszym domowym
PC. Przede wszystkim dzięki Trackowi możemy
swobodnie rozglądać się po kabinie,
chcemy spojrzeć w dół na zegary, nie
ma sprawy, po prostu kierujemy głowę w
dół, chcemy zerknąć w bok? Nic
prostszego. Czujemy, że online siedzi
ktoś nam na naszej "szóstej",
szybki rzut okiem w bok, a obraz sam nam
błyskawicznie zawędruje do tyłu,
wystarczy nasza korekta głową by znów
patrzeć przed siebie. Lubujesz się w
znajdywaniu celów na ziemi? Track IR
bez używania padlocka doskonale
symuluje postrzeganie takiego celu, a
oprócz tego możemy rzucić
"okiem" szybko i w inną stronę.
To samo tyczy się też celi
powietrznych. Bez używania
jakiegokolwiek padlocka w simie możemy
lecąc i korygując widok lekkim ruchem
głowy nie schodzić z obranego celu. To
się tyczy przede wszystkim simów
samolotów bojowych a co z cywilnymi?
Loty cywilne np. w FS2004 różnią się
przede wszystkim tym, że nacisk położony
jest na trzy rzeczy: awionikę,
procedury lotnicze, oraz loty typu VFR
czy też instrumentalne. Odpowiednie
zarządzanie awioniką powoduje (w
kokpicie 3D), że często musimy spoglądać
w różne strony kabiny. Szybki rzut
okiem na dalszy zegar, na przełącznik,
na to co za szybą... Z tym wszystkim
Track IR3 radzi sobie doskonale. Dalej
podchodzenie do lądowania czy starty,
Track umożliwia nam np. przyglądanie
się lotnisku na zasadzie padlocka czyli
zablokowanego widoku na konkretnym
obiekcie z tą tylko różnicą, że to
my decydujemy gdzie chcemy wciąż
patrzeć kontynuując lot w innym
kierunku. Dalej loty VFR, Track znów w
tej roli nadaje się wyśmienicie, bezbłędnie
pozwala na szybkie wyszukanie interesujących
nas obiektów na ziemi. Słowem urządzenie
jakim jest Track IR spełnia i łączy w
sobie wszystkie możliwości jakie wymyślili
twórcy simów przez ostatnie lata w
zakresie widoków, a do tego daje nam
swobodę... i wolne przyciski do
wykorzystania na joysticku, po co bowiem
komuś np. wtedy korzystać z padlocka
(np. Lock On, Pacific Fighters czy
IL-2), ze skrótu umożliwiającego
szybki rzut okiem na tablicę przyrządów
(Lock On) itp. czy nawet grzybka na joyu
(lepiej ustawić sobie w tym miejscu
trym jak to ma miejsce w prawdziwych
samolotach). Do tego za pomocą Tracka
odtwarzamy sobie mimochodem owe efekty
naturalnego widoku pilota czyli to o
czym już wspominałem. Instynktownie
bowiem podczas skrętu patrzymy nie na
panel w samolocie tylko na to gdzie
lecimy i co jest przed nami, a jeśli
chcemy nic nie stoi na przeszkodzie by
na panel patrzeć. W każdym też
momencie działanie Tracka IR można wyłączyć
np. kiedy chcemy się czemuś przypatrzeć
bez jakiegokolwiek ruchu. Definiujemy
klawisz pauzy, wciskamy go w interesującym
nas momencie i Track zastyga w swoim
działaniu aż go znów nie aktywujemy
tym samym klawiszem.

Parę
porad. Jeśli chodzi jeszcze o opcję
death zone czyli martwej sfery działania,
a w zasadzie wtedy "nie działania"
Tracka można ją oczywiście
konfigurować i w miarę swoich potrzeb
ustawić jako dużą lub małą. Jeśli
np. lubimy często głową wiercić i może
nam to przeszkadzać przy przycelowaniu
załączony do Tracka Software pozwoli
nam to ustawić właściwie, warto tej
opcji poświęcić chwilkę czasu przy
konfigurowaniu swoich ustawień dla
Tracka IR3. Po każdym przesunięciu
suwaków czułości warto sprawdzić jak
wygląda to w simie i ew. skorygować
działanie. Warto również poświęcić
więcej czasu, nawet i dwa wieczory na ręczną
konfigurację całego oprogramowania i
profilu pod Track, a nie korzystać z
gotowców dla leniuchów. Każdy ma tak
naprawdę swoje upodobania, a
oprogramowanie NaturalPoint umożliwia
nam konfigurację w zasadzie wszystkich
opcji. Znów przypomnę o dobrym
umiejscowieniu Tracka na monitorze,
najlepiej tak by zakres widzenia był
największy i niczym nieograniczony.
Track warto przymocować na stałe,
niekoniecznie musi być to mocny
plaster, w sklepach z materiałami wykończenia
wnętrz można znaleźć różne
przylepce, rzepy czy zaciski, można też
skorzystać z załączonego clipu do
paneli LCD. Najlepszy efekt kontroli
widoku uzyska się jeśli będziemy
stosowali czapkę, naklejanie naklejek
na twarz jest raczej ostatecznością.
Zalecane jest połączenie tracka bezpośrednio
do portu USB w komputerze, a nie przez
dodatkowy hub. Jeśli Track nam wariuje
być może mamy za sobą jakieś
elementy które też nam odbijają
podczerwień, można sprawdzić w
oprogramowaniu co widzi nasza
"kamerka". Warto zaznaczyć również
opcję minimalizacji okna
oprogramowania, dzięki temu szybciej
odpalimy nasz symulator :)

Powyżej
screeny unaoczniające w jaki sposób
działa Track IR3 Pro z poziomu kabiny
(w tym przypadku Pacific Fighters-
Ubisoft i A6M5) i w osi poziomej. Oczywiście
widoki są oddawane w sposób płynny, a
nie skokowo. Z ciekawostek jeszcze w
jaki sposób Track IR działa pod IL-2
FB/AEP czy Pacific Fighters warto
wymienić, że widoki zewnętrzne
kierowane są również za pomocą urządzenia
oraz możliwa jest rozbieżność działania
z pozycji strzelca, czyli możemy osobno
kierować ostrzałem (myszka) a w tym
czasie rozglądać się za pomocą
Tracka po kabinie strzelca/bombardiera.
Pełna swoboda rozglądania się w
kokpitach 3D zatem zapewniona!

Software
jest osobnym tematem. Najlepiej sprawdzić
przed jakąkolwiek instalacją urządzenia
czy na stronie oficjalnej znajduje się
nowsze oprogramowanie, jeśli tak to
zalecana jest instalacja nowszej wersji,
a nie tej z CD. Najnowszy sterownik na
stronie Naturalpoint dla szukanej wersji
Tracka znajdziemy w dziale Support /
Download Software. Dla Tracka IR1
ostatnia wersja oprogramowania to
2.12beta lub 3.13, dla Tracka IR2
ostatni numerek wersji to 3.13, a wyższe
wersje oprogramowania przeznaczone już
są tylko i wyłącznie dla Tracka IR3 i
Tracka IR3Pro (np. 4.0.022).
Oprogramowanie serii 4 w porównaniu z
oprogramowaniem przeznaczonym dla Tracka
IR1 i 2 uległo sporemu rozbudowaniu, da
się to odczuć zwłaszcza jeśli
korzystamy też z opcji Vector Expansion.
Oprogramowanie pozwala na ręczną
konfigurację reakcji urządzenia na
nasze ruchy głową, pozwala
skonfigurować klawisze odpowiedzialne
za centrowanie widoków, włączenie
pauzy urządzenia oraz włączenie trybu
precyzyjnego (Track IR3 staje się wówczas
bardziej czuły). Jak widać opcji tych
jest mniej niż np. w Tracku IR2 i
bardzo dobrze, ponieważ pozostałych się
nie wykorzystywało. Tak jak w ostatnich
seriach software'u z serii 3.00 mam możliwość
eliminacji światła słonecznego (nie
całkowicie, ale przynajmniej w pewnym
zakresie). Całkowicie zmieniony został
również Interface użytkownika. Dostęp
do niektórych opcji mamy dopiero po
rozwinięciu menu i otwarciu nowych
okien. Dlaczego tak? Producent zapewnia,
że dzięki takiemu rozwiązaniu Track
IR3 minimalnie obciąża system i nie
generuje dodatkowych obrazów jeśli
tego nie chcemy. Moc obliczeniowa
procesora naszego blaszaka będzie zatem
wykorzystywana przede wszystkim w
symulatorze. Jeśli korzystamy z samego
Tracka IR3 bez Vectora informacja o
Vectorze i nowe opcje nie są dostępne
w oprogramowaniu. Więcej na temat działania
oprogramowania przy opisie działania
Vectora, niżej.

Na
zdjęciu Track IR3Pro przystosowany do użytkowania
Vectora Expansion i w otoczeniu zegarów
lotniczych :)
Reasumując.
Track IR3 czy Track IR3Pro może nie
należy do tanich urządzeń. Czy jednak
zasługuje na swoją cenę? Osobiście
kiedyś latałem tylko używając
grzybka na joysticku czy też funkcji
padlock. Zgodnie jednak z zasadą w miarę
jedzenia apetyt rośnie etap takiej
zabawy przekroczyłem już jakiś czas
temu. Początkowo jednak pojawienie się
urządzenia typu Track na światowym
rynku przyjąłem raczej pesymistycznie
niż optymistycznie, ot kolejny i być
może niepotrzebny bajerek, a widok
kolegi z naklejką na nosie raczej mnie
śmieszył niż budził podziw. Barierą
była tutaj być może niewiedza oraz na
pewien sposób być może również i też
cena oraz brak możliwości zakupu bezpośrednio
Tracka na terenie Polski. Jednak po
pierwszych lotach z użyciem Tracka IR
opory zaczęły błyskawicznie mijać.
Odpowiednia konfiguracja programu
spowodowała też, że obecnie mam to na
ekranie co dokładnie chcę mieć i
widzieć w symulatorze i nie ma tutaj żadnych
niespodzianek. Track zachowuje się
niczym twój cień wiernie odwzorowując
konkretne widoki i dając pełną swobodę
jakiej nie dostarcza żadna opcja czy żaden
program jaki do tej pory działa z
symulatorem. Obecnie nie wyobrażam
sobie już latania bez urządzenia jakim
jest Track IR i każdorazowe odpalenie
na blaszaku któregoś z ulubionych
symulatorów równoznaczne jest z
uruchomieniem działania Tracka. Jak dla
mnie było warto i uważam, że Track
powinien być zakupem idącym w parze
zaraz po zakupie joysticka i zagłębieniu
się w świat symulatorów lotniczych.
Emocjonalny zakup Tracka IR zwraca się
bardzo szybko gdyż jest to już zupełnie
inny poziom realizmu w symulatorze lotu,
a Track z serii 3 jest już dostępny w
Polsce w sklepie Pilots.pl.
|
ZMIEŃ
SWÓJ WIRTUALNY ŚWIAT -
TRACK IR! |
|
Na
samym początku grudnia 2004
NaturalPoint obwieścił dane o swoim
nowym rewolucyjnym projekcie, który miał
jeszcze wejść do sprzedaży w 2004.
Wydawać by się mogło, że nic nas już
nie zaskoczy po premierze Tracka IR, a
najwyżej będą wydawane po prostu
lepsze programy do zarządzania urządzeniem
i bardziej precyzyjne procesory. Track
IR operuje widokiem w dwóch płaszczyznach-
są to osie pionowe i poziome. W
rzeczywistości jednak pilot ma większą
swobodę działania.
Pilot
samolotu może przecież spojrzeć co
jest za wspornikiem na owiewce kabiny.
Może zbliżyć się do wskaźnika na
desce pulpitu, może spojrzeć co
znajduje się za wolantem i coś przełączyć.
Niektóre zegary znajdują się też w
miejscach, do których by się dostać
należy bardziej się wychylić, z
pozycji zwykłej nie są one widzialne
(np. w Spitfire). Podchodząc do lądowania
często tracimy widok pasa zasłanianego
przez dziób samolotu. W tym przypadku
przecież wyciągnęlibyśmy bardziej
szyję, tak by dojrzeć choć trochę
pas jeśli lądujemy np. w samolocie nie
wyposażonym w urządzenia ILS. Lecąc,
jakże fajnie jest przybliżyć się do
bocznej szyby i spojrzeć w dół, co
znajduje się dokładnie pod samolotem.
Teraz jest to już możliwe za pomocą
Vector Expansion - czyli rozszerzenia
działania Tracka IR3 i IR3Pro o nowe,
niepowtarzalne i jeszcze bardziej
rzeczywiste funkcje.
Cały
sekret Vectora kryje się w zwiększonej
liczbie punktów odbijających
podczerwień. Jest ich dokładnie trzy.
Odblaski umieszczone są na specjalnym
stelażu, który to w kolejności
umieszcza się na czapce z daszkiem (TrackHat
znajduje się w zestawie Vector
Expansion). Efekt przestrzennej pracy z
widokami zawdzięczamy połączeniu tej
nasadki z bardzo zaawansowanym
technologicznie oprogramowaniem.
Nowy
software podczas działania oblicza dokładnie
położenie nasadki. Ponieważ punktów
odniesienia jest aż trzy Track IR widzi
więcej punktów i odpowiednio
interpretuje ich położenie przenosząc
poszczególne ruchy głową gracza na
ekran monitora. Sama nasadka nie jest duża
i wykonana jest z bardzo lekkiego metalu
dlatego też w ogóle jej nie czuć na
czapce.
By
Vector Expansion działał poprawnie
należy zainstalować oprogramowanie
wspierające Track IR3 / IR3Pro oraz
Vector (technologia ta nie działa z
Trackami IR serii 1 i 2). Jeśli
korzystamy z czapki, która już ma na
sobie wszyty jeden punkt odbioru (np.TrackHat
z NaturalPoint) należy go zasłonić
lub zakleić. Łącznie muszą być
widoczne tylko trzy punkty.
Oprogramowanie wspierające Vector (i tu
mała niespodzianka) aktywuje się przez
Internet z menu głównego
oprogramowania. Vector Expansion można
aktywować w dowolnym momencie, można
np. używać Tracka IR3, a kiedyś tam,
po dokupieniu Vectora aktywować tę
opcję. Program wówczas pyta się o
unikalny kod aktywacyjny. Kod ten
znajduje się w opakowaniu Vectora.
Wystarczy go przepisać i poddać
walidacji przez Internet by Vector został
aktywowany na naszym komputerze i działał
poprawnie (odbywa się to poprzez stronę
www przeznaczoną do aktywacji). Oprócz
kodu aktywacyjnego należy podać numer
seryjny samego urządzenia, również
znajdziemy go w zestawie. Poniżej zdjęcie
całego zestawu Track IR3Pro oraz Vector
Expansion.
Po
poprawnym wypełnieniu danych o naszym
urządzeniu otrzymamy automatycznie dwa
pliki z licencją, które następnie
zapakują się nam same do folderu
Licencje od oprogramowania NaturalPoint.
Jak widać producent zabezpiecza się
tym samym przed złamaniem kodu
oprogramowania i tworzeniem podobnych
produktów jak Track IR3 i Vector przez
np. konkurencję czy graczy
"majsterkowiczów". W sumie
pierwszy raz spotkałem się z podobnym
rozwiązaniem w zakresie oprogramowania
(sterowników, bo ten program to w
zasadzie sterownik dla zestawu Vector).
Widać NaturalPoint ma bardzo
restrykcyjną politykę w zakresie
bezpieczeństwa. Jeśli ktoś nie
posiada jakiejkolwiek możliwości połączenia
swojego komputera na czas aktywacji
proponuję wcześniej, przed zakupem
napisać mail z pytaniem czy jest sposób
na taką instalację. Być może podając
kod aktywacyjny potem mailem zostanie
wysłane nam rozwiązanie przez samego
producenta.


Oprogramowanie
do Tracka IR3 i Vectora spełnia podobne
zadanie jak oprogramowanie do wcześniejszych
serii Tracka. Ponieważ jednak doszły
nowe osie działania samego Tracka mamy
więcej możliwości konfiguracyjnych każdej
z opcji. Ciekawym efektem i zarazem nowością
do poprzednich serii jest animowane przedstawienie ruchu naszej głowy
i obok pokazanie jak konkretny ruch będzie
odzwier- ciedlony w grze.
Jest
to bardzo fajne rozwiązanie bowiem
unikamy w zasadzie wchodzenia i
wychodzenia z gry by sprawdzić tylko
jak działa nowe ustawienie. Tracki IR
bez Vectora interpretują tylko dwie
osie - X oraz Y. Jest to oś pozioma i
pionowa (zwana Yaw i Pitch). Oczywiście
nie oznacza to, że głową możemy
ruszać tylko do góry i na boki. Jeśli
przesuniemy głowę (spojrzymy) do góry
i na lewo zostanie to zinterpretowane
jakbyśmy patrzyli w lewy i górny róg
kabiny. Dalej jednak są to tylko dwie
osie X i Y. Umiejscowienie nasadki oraz
aktywowanie oprogramowania dodaje nową
oś Z, a co za tym idzie nowe efekty
zarządzania widokiem. Nowe osie działania
Tracka IR wraz z Vectorem przedstawia
poniższy screen.

Czyli
łącznie możemy wykonywać ruchy głową
w wirtualnej kabinie za pomocą Vectora
Expansion i Tracka IR3/IR3Pro:
-
do
góry i na dół (oś Y) da nam
spojrzenie na 12tą i 6tą w pionie
-
w
prawo oraz lewo (oś X) da nam
spojrzenie na 9tą i 15tą w
poziomie
-
przybliżenie
się do monitora/ Tracka IR3
spowoduje efekt zoomu, czyli przybliżymy/
oddalimy widok bez wciskania
jakiegokolwiek przycisku (oś Z)
-
w
prawo i w lewo lecz w tej samej płaszczyźnie
da nam przesunięcie obrazu w prawo
lub w lewo jednak bez efektu
obracania się widoku (ta sama płaszczyzna)
-
podniesienie,
obniżenie głowy w jednej płaszczyźnie
da nam efekt tak jakbyśmy podnieśli
głowę, bądź się
"skurczyli" w kabinie
-
przekręcenie
głową patrząc się w jeden punkt
da nam podobny efekt wizualny na
naszym monitorze
Aby
Track IR3 oraz Vector działa prawidłowo
należałoby również skonfigurować
poszczególne opcje. Można skorzystać
z gotowych profili, jednak po pierwsze
każdy może mieć nieco inne
upodobania, po drugie trzeba dostosować
działanie Vectora do swoich warunków.
U mnie np. okazało się, że Track nie
może stać na obudowie monitora i musiałem
przenieść go dalej. Po prostu trzy
punkty na czapce nie były widoczne w
niektórych momentach. Oddalając Track
(na osobną półkę na wysokości
wzroku) zyskałem większy zasięg
odbioru kamery i efekt zastygania Tracka
np. przy dużym wychyleniu minął.
NaturalPoint zresztą sam podaje, że
Track IR powinien być oddalony od clipu
na czapce o 60 do aż 120cm! Dotyczy to
jednak jedynie opcji gdy korzystamy z 3
pkt. odblaskowych, jeśli nie mamy
Vectora Track IR3 będzie działał
b.dobrze również i z bliskiej odległości.
Najbardziej niedopracowana jest opcja
Roll, ale można po pierwsze ją wyłączyć,
a po drugie jest zupełnie zbyteczna, można
też ustawić jej czułość na bardzo
małą, a dopiero na reakcje na
monitorze przy sporym wychyleniu. Ręczna
konfiguracja może zająć i 5-6 godzin
z wszystkimi testami, tak by Track IR
oraz Vector działał należycie i byśmy
nie mieli żadnych niespodzianek. Warto
ten czas jednak na to poświęcić przed
zabawą, potem już samo latanie to
istna przyjemność.
Podsumowując
wymienione wyżej dostępne ruchy
"wirtualną głową", są to
wszystkie ruchy jakie normalnie możemy
wykonać w kabinie samolotu. Ciężko
wyobrazić sobie coś więcej. Powyżej
na screenie widać poziomy ruch głową,
zoom oraz spojrzenie w dół za pomocą
Tracka IR3 Pro oraz Vector Expansion.

Powyżej
dwa screeny przedstawiają widok w
kabinie B-17. Za wolantem znajdują się
zegary do których normalnie nie mamy
dostępu. Wystarczy, że przybliżymy się
do monitora (Tracka) i spojrzymy w dół,
zostanie to przekształcone w ten sam
ruch w symulatorze i zegary staną się
już widoczne.

Podchodzenie
do lądowania z większym kątem
natarcia. Gdzie ten pas? Ruch w bok i
pas już jest widoczny, wracamy do
poprzedniej pozycji i unosimy szyję.
Nasz widok podnosi się i pas normalnie,
który jest niewidoczny ukazuje się
ponownie naszym oczom. Dalej może wysunąć
się znów na lewo i przybliżyć do
monitora? Aktywuje się zoom urządzenia
przybliżając nam upragniony widok.

Track
IR3 oraz Vector idealnie nadaje się do
samolotów odkrytych, gdzie mamy możliwość
rozglądania się po otoczeniu i kabina
nie jest niczym zakryta. Ma to miejsce
między innymi w dwupłatowcach. Powyższy
screen przedstawia za to widok w
samolocie Ryan STA, kabina tutaj jest właśnie
odkryta. Pokazuje przesunięcie widoku w
prawo (normalnie lekkie odchylenie przed
komputerem, tutaj widzimy co jest przed
nosem samolotu) oraz spojrzenie do tyłu.
Zauważcie, że w tym drugim przypadku
widok również uległ lekkiemu przesunięciu
w prawo, tak by nie patrzeć bezpośrednio
na ster kierunku tylko wyjrzeć dokładnie
na swoją szóstą. Może mieć to np.
świetne zastosowanie w P-40 czy
Spitfire, gdzie specjalnie mamy takie
wzierniki, by pilot wychylił się do tyłu
i spojrzał poprzez nie, wtedy mógł
ocenić czy nie ma żadnego zagrożenia
na swoim ogonie.

Kolejny
ciekawy screen. Tym razem
"podkuliliśmy" się w P-51D z
Shockwave. Zauważcie, że głowa pilota
znajduje się na wysokości drążka i
bliżej prawej burty kabiny, normalnie
takie efekty nie są dostępne. W niektórych
przypadkach mamy też minimalny efekt
rozciągnięcia obrazu (np. na tym
screenie) daje to wrażenie jeszcze większej
perspektywy i jest zupełnie czymś
nowym w widokach kabiny 3D. Dzięki temu
poznaje się znane kokpity od zupełnie
innej strony, "przestrzenność"
tak bym to ujął.

Tutaj
"stanęliśmy sobie" w
kabinie. Efekt takiego widoku został
uzyskany przez wyciągnięcie szyi przed
monitorem i spojrzenie w dół. Można
np. teraz obraz zzoomować i znaleźć
się po części w pierwszej kabinie.

Również
fani współczesnych liniowców znajdą
sporo dobrego przy użytkowaniu Vectora.
Po pierwsze swoboda w zajęciu szybko
miejsca co-pilota, po drugie zoomowanie
małych przyrządów i awioniki,
przemieszczanie się i obserwacja
dalszych widów, zajrzenie do luku pasażerskiego
(na ile nam starczy szyi). Szybko można
również się znaleźć pod sufitem
kabiny gdzie mamy dostęp do kolejnych
paneli no i wszystkie poprzednie rzeczy.

Również
wielbiciele Combat Flight Simulator 3 będą
mieli swoje 5 minut wraz z Vectorem.
Tutaj Track IR3 oraz Vector działa w pełni
możliwości (na screenie Me-410 od
Shockwave). Po zabawie w FS2004 i CFS3
bardzo brakuje tej opcji w IL2 i PF.
Mimowolnie nabywa się odpowiednie
zachowanie pod Vector Expansion, a w Ile
niestety trzeba zmienić swoje
przyzwyczajenia.
Jak
widać Track IR3 wraz z Vectorem nie na
darmo został okrzyknięty rewolucją w
symulatorach i jak najbardziej
pretenduje do miana najlepszej nowinki
technicznej roku 2004 przeznaczonej do
symulatorów lotniczych. Wprowadzenie
tej technologii można porównać do
wydarzeń z przed kilku lat kiedy po raz
pierwszy pojawił się Track IR na
rynku. Technologia Vector Expansion
dopiero się rozwija choć już teraz ciężko
sobie wyobrazić co przyniesie jeszcze
nowego, bowiem obecny dostęp do
wirtualnych widoków już praktycznie
niczym nie jest ograniczony.
Najprawdopodobniej tzw. 6DOF będzie
wspierany w każdym nowym symulatorze.
Obecnie Vector Expansion jest w pełni
kompatybilny z Flight Simulator 2004,
Combat Flight Simulator 3 i Aces High 2
(oraz kilkoma grami wyścigowymi). Jak
widać nie wspiera serii IL-2 czy
Pacific Fighters. Maddox tłuczmy się
tym, że po prostu modele samolotów nie
są opracowywane tutaj w taki sposób by
gracz używając Vectora widział
wszystkie elementy poteksturowane. Może
się niby zdarzyć, że zaglądając za
owiewkę napotkamy na dziury w modelu i
brak tekstur (jednak dotyczy i to również
FS2004 jeśli samolot nie był całkowicie
wymodelowany!). Być może NaturalPoint
jednak w końcu wynegocjuje i tutaj z
czasem działanie technologii 6DOF i któryś
z patchy wniesie taką możliwość do
serii Olega. Ubisoft natomiast
informuje, że nowa technologia na 100%
będzie już wspierana w kolejnym tytule
ze stajni Maddoxa czyli Battle of Britan.
Wg. zapowiedzi Naturalpoint wkrótce
dojdą też nowe tytuły. Podobno nowa
technologia ma być wykorzystywana w
Battle of Britan 2 z Shockwave, oraz w
kolejnym patchu do Lock On po LO 1.1
Flaming Cliffs. Jak widać Vector
Expansion to też wydatek, który opłaci
się w przyszłości. Natomiast w FS2004
Vector działa wspaniale. Mamy jeszcze
większą swobodę, orientacja w terenie
i loty VFR są o wiele prostsze i po
prostu przyjemniejsze niż w przypadku
samego Tracka IR. Wszystko to pozwala
nam lepiej wczuć się w rolę pilota
samolotu i zachowywać się w taki sposób
jakbyśmy zachowywali się w kabinie płatowca.

 |
|
Tracka
IR3, IR3Pro, Vector Expansion
i cały zestaw można kupić
na terenie Polski w sklepie
Pilots.pl. Link TUTAJ.
|
Komputer testowy:
-
procesor-
AMD Athlon XP 2800+
-
płyta
główna- MSI KT4V
-
pamięć-
1024 MB (DDR SDRAM)
-
grafika-
Leadtek A400TDH GeForce 6800 128Mb
8xAGP
-
dźwięk-
VIA AC97
-
dysk-
Samsung SP0812N (80Gb, 7200 RPM,
Ultra ATA133)
-
system-
Windows XP Professional
Minimalne wymagania dla Track IR3 i
Track IR3Pro oraz Vector :
Podziękowania
dla teamu NaturalPoint - YoYo, 3
III 2005
Track IR 3 oraz Vector
Expansion to nowy wymiar twojego dobrego
symulatora!
STARSZE
TEKSTY NA TEMAT TRACKA IR
TRACK
IR 2 _____________________
(22.03.04)
Idea
powstania Tracka IR jest prosta. W
realnym kokpicie samolotu
wystarczy przecież spojrzeć w bok by
zobaczyć to co faktycznie tam się
znajduje. Czemu zatem nie można by tego
również symulować? Rozwiązaniem
na to jest właśnie urządzenie z serii
Track IR! Piloci samolotów wojskowych,
czy też pasażerskich obowiązkowo mają
loty w prawdziwych symulatorach
lotniczych. Najczęściej profesjonalne
symulatory włączone w program szkoleń
wyposażone są w kilka ekranów, umożliwiających
orientację wzrokową we wszystkie
strony. Coraz częściej stosuje się też
panoramiczne monitory do symulowania
powierzchni ziemi i nieba we wszystkich
stronach oraz co jest nowością -
okulary z ekranami (wówczas nie
potrzeba wielce kosztownego sprzętu).
Jak jednak osiągnąć to w domowym
zaciszu? Odpowiedzią jest właśnie
system nazwany przez producenta Track
IR.Track IR powstał z myślą o
wirtualnych pilotach, chociaż już drugą
odsłonę Tracka (Track IR2) można śmiało
stosować również i w innych grach (FPP,
np. Raven Shield). Standardem stały się
już POV-y (czy też HAT-y), czyli
grzybki do obracania widokiem na rękojeściach
joysticków. Czym jednak w realu są
najczęściej te grzybki na drążkach
serowych? To trymetry! Czemu zatem nie
sterować widokiem czymś innym, a pod
grzybka na rękojeści naszego joya nie
podpiąć właśnie trymowania samolotu
jak to ma miejsce w rzeczywistości? Urządzenia
z serii Track IR obracanie widokiem właśnie
przejmują na siebie. Dzięki
zamontowanemu czujnikowi (aktywna
kamera) w urządzeniu (odbiornik/emiter)
i umieszczeniu punktu odbiory na sobie
(widzialna przez kamerę kropka odbijająca
podczerwień) mamy kontakt z obrazem na
monitorze poprzez ruch głową. Kropkę
odbioru należy umieścić na swojej głowie
lub na czapce w taki sposób by
odbiornik umieszczony na np. obudowie
monitora ją widział. Efekt końcowy
jest piorunujący, a zastosowanie Tracka
w grze jest po prostu intuicyjne.
Podczas skrętów w locie z
przyzwyczajenia obracamy lekko głowę.
Powoduje to, że od razu ekran reaguje
na nasze ruchy lekko przesuwając widok
zgodnie z wykonywanymi manewrami (kiedy
poruszamy głową). Dalej w zależności
gdzie chcemy spojrzeć, czy na zegary
przyrządów, czy na oddalony cel na
niebie Track IR2 reaguje bezbłędnie.
Oczywiście odpowiednie reakcje Tracka
zależą od jego konfiguracji. Właściwie
standardem w simach jest też funkcja
Padlock - czyli automatyczne śledzenie
widokiem celu. Podlatując pod cel możemy
włączyć padlock i wówczas głowa
naszego wirtualnego pilota będzie
zawsze skierowana w kierunku
wyznaczonego i oznaczonego przez nas
celu. Track IR daje nam coś więcej, po
pierwsze więcej realności (nie trzeba
być ograniczonym odległością do włączenia
padlocka i cel można już śledzić i
obserwować z bardzo daleka) po drugie
więcej swobody (np. śledzenie celu+
szybki rzut okiem na szóstą i dalej
powrót do śledzenia celu, wszystko
dobywa się niejako intuicyjnie bez
przyciskania czegokolwiek na klawiaturze
czy naszym joysticku). Zawsze też wiemy
jak obrócić głową by wrócić do
przodu kabiny. Często simy oferują nam
też obracanie widokiem za pomocą
myszki. Track przejmuje właśnie tę
funkcję i najłatwiej sobie właśnie w
taki sposób wyobrazić jego działanie.
To tak jak byśmy obraz sterowali myszką
ale za pomocą ruchów głowy. Oczywiście
by spojrzeć się na szóstą nie musimy
obracać głowy o 120 stopni. Wszystko
zależy od konfiguracji urządzenia i
wystarczy nawet mały ruch głową by
ujrzeć tego kto do nas strzela od tyłu
- tutaj wszystko zależy od nas i od
naszych przyzwyczajeń.
Urządzenie
TRACK IR 2 na monitorze LCD.
Tracka
używam przy takich symulatorach jak:
IL-2 Forgotten Battles: Ace Expansion
Pack, IL-2 Sturmovik, FS 2004 Century of
flight oraz Lock On. W FPP jeszcze
trackiem się nie bawiłem, ale też i w
inne gry z zasady nie gram. W każdym
simie zastosowanie Tracka nieco się różni
i można skonfigurować go osobno pod każdy
z simów. W Lock onie ważny jest np. duży
death zone ("strefa śmierci"-
kiedy urządzenie nie reaguje na ruchy)
w dolnej półsferze oraz HUD. W FS2004
Track powinien chodzić dość szybko,
natomiast IL-2 to również spory death
zone, do precyzyjnego celowania oraz
widokiem powinno przesuwać się bardzo
wolno po bokach i szybko, gdy chcemy
luknąć na naszą szóstą. Jak widać
każdy sim potrzebuje czegoś innego i
zależy też to od naszych zwyczajów.
Dzięki załączonemu programowi do
tracka (Natural Point) takie właśnie
przypisanie działania urządzenia jest
możliwe. Można skonfigurować wiele
ustawień i dalej zapisać je jako
ustawienia pod konkretny symulator. Od
razu w najnowszym oprogramowaniu mamy
Tracka skonfigurowanego pod FS2002 oraz
FS2004. Resztę możemy dodać do menu
wyboru i zapisać pod konkretnym tytułem.
Ekran
pierwszy oprogramowania Natural Point załączonego
do urządzenia daje nam info o
konkretnym wyborze konfiguracyjnym
aktualnie włączonym (Current Profile),
opóźnieniu reakcji myszy (przejęcie
kontroli nad obrazem- Mouse Delay), parę
przydatnych opcji do Setup'u
oprogramowania, jak ma się zachowywać
pod Windowsem, wybór języka (francuski
i angielski) oraz Status (połączony,
wyłączony) czy klawiszach do aktywacji
Tracka IR2.

Kolejny
ekran programu podaje nam informacje na
temat ustawienie aktualnych "hot
heys" czyli przycisków odpowiadających
za poszczególne opcje działania Tracka
IR. Najważniejsze to Center -
centrowanie widoku, przydatne jeśli często
zmieniamy sposób siedzenia przed
monitorem oraz Enable - czyli włączenie
i wyłączenie urządzenia (jeśli wyłączymy
mimo połączenia nie będzie Track
rejestrował ruchów głową).

Kolejnym
ekranem jest bardzo ważny "Motions".
Ekran ten pozwala nam dokładnie
precyzować zachowanie obrotu obrazu w
symulatorze. Można wszystko ustawić ręcznie
za pomocą przycisku Customize (czyli właśnie
ustawić niezależnie osie X i Y,
spowolnić zachowanie śledzenia kropki
w poszczególnych sferach, czy ustawić
duży death zone, by ekran nam się
centrował automatycznie, gdy zawsze
patrzymy prosto na monitor). Do tego
mamy już kilka przygotowanych z góry
efektów działania tracka (Motion
Present). Suwak Smoothing odpowiada nam
za wygładzenie działania tracka.
Objawia nam się to w płynniejszym działaniu
urządzenia. Dość ciekawą relację
zauważyłem jeśli korzystamy z
joysticka z Force Feadbackiem. Otóż
oprogramowanie rozpoznaje właśnie działanie
FF i dodatkowo trzęsie obrazem w
momencie zadziałania FF. Suwakiem można
ten efekt zwiększać bądź wyłączyć
zupełnie. Na górze okna mamy wybór dwóch
opcji działania Tracka. Pierwszym jest
symulowanie zachowania myszy (Mouse
Emulation) drugim jest opcja działania
Tracka w trybie Zaawansowanym. W
pierwszym trybie Track działa jak mysz,
zatem może zostać zastosowana w każdej
grze. Do tego, jeśli software wykryje,
że poruszyliśmy zwykłą myszką
zaniecha kontroli nad widokiem, ustawiając
mysz jako priorytetowe w tym czasie urządzenie.
W trybie zaawansowanym jeśli sim (co
jest obecnie już standardem)
rozpoznaje, że korzystamy z Tracka i
rozróżnia go osobno niż myszkę,
czyli kwalifikuje obie rzeczy jako
osobne urządzenia. Tutaj niejako Track
współdziała z grą bezpośrednio i
tutaj mamy możliwość pełnej
konfiguracji zachowania Tracka. Lista
gier i dostępnych konfiguracji w tym
trybie jest TUTAJ.
Dalsze
ekrany programu to Tracking - można tam
zaobserwować śledzenie obiektu-kropki
przez odbiornik, zwiększyć, bądź
zmniejszyć czułość urządzenia,
wybrać czy jest to kropka czy
korzystamy z firmowej czapki, zaznaczyć
umieszczenie odbiornika w stosunku do
naszej głowy (obrót urządzenia).
Ostatni ekran to Profiles. Odpowiada on
za zachowywanie kolejnych ustawień, wybór
konfiguracji uprzednio przez nas
zapisanych czy bezpośrednie przyporządkowanie
danej grze odpowiedniego działania
Tracka.
Obok
widać że Track IR2 jest włączony,
jednak została ręcznie wyłączona
opcja przechwytywania obrazu z kropki.
Urządzenie najlepiej przymocować mocno
do obudowy, nawet na stałe, gdyż jest
ono bardzo lekkie i delikatne.
Track
IR2 posiada 3 działające diody
informujące nas o włączonych
funkcjach odbiornika/emitera:
-
Dioda
zielona- informuje nas o włączeniu
urządzenia i odbijaniu przez kropkę
wiązki podczerwonej przechwytywanej
następnie przez odbiornik
-
Dioda
czerwona- informuje o wyłączeniu
przez gracza odbiornika (czyli wtedy
Track nie będzie reagował na nasze
ruchy, opcja bardzo przydatna gdy
nie chcemy by chwilowo urządzenie
działało)
-
Brak
zapalonej diody- urządzenie jest włączone
jednak nie wychwytuje kropki
-
Dioda
niebieska- informuje o włączeniu
urządzenia wraz z programem
NaturalPoint. Jeśli komuś owa
dioda blue przeszkadza, można ją
wyłączyć w sofcie.
Pod
koniec zeszłego roku (2003) ukazała się
kolejna wersja Tracka oznaczona jako 2,
ale o różnicach między tymi urządzeniami
napisze nam Wasmic.
FAQ
(pochodzący
ze stronki Pilots.pl)
Pytanie 1: Jak bardzo mam obrócić
głowę, aby poruszyć kursor?
TrackIR2 ma dużą rozdzielczość i
dzieki temu jest bardzo precyzyjny.
Niewielki ruch głową może znacznie
przemieścić kursor. Ruch głowy o
mniej niż 1 centymetr może nawet
spowodować przemieszczenie kursora
przez cały ekran monitora.
Pytanie 2: Czy będę miał
problemy z patrzeniem na ekran podczas
poruszania moją głową?
Nie, czułość urządzenia można w łatwy
sposób skonfigurować w oprogramowaniu
i tym samym dostosować ją do własnych
potrzeb. Cały ekran Twojego monitora będzie
na pewno zawsze widoczny, jeżeli urządzenie
skonfigurujesz w ten sposób, że
obracając głowę o mniej niż 2,5 cm
od środka ekranu poruszasz kursorem po
całej jego powierzchni.
Pytanie 3: Czy używając
TrackIR2 nadwerężę swój kark?
Nie! Ludzie przyzwyczaili się do słuchania
o szkodliwym wpływie urządzeń do śledzenia
ruchu starego typu, które były ciężkie
i wymagały dużego zakresu ruchów głowy.
Ludzie ci zakładają, że TrackIR2 będzie
powodował te same problemy wywołujące
ból głowy. Przy tworzeniu TrackIR2
mieliśmy jednak na celu usunięcie tych
wszystkich niedoskonałości.
Pytanie 4: Co to jest TrackIR
Enhanced Mode (tryb zaawansowany TrackIR)?
Pewne gry zostały zaprogramowane tak
aby automatycznie rozpoznawać urządzenie
TrackIR i aby komunikować się z nim
bezpośrednio. W tych grach, TrackIR2
nie jest urządzeniem symulującym mysz,
jest on traktowany jak oddzielne urządzenie
wejścia/wyjścia. To daje Ci wiele
korzyści, które opisaliśmy bliżej na
stronie "jak
to działa".
Pytanie 5: Jeżeli patrzę sie
na coś innego niż mój monitor, czy
wtedy kursor będzie się poruszał?
Istnieją klawisze skrótu które włączają
lub wyłączają ruch kursora oraz
centrują widok. Jeżeli grasz w grę z
wykorzystaniem trybu zaawansowanego
TrackIR, gra będzie zawsze pamiętała
gdzie ustawiłeś środek.
Pytanie 6: Siedząc przed
komputerem zazwyczaj nie poruszam głową
aby spojrzeć na coś, tak więc to będzie
dosyć dziwne uczucie.
Przyzwyczajenie się do
kontrolowania kursora za pomocą
niewielkich ruchów głowy zazwyczaj
zabiera tylko kilka minut. To jest
bardzo intuicyjne!
Pytanie 7: Korzystanie z
TrackIR jest użyteczne, ale co w
sytuacji gdy w grze chcę użyć mojej
zwykłej myszki.
Urządzenie nie przejmuje całkowitej
kontroli nad kursorem! TrackIR2
zaprzestanie kontroli, jak tylko wykryje
ruch myszki. Twoja myszka nie musi być
odłączona ponieważ TrackIR2 podłączany
jest do portu USB. Preferowanym sposobem
grania w gry takie jak MS Flight
Simulator 2002/2004 jest rozglądanie się
po kabinie pilota za pocą TrackIR2 i
klikanie na wszystkie pojedyncze przełączniki
za pomocą myszki.
Pytanie 8: Jestem
przyzwyczajony do kontrolowania mojego
komputera za pomocą mojej ręki i nigdy
nie będę chciał tego zmienić.
Hmmm, w porządku. Ale dlaczego
chcesz sięgać po myszkę, kiedy możesz
po prostu podnieść znad klawiatury
jeden palec i wskazać nim na coś
natychmiast! Jeżeli umieścisz jedną z
odblaskowych kropek na swoim palcu,
wtedy stanie się on perfekcyjnie
dostrojoną myszką. W przypadku używania
TrackIR nie występują ponadto problemy
z uszkodzonymi kulkami myszy czy też małymi
podkładkami pod nie.
Jak
zakupić urządzenie?
Osobiście
z zakupem Tracka zwlekałem długo. Nosiło
mnie od roku ale problemy celne,
problemy sprowadzenia urządzenia + dość
wysoka cena (130$), wszystko to mnie
mocno zniechęcało. W
marcu 2004 w Polsce ruszyła jednak
sprzedaż Tracka dzięki firmie
Monsilver i miałem przyjemność zostać
ich pierwszym klientem. Adres sklepu
jest TUTAJ,
jak i pod banerem poniżej tekstu.
Można tam przeczytać również kilka
dodatkowych informacji na temat tracka.
Poniżej jeszcze parę słów na temat
sprowadzania urządzenia z zagranicy. Otóż
taka paczka, o takiej wartości powinna
zgodnie z prawem podlegać normalnej
procedurze celnej zatem osoba otrzymuje
wezwanie celne i udaje się do najbliższego
Pocztowego Urzędu Celnego a tam
rachunek za TrackIR będzie wyglądał
mniej więcej następująco: cena urządzenia
+ koszty transportu powiększone o 22%
VAT + cło (normalnie 0% ale jeśli
zakwalifikowano urządzenie błędnie
lub rachunek/faktura ze sklepu zawiera
pewne braki, może się zdarzyć że
dojdzie cło, stawka autonomiczna) +
koszty odprawy (jeśli nie dokonywana
samodzielnie tylko przez agencję celną
to znaczki skarbowe 15 zł do upoważnienia
+ koszty agencji celnej (przygotowanie
dokumentów), różnie - ok 70 zł) +
czas i nerwy stracone w urzędzie.
Czasami zdarza się że paczka dojdzie
do adresata bezpośrednio, z pominięciem
procedury celnej, ale to raczej wyjątek
od reguły. Czasami można poczytać na
jakimś forum że ktoś otrzymał tak
przesyłkę. Zależy gdzie jest odprawa,
kiedy i jaki urzędnik się tym zajmuje.
Jeśli paczka jest mała i odprawiana w
kontenerze, zbiorczo, na Urzędzie mogą
coś przeoczyć. Osobiście nie mam
jednak pewności dlaczego są takie pomyłki.
Oczywiście osoba która otrzyma
nieodprawioną paczkę może się tylko
cieszyć ponieważ naprawdę sporo
zaoszczędziła. Ale to jest rosyjska
ruletka.
TUTAJ
można przeczytać tekst świera na
temat tracka ir1 (strona KG200), a poniżej
baner do sklepu Pilots.pl
http://www.naturalpoint.com/trackir/
- strona oficjalna produktu ( w dziale
downloads można zassać najnowsze
oprogramowanie do Tracka)
Umieszczam
również Track, w którym to można
zaobserwować w jaki sposób działa urządzenie
Track IR2. Właśnie w tej walce na P-51
posługuję się Trackiem IR. Plik 61Kb
znajduje się TUTAJ
(Track przeznaczony jest dla IL-2 FB:
AEP 2.0)
TRACK
IR1 ________________________(kiedyś
tam :)
Dzięki
koledze Swierowi, w moje krogulcze łapska
wpadł do testów TRACK IR - Neutral
Point i dzięki temu mogę podzielić się
swoimi wrażeniami na temat tego jakże
ciekawego urządzenia. Dla tych którzy
nie mają pojęcia co to takiego
podpowiem że Track IR służy niejako
jako wirtualna mysz. Czyli tak jak
sterujemy myszką na pulpicie tak samo
wygląda to w przypadku Tracka IR, różnica
polega na tym, ze tutaj rękę zastępujemy
głową. Co to oznacza? Oczywiście pod
Windowsem nie ma to najmniejszego sensu
ale sprawa dopiero nabiera znaczenia w
symulatorach, bowiem do tego została właśnie
stworzona. Track IR wykrywa ruchy głowy
i dzięki temu nie jesteśmy zmuszeni do
używania grzybków w Joystickach czy
klawiatury numerycznej w celu rozglądania
się. No ale od początku...

Instalacja
urządzenia jest bardzo łatwa, nie
wymaga żadnych zdolności, zresztą jak
większość urządzeń podłączanych
do portów USB. Można nieco czasu poświęcić
na konfigurację klawiszy (jak np.
centrowanie widoku, pauzę itp..). Są
też opcje czułości. Można ustawiać
reagowanie na 3 poziomach czułości lub
wszystko zdefiniować ręcznie. Zestaw
składa się z samego urządzenia
NeutralPoint, kabla USB, instrukcji i
nalepek, którą to naklejamy np. na nos
jeśli chcemy z TRACKA skorzystać (no i
torebki od Swiera ale to do oddania ;).
Właśnie dzięki tej naklejce detektor
rozpoznaje nasze ruchy głową. Już pod
Windowsem można zobaczyć jak to
wszystko działa. Bardzo istotnym jest
fakt odpowiedniego umiejscowienia urządzenia.
Musi stać na nieruchomej powierzchni,
najlepiej na obudowie monitora i w miarę
blisko twarzy.


Samo
urządzenie jest dość małe i tak
naprawdę nie przypomina aż takiej
rewolucji w dziedzinie symulatorów.
Osobom którym to pokazywałem najczęściej
przychodził do głowy WebCam. No a jak
to wygląda w simie IL-2. Po
zainstalowaniu Neutral Pointa i
odpaleniu Forgotten Battles od razu
zauważyłem, że POV na joysticku się
wyłączył. Za to dokładnie jak pod
Winem rolę myszki przejął TRACK IR.
Dla dodania reality wyłączyłem ikony
i widoki zewnętrzne. Na początek dwa
Heńki na 2000 m... ja w Laggu-3 i nieco
chmurek na 1500. Kto używa i joystick i
myszki podczas lotu ten wie jak ciężko
opanować te dwa urządzenia razem.
Tutaj dokładnie rolę myszki przejmuje
Track - wiec co tutaj dużo tłumaczyć
... po minięciu Heńków wystarczyły
mi dwa ruch głową by idealnie
naprowadzić się na bombowce. Od razu
widać że Track IR doskonale nadaje się
do lotów full real np. na Virtual
Online War ( VoW
). Praktycznie przy dobrym ustawieniu
urządzenia mamy pełną swobodę ruchów
głową. Możemy się dokładnie rozglądać
w każdym kierunku, gdy nas coś
zainteresuje przestawiamy się na największe
zbliżenie i "rozpracowujemy
teren". Sądze, że jest to kolejny
milowy krok do uczynienia z naszych kompów
coraz bardziej realne kokpity samolotów.
Urządzenie wychwytuje nawet
najdrobniejsze ruchy głową wiec
niewskazane jest wstawanie do telefonu
;). Do Tracka IR trzeba przywyknąć.
Jedyną wadą, którą można zarzucić
jest sam moment celowania.
Najprawdopodobniej jednak po zapoznaniu
się bliższym z tym ustrojstwem i
celowanie może będzie czystą
przyjemnością. Dlaczego pisze, że
jest to wada? Wyobraźmy sobie że
korzystamy z takiego urządzenia i
celujemy na maksymalnym zbliżeniu-
prawda jest taka, że dość trudno
utrzymać głowę w jednej pozycji i
wtedy celownik zaczyna nam latać lekko
odchylając krzyżyk z pola celu. Być
może jednak tak jak podaję, efekt ten
występuje na początku, w momencie
kiedy do Tracka już się przyzwyczaimy
celowanie nie będzie nastręczało większych
problemów. Po 1 dniu grania wydawało
mi się bowiem, że już o wiele łatwiej
mi zapanować i przewidzieć jak za
chwilę obraz obróci się na monitorze.
Tak czy siak TRACK IR polecam bez dwóch
zdań, naprawdę robi świetne wrażenie,
a dla symulatorów cywilnych jak np.
FS2002/2004 jest wprost wymarzony, również
zachowanie w Lock ON, gdzie będziemy
walczyć w zasadzie elektronicznie urządzenie
wydaje się świetnym rozwiązaniem. W
ile po przezwyciężeniu i opanowaniu
celowania Track również wydaje się po
prostu rewelacją. Bez dwóch zdań przy
lotach Full real jest tym "co
tygryski lubią najbardziej",
pozwala nam błyskawicznie zorientować
się w sytuacji i rozejrzeć wokół w
poszukiwaniu naszej niedoszłej
ofiary....
Mając
TRACK IR rozglądanie się to czysta,
niezmącona frajda
Cena
urządzenia za granicą wynosi 137 $ +
koszty wysyłki oraz cło (razem blisko
190$). Urządzenie jest już dostępne
na polskim rynku po znacznie
atrakcyjniejszej cenie ( http://www.pilots.pl
) .
O
Tracku można poczytać również TUTAJ (tekst
o TIR1 pochodzi w newsów z dnia
12.05.03, update 16.03.04)
|