|
Seria
ze stajni Microsoftu nazwana po prostu
Flight Simulator święci już kolejny
rok swojego triumfu. Tym razem pod nazwą
"Century of Flight". FS 2004
zwany też FS9 jest zupełnie innym
symulatorem niż IŁ-2 czy Lock On.
Najważniejsza różnica to oczywiście
to, że jest to symulator maszyn
cywilnych. To symulator, gdzie panują
już zupełnie inne realia niż w naszej
podniebnej, "iłkowej"
wojnie.. Zacznijmy jednak od początku.
Dlaczego FS2004 na stronie o iłku?
Seria Microsoftu wydawana jest już od
ładnych kilku lat i w zasadzie co dwa
lata dokonuje się nowa odsłona tegoż
symulatora. Schemat samej gry w zasadzie
jest wciąż taki sam. Jest to symulator
maszyn cywilnych, z rozbudowaną
nawigacją, z interaktywnymi panelami
(czego np. w IL-2 FB czy Lock Onie wyraźnie
brak) z w zasadzie pełnym zarządzanie
silnikiem, czy to w samolotach
odrzutowych czy w napędzanych zwykłymi
tłokami. Oprócz tego mamy możliwość
dopasowywania się do panujących w
lotniczym świecie procedur, w pełni
korzystamy z udogodnień i już
obecnie wymogów jeśli chodzi o
naprowadzanie samolotu (NDB, VOR, ILS),
czy kontrolę naziemną/wieżę kontroli
ruchu lotniczego. Wszystko to powoduje,
że seria FS jest symulatorem, który śmiało
można nazwać symulatorem lotniczym z
prawdziwego zdażenia. Celem tego działu
jest jedynie przybliżenie tytułu jakim
jest seria Flight Simulator, gdyż jest
to sim, w który każdy szanujący się
fan symulatorów powinien choć raz
zagrać. Oczywiście przede wszystkim
loty skupiają się tutaj na trasie od
punktu A do punktu B. Sęk tylko w tym,
że powinniśmy zastosowywać się do
procedur panujących w cywilnym świecie
lotniczym, a do tego obsługiwać maszynę,
począwszy od włączenia świateł
pozycyjnych, a skończywszy na podkołowaniu
pod bramę portu lotniczego używając
zróżnicowanych hamulców kołowych,
stosując rozdzielenie sterowania
silnikami i wybierając odpowiednie
drogi. Do tego należy dodać że FS2004
na najwyższych ustawieniach graficznie
jest wręcz doskonały optycznie, czyli
podczas lotu... możemy w dosłownym
tego słowa znaczeniu podziwiać widoki
z naszego kokpitu. Fs9 "Century of
Flight" został wydany w okresie
100 - lecia lotnictwa (stąd tytuł) i różni
się od innych Fs-ów przede wszystkim
zbiorem dostępnych samolotów. Mamy
tutaj maszyny z początku poprzedniego
wieku, ale jeśli ktoś chce usiąść
za sterami Jumbo Jet'a nic nie stoi na
przeszkodzie. Scenerie są aktualne, a
za to w FSach mamy cały świat. Chcesz
zorganizować lot z Korsyki na Maltę?
No problem. Chcesz przed egzotycznymi
wakacjami zobaczyć jak wygląda
Tajlandia? Odpal Fligth Simulator,
wybierz lotnisko w Bangkoku i krążąc
nad wzniesieniami opracuj drogę swoich
wycieczek. Chcesz zanudzić się lotem w
767 z Okęcia do Nowego Yorku, zrób dużo
kawy, usiądź na czymś miękkim i
wystartuj w efesie... Seria FS spotyka
się oczywiście ze słowami krytyki ze
strony wirtualnych pilotów tych
bardziej bojowych symulatorów, jest jej
jednak tyle, ile krytyki fanów
symulatorów maszyn cywilnych do z kolei
tych bojowych. Tak, czy siak, oba światy
się uzupełniają. Bez samolotów
cywilnych i myśli człowieka o lataniu
począwszy od Ikara nie byłoby samolotów
bojowych. Bez wojen i myśliwców czy
bombowców nie mielibyśmy teraz maszyn
cywilnych w takim stopni jakie widzimy
na niebie. W FS2004 mamy też załączone
historyczne loty, których możemy stać
się bohaterami, jest to zatem też kawałek
po prostu nieźle opowiedzianej
historii. Reasumując: mamy zatem całą
mapę świata, wspaniałą grafikę, dźwięki,
poprawny model lotu wielu samolotów
oraz prawie ich pełną obsługę wraz z
instrukcjami, realistyczne warunki i
efekty pogodowe, opcję treningową,
multiplayer, kilkanaście samolotów do
wyboru (wersja podstawowa symulatora).
Czy warto? Dla mnie na pewno tak. Po głuchych
dźwiękach plujących MK103, warto
czasem zasiąść za sterami szybowca
wyniesionego nad polskimi Tatrami... FS
jest też nieco innym z programowego założenia
symulatorem niż znany nam ił.
Producent, w tym wypadku Microsoft,
zastosował otwarty, wirtualny świat.
Oznacza to, że każdy w zasadzie może
opracować model samolotu, scenerię,
czy zmodyfikować już istniejący
samolot po swojemu jeśli zna się na
projektowaniu komputerowym. Dzięki
takiej możliwości do FS można dodawać
nieskończoną ilość obiektów czy
samolotów ograniczoną jedynie zasobem
naszego HDD i możliwościami sprzętowymi.
Wiele z dodatków (i to nawet tych świetnie
opracowanych przez entuzjastów
wirtualnego lotnictwa) jest za darmo
dostępna na stronach znanych serwisów
o Microsoft Flight Simulator. Rozkwitł
też handel płatnych add-onów dla
serii FS, które najczęściej zasługują
na same pochwały. Zasiądźmy więc w
kokpicie jednej z maszyn "Century
of flight"...
"Złoty
wiek lotnictwa - tak można określić
okres, w który tematycznie wciąga nas
FS2004. Oczywiście na tym się nie kończy
bo piękny FS2004 to symulator obejmujący
i teraźniejszość."

Kluczowymi
plikami odpowiedzialnymi za wyświetlanie
powierzchni ziemi jak i wszystkich
obiektów stacjonarnych w FS są pliki z
rozszerzeniem bgl. Kształtują one m.
innymi siatkę powierzchni ziemi.
Odwzorowanie siatki można jednak
modyfikować nadając jej bardziej
realne kształty. Najprostszą drogą
jest modyfikacja pliku FS9.cfg (dane
aplikacji/microsoft/fs9, można też
plik znaleźć przez opcję wyszukaj pod
programem systemowym). Dalej otwieramy
ten plik za pomocą notatnika i należy
wyszukać linię w pliku
TERRAIN_MAX_VERTEX_LEVEL=19. Poziom 19
odpowiedzialny jest za wyświetlanie i
generowanie nierówności terenu. Liczbę
tę możemy ustawić na 20 lub 21 w
przypadku mocnych komputerów. Od tej
pory nasza powierzchnia ziemi będzie
bardziej poszarpana a rzeki czy
strumienie będą rzeźbić swoje
koryta. Uwaga! Polecam też temat
na forum Avsim TUTAJ
na temat ustawień graficznych pod
FS2004, oraz temat związany z wyświetlaniem
foto scenerii TUTAJ.
Dalej
powinno się ściągnąć pliki typu
MESH z krajobrazami nad jakimi chcemy
latać. Defaultowy FS zawiera już takie
pliki, jednak kaniony czy góry raczej są
bardziej wygładzane niż strzeliste.
Najkrócej pliki typu MESH można określić
jako siatkę powierzchni ziemi, która
powstała za pomocą skanowania dzięki
urządzeniom mierniczym i skanującym z
promów kosmicznych. Odpowiednie mapy są
obrabiane przez entuzjastów FS'a czy
firmy produkujące dodatki płatne do FS
i można je ściągać z sieci. Różnice
są kolosalne. Najbliższy naszemu sercu
jest niewątpliwie projekt Tatry (link w
sekcji polskiej). Wystarczy polatać w
FS przed zainstalowaniem dodatku Tatry i
po. Jesli jeszcze góry znamy jak własną
kieszeń efekt murowany. Tatry z
delikatnych pagórków zamieniają się
w ostre pofałdowane powierzchnie. Należy
do tego zaznaczyć, że MESH dokładnie
odwzorowuje mapę, więc rozmieszczenie
dolin, pagórków czy gór jest zgodne z
rzeczywistością. Cały świat w siatce
MESH można zassać Tutaj.
Na górze mamy mapę terenów (Download
the Terrain Map (1.5MB)) gdzie możemy
odszukać interesujące nasz tereny i wg.
specyfikacji zassać konkretny plik.
Plik po rozpakowaniu wstawiamy do add on
scenery/ scenery. Warto jednak poszukać
w sieci, czasem można znaleźć
interesujący nas region jeszcze lepiej
zrobiony niż na stronie Simviation.
Oczywiście pliki te odpowiednio też
"ważą". Miejsce na dysku
obowiązkowo, wystrczy, że podam przykład,
że mój FS ma obecnie 8,2 GB, a jak
instalowałem było coś koło 2 :).
Polecam też plik pod nazwą
polandme.zip na FlightSim (należy znaleźć
przez opcję szukaj i bibliotekę plików).
Jest to Mesh całej powierzchni Polski.
Dalszą sprawą którą również
powinno się zmienić to tekstury wody.
Woda default w FS jest raczej denerwująca
i posiada nienaturalną barwę. Na szczęście
pliki dot. wody są darmowe na wielu
stronach. Przedtem radzę jednak porobić
kopie zapasowe folderów
odpowiedzialnych za wyświetlanie
tekstur powierzchni. Czasem stworzone
przez graczy tekstury są gorsze niż
te, które mamy w zwykłym FS2004 i
lepiej wtedy powrócić już do
poprzedniej wersji. Polecam chociażby
te Tutaj
(7,4Mb).
Dalszą
rzeczą jest dodawanie obiektów do FS.
Tutaj sprawa wygląda już nieco
trudniej jeśli chcialibyśmy opracować
coś od podstaw. Skupmy się jednak na
ogólnodostępnej i bardzo prostej
metodzie, programie FS Enhancer 2004. Na
screenie wyżej, wszystko co znajduje się
wokół Twin Bonanzy jest dodane dzięki
FS Enhancer. Program jest w pełnej
wersji płatny, jednak w demie (free) można
dodawać do 6- ciu obiektów z bardzo
pokaźnej listy. Pełen program do wypróbowania
z ograniczoną liczą dodawanych obiektów
można zassać Tutaj.
Oprócz pojazdów i ludzi można dodawać
samoloty AI, budynki, rośliny, zwierzęta,
obiekty militarne oraz dźwięki.
Instrukcja obsługi programu wraz z
wykazem klawiszy skrótowych do edytora
znajduje się razem z dodatkiem.
Samoloty
dostępne w FS to już nieco inna bajka.
Te płatne najczęściej są zrobione
bardzo dobrze, z załączoną pełną
instrukcją oraz wieloma dodatkami.
Poziom tych darmowych jest bardzo różny.
Od naprawdę świetnie odwzorowanych
maszyn z pełnym aktywnym panelem
wirtualnym, oraz wieloma
animowanymi elementami, po samoloty
jedynie z panelem 2D i bardzo słabymi
teksturami nie mówiąc już o modelu
lotu. Najczęściej samoloty płatne można
ściągnąć z sieci po podaniu numery
karty kredytowej, czy dzięki innej
formie płatności, po te darmowe
wystarczy kliknąć najczęściej
Download, a potem postępować według
załączonej instrukcji instalacji. Często
też zabawę mogą nam uprzyjemnić
potworzone loty dla ściągniętych
samolotów. Co bardziej liczące się
grupy projektantów do nowych samolotów
załączają dodatkowe scenerie
charakterystyczne dla danej maszyny. Do
tego opracowując trasy i cele
konkretnych lotów co pozwala też nam
lepiej poznać historię czy genezę
konkretnej maszyny. FS2004 wzięty od
razu z pułki daje nam 23 pojazdy
powietrzne więc też nie jest to mała
cyfra, zważywszy, że są to jedne z
najlepiej wykonanych maszyn jakie
kiedykolwiek wypuścił Microsof.
Natomiast na temat ustawień graficznych
pod FS2004 możecie poczytać na stronie
Microsoftu Tutaj.
Przykładowe
screenshoty powierzchni ziemi i samolotów
w FS2004 możecie zobaczyć klikając na
miniaturki:

Kolejno
na screenach: Szybowiec na tle doskonale
zrobionej Emma Field 2004 (USA)- dodatek
Lago, B-25 startujący z lotniskowca USS
Nimitz, motoparalotnia na tle
powierzchni Georender (USA)- dodatek
Lago, F-16 Viper oraz Mesh powierzchni
ziemi niedaleko Insbrucka (Austria),
King 350 a pod nim Mesh Skandynawii.
|